Gry mobilne i sposób, w jaki z nich korzystamy, może się zmienić za rok

mm Adam Lulek Artykuły 2019-06-20

Mimo, że gry mobilne mają wiele możliwości, to jednak nie są takim samym doświadczeniem jak tytuły dostępne na komputer czy konsolę. Pewne aspekty gamingu mogą zmienić się już w 2020 roku. Czemu? Wydawcy tytułów AAA dobrze radzą sobie z portowaniem swoich franczyz na urządzenia mobilne, ale początek 5G i gier w chmurze może podnieść poziom satysfakcji z gier mobilnych. Co nas może czekać w 2020 roku?

Duże tytuły, małe ekrany

Zdecydowanie największym nowym tytułem dla gier mobilnych pokazanym na E3 2019 było Call of Duty: Mobile, wersja przebojowej serii skurczyła się, by mogła być odtwarzana na smartfonach. Okazało się, że gra jest bardzo podobna do tej, która dostępna jest na komputerach, z poziomami zgranymi prosto ze starszych gier, w tym grupami zszytymi w celu stworzenia ogromnej mapy bitewnej royale (co powinno zapewnić doświadczonym fanom Call of Duty przewagę).

Ponadto gra jest bardzo podobna do innych poważniejszych strzelanek mobilnych: poruszaj kciukiem po lewej stronie ekranu, wykonuj czynności, takie jak strzelanie, kucanie lub przełączanie ładunków, naciskając odpowiedni przycisk po prawej stronie ekranu. To działa … kiedy już to załapiesz. Jednak próba odtworzenia doświadczenia z konsoli na smartfonach sprawia, że ​​jest to interfejs zagracony. Jest to coś, co nęka każdą grę, która korzysta z elementów sterujących na ekranie, a nie dedykowanego zewnętrznego pada (który nie jest powszechny).

Trzeba przyznać, że Call of Duty: Mobile wprowadza kilka innowacji kontrolnych – takich jak automatyczne strzelanie, gdy gracz unosi krzyżyk nad przeciwnikiem – ale są one przeznaczone dla nowszych graczy, aby opanowali grę, dopóki nie przejdą do precyzji ręcznego przesuwania, celowania i strzelania.

W istocie tytuły mobilne dziedziczące IP z konsol i gier komputerowych mają dobry powód, aby próbować zaimportować to doświadczenie w pełni, ale – przynajmniej teraz – niezbędny jest kompromis.

Innym przykładem jest The Elder Scrolls: Blades, gra, która była dostępna w USA na wczesnym etapie dostępu przez kilka miesięcy przed ogólną premierą. Schemat kontrolny jest uproszczoną wersją tradycyjnej walki Elder Scrolls: po napotkaniu wroga gracze przesuwają palcem po ekranie, aby atakować. Brakuje tu swobodnego ruchu, który zdefiniował walkę w głównych grach, ale umożliwia grę jedną ręką. Istnieje także tryb oburęczny.

Nowe-stare gry mobilne – sposób na wyróżnienie się na zatłoczonym rynku

Podczas jednej z prezentacji E3 2019 Kira Schlitt, dyrektor kreatywny w ZeniMax Online Studios, wystąpiła na scenie, aby zaprezentować nowy tytuł mobilny: Commander Keen. Gra oparta jest na platformówce z PC, która została wydana po raz pierwszy w 1990 roku. Jej celem jest ożywienie klasycznej gry z przewijaniem bocznym na smartfonach i tabletach z systemem iOS i Android.

Zapowiedź tytułu była niespodzianką. Commander Keen będzie platformówką o podobnym, beztroskim, kreskówkowym stylu jak oryginał … i gra karciana. Każdy z gadżetów postaci tytułowej (np. pałeczki pogo i pułapki sci-fi) jest aktywowany za pomocą karty, która po użyciu jest wtasowana z powrotem do mini-talii. Brzmi to jak nowa kombinacja wypróbowanych i prawdziwych gatunków: platformówka w czasie rzeczywistym, która wymaga mniej nerwowej aktywności, aby kontynuować. Widać tu inspirację np. Hearthstone.

Niezależnie od tego, czy gra będzie hitem, będzie ją można pobrać za darmo. Niestety pojawią się mikrotransakcje. Kupione rzeczy mają wprowadzać jedynie kosmetyczne zmiany i oszczędzić czas. Commander Keen jest swego rodzaju królikiem doświadczalnym, czy bardzo stary i znany tytuł, może przyjąć się na urządzeniach mobilnych. Czas pokaże.

Franczyzy mogą być kluczem do popularyzacji nowych gatunków

Największa na świecie koreańska firma zajmująca się grami mobilnymi, Netmarble, nie zadebiutowała publicznie z nowym tytułem na E3 2019, poza jednym pokazanym za zamkniętymi drzwiami, który ma zostać wprowadzony na rynek amerykański przed końcem roku. Największe tytuły firmy to: Marvel Future Fight, Star Wars Heroes i Disney Magical Dice. Firma ma nawet oficjalnie licencjonowaną grę o popularnym na całym świecie zespole BTS.

Innymi słowy, Netmarble ma mnóstwo doświadczenia w zabezpieczaniu popularnego na całym świecie IP – ale aby wyróżnić się w nasyconym rynku, firma nie może po prostu rzucić szybko byle jakiego tytułu, aby zarobić na bardzo rozpoznawalnych nazwach. Zamiast tego, obecna strategia Netmarble polega na budowaniu motywów i mechanizmów rozgrywki pasujących do IP. Nadchodząca gra – King of Fighters All-Stars zrywa z tradycyjnym mechanizmem walki na rzecz przewijania ekranu.

Zmiana gatunku wydaje się być sprytnym posunięciem, aby zachować zabawę w walce wręcz, bez zmuszania graczy do korzystania z niezdarnego interfejsu w grach mobilnych do walki. Gra okazała się popularna w Japonii, gdzie Netmarble po raz pierwszy wydał KoF: All Stars w 2017 r. i odniósł sukces w Korei Południowej po wprowadzeniu na rynek w maju 2019 r. Możliwe, że KoF: All Stars może rozpocząć swój własny trend w USA.

Producenci smartfonów nadal wspierają lokalne gry, a nie streaming

W ciągu ostatnich kilku lat producenci smartfonów wypuścili urządzenia przeznaczone specjalnie dla graczy. Możemy do nich zaliczyć przykładowo Razer Phone, Black Shark czy ASUS Rog Phone.

Co ciekawe Yang Sun, wiceprezes ds. Marketingu Black Shark Global, ma poważne przemyślenia, jak może się zmienić rynek gier w kolejnym roku. 5G i gry w chmurze mogą zmienić sposób myślenia o mobilnych urządzeniach do gier. 5G przyniesie oczywiste korzyści, takie jak szybsze prędkości Internetu i mniejsze opóźnienia, co prawdopodobnie pomoże we wszystkich dziedzinach. Zmiany te mogą mieć wpływ na konsumentów, z całą infrastrukturą sieciową i serwerową, która wciąż wymaga zbudowania.

Zamiast polegać na lokalnym sprzęcie, gry w chmurze przenoszą przetwarzanie do ogromnych farm serwerów. Nadchodzące usługi, takie jak Google Stadia i Microsoft xCloud, obiecują dostarczać wydajność na poziomie konsoli czy komputera do dowolnego urządzenia, które może przesyłać strumieniowo multimedia. Po prostu nie będziemy potrzebować już lokalnego sprzętu – w każdym razie nie w takim stopniu, w jakim ma to miejsce teraz.

Urządzenia mobilne wymagałyby oczywiście połączenia odpornego na awarie, ale drugi główny priorytet, aby osiągnąć równość z grami PC i konsolami polega na poprawie wyświetlaczy. Smartfony i tablety pozostają w tyle pod względem przejrzystości i jakości ekranu.

Jak 5G zmieni gry mobilne?

Verizon na E3 pokazało kilka prostych gier mobilnych, aby pokazać potencjał 5G. Na przykład Knights on a Rocket zawierało dwóch rycerzy uderzających się nawzajem, próbujących lecieć przez pole asteroid. Gdybyś mógł przesyłać strumieniowo znacznie więcej danych, mógłbyś stworzyć grę, która polegałaby na bardzo szybkim pobraniu zasobów. Przykładem jest tu pojawienie się asteroid bez spowolenienia.

Kolejna gra na stoisku Verizon zawierała prosty sztylet rzucony w bok filaru i omijający przeszkody – bardzo prosta rozgrywka, ale z efektami świetlnymi, których jakość była na poziomie konsoli.

Ponadto 5G może umożliwić znacznie bardziej dynamiczną rozgrywkę. Mobilne gry nowej generacji z obsługą 5G pojawią się w 2020 r. W przyszłym roku będziemy musieli najpierw zweryfikować technologię, a następnie sprawdzić, czy i gdzie może ona być użyteczna dla konsumentów – powiedział przedstawiciel Verizon.

Gdy 5G nadejdzie, urządzenia nie będą potrzebowały wyśrubowanych specyfikacji. Jest to potencjalnie przerażająca propozycja dla producentów smartfonów, którzy uzasadniali coraz wyższe ceny falgowców, coraz lepszym hardwarem.

Źródło: techradar






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x