Notch w iPhone X – hejterzy powinniście przeprosić!

mm Mariusz Nowak Artykuły 2019-06-18

Nadszedł wreszcie czas na przeprosiny. Przeciwnicy notcha krzyczeli przecież głośno. Zaledwie dwa lata później wycięcia w ekranie są wszędzie, a to Apple utorowało im drogę. Oczywiście, były wcześniej smartfony z podobnym rozwiązaniem, ale bez żadnego wpływu na smartfonowy biznes. Amerykanie jednak z pewnością go mają, co demonstrują to co jakiś czas. 

Zobacz także: Tak wygląda iOS 13! Nowe informacje o zmianach w systemie Apple

Notch w iPhone X – to był słuszny kierunek

Tak, firma Tima Cooka w 2017 roku obrała słuszną taktykę. Mimo tego, mały czarny pasek na ekranie wywołał ogromne kontrowersje. Setki memów pokazywało, że firma straciła wyczucie, a różne tweety informowały nas, że Steve Jobs by tego nigdy nie zrobił. Zaledwie 1,5 roku po tym wszystkim widzimy artykuły omawiające telefony bez notcha. Jednak nawet bezpośredni rywale giganta z Cupertino stosują takie samo rozwiązanie. Przykładem jest przecież Google Pixel 3 XL. W rogu rewolucyjnego Samsunga Galaxy Fold również czai się notch…Mimo tych implementacji, to wersja Apple wydaje się cały czas najbardziej udana. 

Tak, Apple nie było pierwsze

Nikt tego przecież nie sugeruje. Essential Phone zadebiutował przecież pięć miesięcy przed iPhone’m X. Niedługo potem pokazano Sharpa Aquos S2. Jednak to produkty nieistotne z punktu widzenia masowego odbiorcy i rynku smartfonów. Wycięcie pewnie było nieuniknione. Chcieliśmy urządzeń z ekranami rozciągającymi się od krawędzi do krawędzi. Technologicznie jest to cały czas niemożliwe, a jednak notch jako pierwszy dał nam tę nadzieję. Oppo i Xiaomi pracują nad rozwiązaniem, które umożliwi ukrycie przedniego aparatu za wyświetlaczem. Kiedy zobaczymy efekty tych prac i czy będą one zadowalające? I tak nie ukryje to takiej technologii, jaka używana jest w tej chwili przez Apple.

iPhone X notch

Notch w iPhone X – bez poświęcania funkcjonalności

Apple pokazuje, jak z pozoru niezgrabna koncepcja może jednak pochwalić się elegancją. Zazwyczaj jest to cecha pomysłu firmy z Cupertino, a nie początkowego produktu. Samo wycięcie jest cienkim paskiem z zaokrąglonymi narożnikami. Łączą się one z interfejsem, a nie okręgiem jak w Essential Phone. Projektant Brad Ellis potwierdził jak wiele pracy włożono w odpowiednio zaokrąglone narożniki. Na tym pasku zmieszczono aparat, głośnik, mikrofon, lampę błyskową oraz wszystkie czujniki kamery TrueDepth. Odpowiada ona za trójwymiarowe skanowanie twarzy i odblokowywanie za pomocą tego rozwiązania telefonu – czyli Face ID. 

Notch w iPhone X – jedyne rozwiązanie 

Takich rozwiązań próżno szukać u konkurencji, poza pojedynczymi modelami. Inne smartfony mogą mieć mniejsze wcięcia, ponieważ nie muszą mieścić aż tylu czynników – mimo tego często i tak jest inaczej. Notch w iPhone nie rozprasza tak mocno, choćby ze względu na odpowiednie dostosowanie paska i ulokowanie tam godziny czy siły sygnału sieci czy innych elementów. Pewnie, że lepiej byłoby nie mieć notcha… Ale jeśli chcemy jak największy wyświetlacz i zaawansowaną technologię odblokowywania to nie ma innej możliwości. 

Konkurencja niepotrzebnie kombinuje

Konkurencja próbuje wymyślić inne rozwiązanie, ale czasami pomysły są kuriozalne. Wiele z tych pomysłów to dodawanie potencjalnie łatwych do uszkodzenia części. Apple projektuje swoje urządzenia zupełnie inaczej, eliminując tego typu rozwiązania. Przykładem może być choćby OnePlus 7 Pro, którego przednia kamera się wysuwa. Ciekawe? Może i tak, ale do momentu kiedy wpadnie tam piasek albo woda. Mamy Asusa ZenFone 6, który totalnie porzuca minimalizm. Ta ogromna kamera jest jeszcze bardziej podatna na uszkodzenia niż w OnePlusie. Może przezroczyste wyświetlacze są tym czego chcemy. Nie zapewnią nam jednak takiej technologii jak Face ID. Apple udowodniło za pomocą notcha, że początkowo dziwna koncepcja może stać się zupełnie normalna podczas użytkowania. Okazało się, że można spakować pakiet czujników, zapewniają do nich dostęp bez dziwacznych rozwiązań. Notch nie jest idealny, ale na razie każda jego alternatywa jest jeszcze większym kompromisem.

Źródło: Macworld






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x