Tablet Kruger&Matz 1060G – recenzja

Łukasz Pająk Artykuły 2013-12-03

CAM00354

Drugie urządzenie jakie przyszło mi testować dla Android.com.pl to ponownie model oferowany przez polską firmę Kruger&Matz. Po jakże ciekawym w swoim przedziale cenowym smartfonie Live (KM0404), przyszła pora sprawdzić czy na uwagę zasługują tablety oferowane przez markę należącą do firmy Lechpol. W poprzedniej recenzji uznałem, że Kruger&Matz można najprościej określić jako polską firmę z niemiecką nazwą i produktami składanymi w Chinach. Przed otrzymaniem nowego urządzenia, tablety traktowałem jedynie jak dodatek, który nigdy nie uważałem za warty uwagi. Testowany przeze mnie model został oznaczony niezbyt chwytliwą nazwą 1060G, która nawiązuje do nieco starszej wersji KM1060. Zmiany pomiędzy nimi polegają głównie na tym, że Kruger&Matz dodał jeden slot umożliwiający korzystanie z karty SIM i tym samym możliwość przeglądania Internetu nie tylko za pośrednictwem WiFi, ale także za pomocą sieci operatora. Druga różnica w stosunku do KM1060 to zaktualizowana wersja oprogramowania Androida do numeru 4.2 Jelly Bean. Kruger&Matz – oprócz powyższych dwóch tabletów – w swojej ofercie posiada również kolejne dwa tego typu urządzenia z mniejszymi wyświetlaczami o odpowiednio 9,7-calowej i 7-calowej przekątnej. Niemniej jednak w moje ręce trafił model najnowszy, z największym 10,1-calowym ekranem, który pozwala korzystać z modemu 3G. Tym samym jest to najdroższy tablet z całego zestawienia, jednak wcale nie oznacza to, że jest to sprzęt generalnie drogi. Właśnie ten aspekt, czyli cena, najbardziej liczy się w KM1060G, do którego recenzji serdecznie Was zapraszam.

 

Zestaw.

CAM00356

Po otrzymaniu tabletu do testów od razu miłe wrażenie zrobiło na mnie opakowanie, które zamykane jest za pomocą magnesów. Mimo, że to element, na który mało osób zwraca uwagę, gdyż niezbyt długo mają z nim do czynienia, to według mnie konkurencja (również ta znacznie droższa) może się uczyć od Kruger&Matz. Samo wnętrze opakowania również zaskakuje ilością dodatków dostarczonych razem z tabletem. Oprócz typowych akcesoriów takich jak ładowarka czy też słuchawki, polska firma postanowiła dorzucić jeszcze przejściówkę microUSB do USB, co od razu zdradza jedną z funkcji KM1060G jaką jest możliwość podłączenia zewnętrznych akcesoriów za pomocą właśnie tego portu (USB OTG).

CAM00359

Zabrakło mi jednak jeszcze jednego krótkiego kabla, który mógłby pojawić się w zestawie. Mam mianowicie na myśli przejściówkę microHDMI do HDMI. Na uwagę w tym akapicie zasługuje ładowarka, która nie jest ani dwuczęściowa, ani też zakończona złączem USB. W tym modelu ładowanie odbywa się za pomocą złącza DC 9V, co znacząco utrudnia ładowanie urządzenia w czasach, gdzie większość telefonów komórkowych i tabletów korzysta głównie z portu microUSB.

CAM00360

Specyfikacja techniczna.

CAM00350

W przypadku smartfonu Live za niską kwotę otrzymywaliśmy stosunkowo dobre parametry. W tym wypadku już tak do końca nie jest i głównym układem zlokalizowanym wewnątrz obudowy tabletu jest leciwy już Rockchip RK3066. Jego charakterystyka sprowadza się do dwóch rdzeni taktowanych częstotliwością 1,6GHz. Z kolei za grafikę odpowiada układ Mali-400, a pamięć RAM została ograniczona do 1GB z tym, że użytkownik do dyspozycji ma jej 400MB mniej. Wspomniany na początku główny element KM1060G, czyli 10,1-calowy wyświetlacz, został wykonany w technologii IPS i wyświetla obraz w rozdzielczości HD (720p). Cała specyfikacja wygląda następująco:

  • Ekran: 10,1-calowy panel HD IPS;
  • Układ: Rockchip3066 Cortex A9 Dual-core CPU 1.6GHz + Quad-core GPU;
  • 1GB RAM DDR3;
  • Wbudowana pamięć dla użytkownika: 8GB z możliwością rozbudowy za pomocą kart microSD (do 32GB);
  • Aparat: tył 5MPx, przód 2MPx;
  • Akumulator: 3800mAh;
  • System: Android 4.2.2.

Zazwyczaj w przypadku wyboru tabletów, duże znaczenie ma ilość wbudowanej pamięci dla użytkownika. W tym wypadku konsument nie musi się nad tym zastanawiać, gdyż w ofercie jest tylko wersja 8GB. Jej szczegółowy podział ogranicza się do: 1GB na aplikacje i niecałe 5GB dla użytkownika. Na szczęście istnieje możliwość rozszerzenia tej ilości za pomocą kart microSD. Również nie zapominajmy o złączu USB OTG, które pozwala podłączyć do tabletu wszelkiego rodzaju pendrive’y, a także dyski twarde (z ich osobnym zasilaniem) – jedyne „ale” w tym wypadku dotyczy braku rozpoznawania poszczególnych partycji.

 

Budowa i jakość wykonania.

Kruger&Matz 1060G nie należy do najdroższych urządzeń toteż moglibyśmy spodziewać się tanich tworzyw sztucznych, do tego niezbyt dobrze spasowanych, a na pewno już nieprzyjemnych w dotyku. Nic bardziej mylnego. Tablet ten został wykonany głównie z aluminium połączonego z twardym plastikiem. Sam design urządzenia idealnie wpisuje się w ideę firmy – prostota i elegancja. Całość została należycie spasowana i różnice w zastosowanych materiałach nie powodują, że coś trzeszczy czy też skrzypi. Z pewnością nie można tutaj mówić o tandecie, ale znajdą się elementy do poprawy.

CAM00340

Front urządzenia w zdecydowanej części zajmuje wyświetlacz, a na otaczającym go pasie fortepianowej czerni znalazło się miejsce na kamerę do wideorozmów oraz czujnik światła. Dodatkowo widoczna jest jeszcze szara ramka wykonana z tworzyw sztucznych, która nadaje bardziej elegancki charakter całemu urządzeniu. Jako że firma postanowiła przenieść większość klawiszy funkcyjnych na wyświetlacz toteż nie znajdziemy z przodu żadnego przycisku – zarówno dotykowego jak i fizycznego.

CAM00349

Na trzech krawędziach Kruger&Matz nie znajdziemy zbyt wielu elementów. Producent postanowił wszystko skupić na górnej części tabletu. Zlokalizowany tutaj gąszcz złączy i przycisków może wydawać się kłopotliwy, ale wszystko zostało szczegółowo opisane na plecach urządzenia i z czasem można do tego wszystkiego przywyknąć. Tak oto na górnej krawędzi można odnaleźć: sloty na kartę miniSIM, microSD, gniazdo słuchawkowe, dwa porty microUSB, mikrofon, złącze microHDMI, wejście na specyficzną ładowarkę DC (z diodą informującą o ładowaniu umieszczoną wewnątrz obudowy) oraz dwa klawisze: blokady i „Escape” (wykonujący polecenia „wstecz”). Do tego nadmiaru elementów zdecydowanie można się przyczepić. Przede wszystkim ich ilość mogłaby zostać ograniczona w sposób następujący: złącza microUSB i gniazdo ładowarki należałoby zespolić, dzięki czemu całość prezentowałaby się dużo lepiej. Kolejnym elementem, na który należy w tym punkcie zwrócić uwagę są dwa sloty – na kartę miniSIM oraz microSD. Nie zostały one niczym osłonięte, a trud zapełnienia którejkolwiek z nich tak, aby wszystko „zaskoczyło” jest zdecydowanie zbyt wysoki.

CAM00341

Kolejną ważną częścią obudowy są same plecy tabletu. To tutaj znajduje się aluminiowy panel nadający całemu urządzeniu jeszcze bardziej elegancki wygląd. Całość została lekko uwypuklona, co w połączeniu z plastikowymi elementami z odpowiednimi wypustkami po bokach, pozwala pewnie trzymać urządzenie. Niemniej jednak, wspomniany panel ma swoje wady i zalety. Po otrzymaniu urządzenia do testów,  znajdowała się na nim folia ochronna, która niestety z czasem zużyła się i niezbyt długo trzeba było czekać na pierwsze zarysowania. Na plecach tabletu znalazły się również wcześniej wspomniane oznaczenia poszczególnych slotów oraz sama nazwa firmy z poszczególnymi znakami towarowymi poniżej. Obok aparatu znalazło się miejsce na klawisz restartujący urządzenie – na szczęście ani razu nie byłem zmuszony z niego skorzystać. Jednak, gdyby nie podpis, wiele osób mogłoby pomyśleć, że ten element to drugi mikrofon redukujący szumy i zakłócenia podczas nagrywania filmów czy też rozmów telefonicznych. Sama obudowa modułu aparatu została minimalnie wypuszczona ponad grubość całego tabletu. Obok tego elementu znalazło się również miejsce na słabą diodę LED wspomagającą aparat w przypadku niewystarczającej ilości światła.

CAM00343

Ostatnim punktem zlokalizowanym na plecach Kruger&Matz jest para głośników zlokalizowanych na przejściu pomiędzy aluminium, a tworzywem sztucznym. Zdecydowanie jest to jeden z lepszych elementów w tym urządzeniu – grają głośno, czysto i z całkiem szerokim zakresem częstotliwości.

 

Ekran.

CAM00352

Skoro recenzja dotyczy tabletu to najważniejszym elementem tego typu urządzeń jest właśnie wyświetlacz. W tym przypadku mamy do czynienia z 10,1-calowym panelem IPS, który prezentuje system Android w niezbyt wysokiej na dzisiejsze standardy rozdzielczości HD (720p). Należy jednak odjąć kilka pikseli ze względu na wirtualne klawisze funkcyjne zlokalizowane właśnie na ekranie.  W praktyce dostajemy natężenie pikseli wynoszące 140 punktów na cal. Nie jest to wynik godny podziwu, aczkolwiek w mojej ocenie zupełnie wystarczający. Oczywiście jeżeli będziemy chcieli to bez problemu da się rozróżnić poszczególne piksele wyświetlając specyficzny tekst.

Sama jakość wyświetlanego obrazu jest przeciętna jak na ekran IPS, choć złego słowa nie można powiedzieć o jego jasności i oferowanych kątach widzenia. Podczas testu smartfonu Live, bardzo przeszkadzało skokowe przełączanie natężenia światła poprzez odpowiedni czujnik. W tym wypadku tego problemu nie ma, aczkolwiek czasami miałem wrażenie jakby wspomniany element najzwyczajniej w świecie „głupiał”, co objawiało się niezbyt przyjaznym mruganiem. Na szczęście ten kłopot zdarzał się wyjątkowo rzadko toteż cały wyświetlacz można zaliczyć na plus. Z kolei reakcja na dotyk w przypadku KM1060G mogłaby być minimalnie lepsza. Zdarzało mi się kilka razy, że musiałem po kilkukrotnie klikać w jeden punkt, aby panel dotykowy poprawnie odczytał moje polecenie.

Na koniec warto zaznaczyć, że – typowo dla Kruger&Matz – w zestawie oprócz folii ochronnej na plecach urządzenia, znalazła się również osłona na sam wyświetlacz. Tym razem nie miałem problemów z bąblami powietrza, ale jakość tej folii pozostawia wiele do życzenia. Jest ona zbyt miękka, co spowodowało, że bardzo szybko nabrała niezbyt schludnych rys. Kupując ten tablet należy liczyć się z tym, że przedni panel potrzebuje dodatkowej ochrony.

 

Oprogramowanie.

Screenshot_2013-11-27-17-54-05

Od razu należy powiedzieć, że doszliśmy do rozdziału, który najbardziej mnie zawiódł podczas testów Kruger&Matz 1060G. Na samym wstępie wspomniałem, że system, który zarządza całym urządzenie jest Android w wersji 4.2.2 Jelly Bean. Mogłoby się spodziewać, że w połączeniu z dwurdzeniowym procesorem i 1GB pamięci RAM będziemy mogli bez żadnych problemów korzystać z tabletu. Niestety, ale tak nie jest, co mocno można odczuć nawet podczas przeglądania stron internetowych. Podczas testów odniosłem wrażenie, że KM1060G ma lepsze i gorsze dni – niezależnie od stanu zajęcia pamięci RAM i innych podzespołów, całość pracowała o jednej porze szybciej, a innym razem należało dać urządzeniu kilka sekund, aby ujrzeć listę aplikacji – pomagało ponowne uruchomienie urządzenia.

Screenshot_2013-11-19-14-26-45

Niemniej jednak mamy do czynienia z Androidem 4.2.2 Jelly Bean, który nie został okraszony żadna nakładką producenta toteż możemy korzystać z czystego systemu wzbogaconego jedynie o tapetę Kruger&Matz. Liczba dodatkowych aplikacji, które są preinstalowane przez producenta nie robią wrażenia. Są to proste gry z marketu typu: Fruit Ninja oraz programy takie jak ES Task Manager. Podczas przeprowadzania testu smartfonu Live zwróciłem uwagę na nie do końca spolszczone oprogramowanie. W tym wypadku jest identycznie i sporo funkcji możemy obsłużyć jedynie w języku angielskim.

Screenshot_2013-11-07-07-24-03

Kolejny element zaskakujący w kwestii oprogramowania to ustawienie regionalne tabletu. Podczas poszukiwania interesujących mnie aplikacji w sklepie Play, wiele z nich w ogóle nie pojawiało się. Z czasem o tym zapomniałem, aż do momentu pewnego odkrycia. Dzięki mikropłatnościom dowiedziałem się w jakim to państwie teoretycznie się znajduje. Sugerowana waluta „ruble” powinna wyjaśnić całą sytuację.

 

Bateria i wydajność.

Akumulator zamontowany wewnątrz flagowego tabletu Kruger&Matz, zgodnie ze specyfikacją, posiada pojemność 3800mAh. Jest to stosunkowo standardowa wartość dla tego typu urządzeń, ale całość zadziwiająco pozytywnie zaskakuje. Z racji tego, że jestem studentem, a laptopa nie lubię brać ze sobą na uczelnię toteż korzystanie z tabletu było dla mnie niezmiernie przyjemne. Szczególnie ze względu właśnie na ogniwo, które pozwalało przetrwać kilka ładnych i nudnych godzin wykładu grając w przeróżne gry oraz przeglądając Internet.

Kruger bench1

Z kolei samo ładowanie może sprawiać problemy. Tablet oczywiście możemy ładować na dwa sposoby: poprzez kabel USB oraz dedykowaną ładowarką DC 9V. Mogłoby się wydawać, że przez zbyt wolne ładowanie kablem do transmisji danych zostało zastosowane osobne gniazdo umożliwiające napełnianie ogniwa prosto z kontaktu elektrycznego. Tak też faktycznie jest, gdyż ładowanie poprzez kabel USB tak naprawdę jedynie spowalnia zużycie energii, a nie powoduje jej przybywanie.

Wydajność urządzenia została wstępnie ujawniona w poprzednim rozdziale recenzji. Niestety, ale Kruger&Matz bardzo często potrafi zwolnić i dłużej pomyśleć nad poszczególnymi poleceniami. Winowajcą w tym przypadku można mianować stary, dwurdzeniowy układ Rockchip z Mali-400, który zdecydowanie odbiega wydajnością od dzisiejszej konkurencji. Również można poruszyć kwestię optymalizacji oprogramowania, które często należało restartować. Mimo wszystko, nie miałem problemów, aby płynnie zagrać w kilka bardziej wymagających gier. Dla fanów cyferek, tradycyjnie wszystkie benchmarki, które mimo wszystko wyglądają momentami bardzo dobrze:

kruger bench7 kruger bench2 kruger bench3 kruger bench4 kruger bench5 kruger bench6

 

Podsumowanie.

Kruger&Matz staje się coraz popularniejszą firmą. Podczas pierwszych testów byłem zaskoczony możliwościami Polaków. Dzisiaj już coraz częściej widać reklamy omawianej marki należącej do Lechpol. Brakuje jednak jeszcze promocji u operatorów, którzy zdecydowanie pomogliby Kruger&Matz rozsławić się po Polsce. Niemniej jednak pojawia się pytanie, czy testowany Kruger&Matz mógłby stanowić atrakcyjną ofertę w najtańszych abonamentach? Zdecydowanie tak. KM1060G u producenta kosztuje 850zł, co już na starcie pozwala 10,1-calowemy tabletowi być tanim. Oczywiście w ofercie cały czas pozostaje wersja tego tabletu nieposiadająca modułu 3G i w tym wypadku można zaoszczędzić ponad 150zł. Ostatecznie testowane przeze mnie urządzenie mógłbym polecić, ale głównie osobom cierpliwym, gdyż zwolnienia oprogramowania zbyt często irytują.

Plusy:

  • cena;
  • spasowanie;
  • głośniki;
  • USB OTG i HDMI.

Minusy:

  • spowolnienia oprogramowania;
  • podatność na zarysowania.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x