Sony chce być lepsze od Apple i wprowadzi rewolucyjną technologię

mm Mariusz Nowak Artykuły 2019-01-02

Odblokowywanie smartfona za pomocą czytnika linii papilarnych czy skanowania twarzy? Mobilny rynek zdaje się stać na pewnym rozdrożu. Część producentów stosuje to pierwsze rozwiązanie, obecnie najczęściej umieszczone z tyłu urządzenia. Pojawiają się też telefony z czytnikami w ekranie. Teoretycznie wydaje się to bardziej wygodne, z drugiej strony jest niestety nieco wolniejsze. Skanowanie twarzy w 3D wprowadziło Apple w zeszłorocznym iPhonie X. W tym roku zobaczyliśmy nieco unowocześnioną wersję tego rozwiązania. Jesienią zadebiutował też Huawei Mate 20 Pro z bardzo zbliżoną funkcją do tej, znanej z urządzeń firmy Tima Cooka. W tym roku chce nas zaskoczyć Sony.

Zobacz także: Czego Apple nie pokazało w 2018 roku, a powinno

Sony wprowadzi rewolucyjną technologię

Nie oszukujmy się, ta bardzo zasłużona dla rynku mobilnego firma stoi zdecydowanie na uboczu. Przez lata Japończyków krytykowano za przestarzały design i brak wykorzystania swojego potencjału. Pewne oznaki poprawy zobaczyliśmy w tym roku w postaci Xperii XZ3. Ten rok może być jednak dla firmy niezwykle ciekawy. Pod koniec roku możemy zobaczyć nową generację rozpoznawania twarzy, a inicjatorem zmian może być właśnie Sony. Szef działu sensorów, satoshi Yoshikara zapowiedział w minionym tygodniu wprowadzenie nowych czujników 3D dla przednich i tylnych kamer. Technologią zainteresowanych ma być wielu producentów. 

Sony lepsze od Apple?

Nowe możliwości aparatów w smartfonach to rewolucja na tym rynku. Oczekiwania odnośnie trójwymiarowych funkcji są ogromne. Tempo wprowadzania zmian będzie oczywiście zależne od kategorii cenowych telefonów. Jednak Yoshikara jest pewny co do sukcesu kamery 3D. Istnieje wiele zastosowań aparatów nowej generacji. Najbardziej ekscytujące ma jednak być rozpoznawanie twarzy. Technologia ma być jeszcze bardziej dokładna i bardziej niezawodna niż Face ID od Apple. Amerykanie wprowadzili to rozwiązanie jako pierwsi. W ślad za nimi podążyły chińskie firmy takie jak Huawei czy Xiaomi. Face ID jest oparte na podczerwieni i projekcji tysięcy niewidzialnych kropek na twarzy użytkownika. Na tej podstawie budowana jest siatka i mierzone odkształcenia. 

Jak ma działać rozwiązanie Sony?

Nowa kamera 3D japońskiej firmy ma wykorzystywać pulsujące sygnały laserowe. Następnie mierzony będzie czas odbicia impulsu. Co ciekawe inspiracją mogła być natura. Całość jest bardzo podobna do sposobu w jaki nietoperze używają echolokacji. Sony twierdzi, że nowa metoda tworzy bardziej szczegółowy model twarzy użytkownika i może pracować na zdecydowanie większą odległość – nawet do pięciu metrów. Spółka bardzo poważnie podchodzi do tego tematu. Na dedykowanej stronie internetowej Sony Depthsensing omawiane są pomysły na wprowadzanie opcji w autonomicznych samochodach, dronach, robotach i wielu innych sprzętach. Wprowadzenie kamer 3D do masowej produkcji planowane jest na koniec lata 2019 roku. Przypuszczamy, że rynkowy debiut jest możliwy jeszcze w tym roku. Technologia skanowania linii papilarnych w ekranie wprowadzana jest bardzo powoli, dlatego z nową opcją wiązane są ogromne nadzieje.

Źródło: Phonearena



x