iPhone X wybuchł. Czy to początek afery na miarę Samsunga?

Mariusz Nowak Artykuły 2018-11-14

Eksplodujące smartfony zawsze wzbudzają wiele emocji. Dotychczas najgłośniejsza afera dotyczyła oczywiście Samsunga. Największy problem i związane z nim konsekwencje dotknęły drugi, najważniejszy model w ofercie . Był to oczywiście Galaxy Note7, a sytuacja miała miejsce dwa lata temu. W ślad za wyśrubowanymi parametrami procesora czy aparatu przyszły ogromne problemy. Skutkiem tego było przegrzewanie się baterii i samozapłon pewnej partii egzemplarzy. Linie lotnicze zakazały ładowania telefonu, a nawet jego włączania przez cały lot. Konsekwencją było całkowite wycofanie smartfona z rynku. Samsung nie był w stanie rozwiązać problemu w inny sposób. Taka sytuacja nie zdarzyła się żadnemu producentowi – i to na taką skalę. Jednak lider mobilnego rynku wybrnął z niej praktycznie bez szwanku. Wydawało się, że seria Note zniknie z rynku, jednak tak się nie stało. Sytuacja była podobna do tej z iPhone’m 4. Tamten telefon miał ewidentny problem z antenami. Jednak Amerykanie również idealnie sobie poradzili. Wielkie firmy w takich sytuacjach są chyba nie do złamania. Czy czeka nas tym razem kolejna afera? Tym razem bohaterem może być iPhone X.

Zobacz także: Bzdura roku – Apple boi się Huawei. Cała prawda o iPhone XR

iPhone X bohaterem kolejnej afery?

Wsparcie Apple zareagowało na bardzo ciekawe zgłoszenie. Choć pewnie niezbyt miłe dla użytkownika. Tematem był iPhone X, a dokładniej egzemplarz, który wybuchł. Stało się to natychmiast po uaktualnieniu smartfona do systemu iOS 12.1. Po wysłaniu wiadomości, Apple szybko zareagowało. Stwierdzono, że nie jest to zdecydowanie oczekiwane zachowanie, a firma sprawdzi co może być przyczyną tego wypadku. Portal Gadgets360 skontaktował się z użytkownikiem, który zgłosił tę sprawę. iPhone X eksplodował w USA, zaraz po aktualizacji oprogramowania do iOS 12.1. 

iPhone X

iPhone X eksplodował w USA

Sytuacja wydarzyła się w mieście Federal Way w stanie Waszyngton. Użytkownik twierdzi, że z jego dziesięciomiesięcznego iPhone’a X na początku zaczął wydobywać się dym… Smartfon został kupiony na początku stycznia i używany był normalnie. Urządzenie aktualizowało się do najnowszej wersji oprogramowania. Podczas tej czynności zostało podłączone do ładowania, co jest bardzo często konieczne. iPhone nie pobierze nowego systemu, kiedy ma akumulator naładowany w  mniej niż 50%. Wtedy stało się! Z telefonu zaczął wydobywać się ciemnoszary dym. Mimo tego iOS 12.1 się poprawnie zainstalował. Następnie smartfon się włączył, a potem zapalił. Właściciel iPhone’a mówi, że używał tylko oryginalnego kabla i takiej samej wtyczki sieciowej. Sama eksplozja miała miejsce po usunięciu wtyczki ze złącza Lightning. Wcześniej telefon był bardzo gorący. 

Apple bada przyczynę zapalenia iPhone’a X

Firma od razu poprosiła użytkownika o wysłanie telefonu. Cała sprawa ma zostać dokładnie zbadana. To nie pierwsza taka sytuacja. Przez wiele lat słyszeliśmy o wielu eksplozjach iPhone’ów. Baterie litowe mogą eksplodować w taki właśnie, nagły sposób – niezwykle gwałtownie. Takie sytuacje zdarzają się praktycznie każdemu produktowi wypuszczanemu na rynek w milionach egzemplarzy. Miejmy nadzieję, że nie jest to faktycznie oczekiwane zachowanie.

źródło: 9to5mac, Gadgets360



  • marcus1212

    Ufff. Na szczęście mam Samsunga! 😉

  • k3rnel-pan1c

    J*bło to j*bło, po co drążyć? 😀

  • Chris

    A tak A tak wybuchają xiaomi tylko o nich jakoś mało piszecie 🙂

    https://photos.app.goo.gl/2hTrv3maM6B26Nx78

  • Tomasz

    Jest to dowod na niesamowity progress rozwoju sztucznej inteligencji w apple. Smartfon odkryl, ze instaluja mu soft majacy go spowolnic i nie pogodzil sie z tym.
    Afera z softwaerowym uwierzytelnianiem czesci kaze przewidywac masowe zejscia wsrod macbookow.

  • Grzmotoruchacz2000

    Nie. To znaczy, że iPhone X wybuchł. Ten telefon ma już ponad rok więc gdyby coś miało się dziać na szeroką skalę zaczęłoby się już wcześniej. A takie rzeczy, no cóż zdarzają się. Rzadko bo rzadko ale się zdarzają. A w przypadku modeli z gigantyczną sprzedażą są znacznie większe szanse na pojedynczą wadę w procesie produkcji, jakąś awarię czy inne uszkodzenie, ot statystyka. Gdyby tych iPhone wybuchło 10 to już można zacząć się niepokoić ale i tak mówienie o problemach byłoby ostro na wyrost.

    • Siekiera

      Najważniejsze, to umiejętność wmawiania sobie, że nic się nie stało.

      • Grzmotoruchacz2000

        Ja pierdolę, następny… Wczoraj mi jakiś wmawiał syndrom wyparcia kiedy twierdziłem, że Android to nie jest awaryjne gówno i zaczął wyzywać od fanbojów, a dziś stałem się fanatykiem Apple…

        • Siekiera

          Ponieważ nie ma usprawiedliwienia na to. Czy chodzi o Iphone, Samsunga, czy inny model. Płacisz za towar i ma być w 100% sprawny, nie może być tak, że płacisz 7300 zł za towar, który może Ci spalić dom. Rozumiem, że nic nie jest idealne, ale usprawiedliwianie incydentu, to tak naprawdę nic innego, jak furtka do kolejnych zaniedbań.

          • Grzmotoruchacz2000

            Oczywiście, że jest. Nie wiadomo nawet czy to wada fabryczna czy awaria powstała na skutek niewłaściwego użytkowania. Ja myślisz po co istnieje coś takiego jak „gwarancja”?

          • Ari9310

            „Płacisz za towar i ma być w 100% sprawny, nie może być tak, że płacisz 7300 zł za towar, który może Ci spalić dom.”
            Co za bzdura… czy Ty widzisz co Ty piszesz? Nawet kupując towar za 7,3zł ma on być w 100% sprawny i masz być pewnym, że nie spali Ci domu, od tego każdy sprzęt ma bezpieczniki np. Spalił się to się spalił, tak jak każdy inny sprzęt może mieć wadę… Apple nie ma żadnego immunitetu w wybuchających akumulatorach.

          • Grzmotoruchacz2000

            Niestety nie jest tak jak piszesz

          • Siekiera

            Chodzi o odpowiedzialność. Producent ma dokonać wszelkich starań aby towar był w 100% sprawny. A w Apple ostatnio dzieją się cały czas fatalne wpadki i nie ma ich co usprawiedliwiać, bo w ten sposób podchodząc do tematu, można sprzedać komuś granat i wmówić, że gdy będzie chciał rozmawiać, to ma wyciągnąć zawleczkę.

          • Grzmotoruchacz2000
          • Siekiera

            Nie wiem, po co dałeś mi ten link, bo co mnie, jako konsumenta obchodzi jakaś ANALIZA PRZYCZYN WAD W PROCESIE PRODUKCYJNYM. Są analitycy, niech analizują jakie są przyczyny, ja chcę dostać produkt, który ma być bezpieczny i sprawny. Przykładowo; kupisz smartfon a Twoje dziecko poparzy się przez wybuch baterii, zadowoli Cię tłumaczenie producenta, że po co tyle hałasu, przecież ma pan gwarancje i wymienimy zepsuty sprzęt. W ulotce produktu, nie jest napisane, że klient ma mieć na uwadze, że produkt, który zakupił, nie powinien, choć może wybuchnąć.

          • Grzmotoruchacz2000

            Albo jest się świadomym konsumentem albo nieświadomym.

          • Siekiera

            Jestem świadomym konsumentem i dlatego nie kupuję produktów Apple, nawet wtedy, gdy będą kosztować 200 zł.

          • Grzmotoruchacz2000

            Raczej bezmyślnym hejterem

          • Bastian

            Pi*rdolenie o Szopenie. Na wstępie zaznaczę, że nie jestem ani fanboyem ani hejterem. Co by nie mówić same produkty Apple są bardzo dobre, nie mówię że NAJLEPSZE, tylko bardzo dobre ( No może z wyjątkiem ceny ). Jesteś bezmyślnym hejterem i tyle. Telefon nawet za 1000-1500zl może wybuchnąć i będzie to produkt np. Huaweia i co wtedy powiesz ? Nie ma czegoś takiego, że producent Ci da gwarancje, że telefon nie zapłonie. Człowieku to jest elektronika, czym więcej bajerów i i technologii tym większa możliwość że coś się stanie. Tesla taki bezpieczny samochód, że sam ma powiadamiać chwile przez zagrożeniem, a zobacz tylko ile już było przypadków spłonięcia tego samochodu. Dopiero jak akcja taka będzie się powtarzać, wtedy będę mógł przyznać, że coś jest ewidentnie nie tak. A tu na razie mowa o JEDNYM URZĄDZENIU!

          • Siekiera

            Czytaj ze zrozumieniem, to co napisałem, a napisałem, że nie ważne, czy producentem smartfona jest Apple, czy Samsung, czy może jeszcze ktoś inny. Sprzęt, który trafi na rynek, ma być bezpieczny i kropka. A że jest inaczej, to już niestety pazerność, gdzie priorytetem są oszczędności, kosztem nawet bezpieczeństwa. Co do aut, to podobnie, kiedyś była afera gdzie przedstawiciele firm jeździli po złomowiskach, w celu oszacowania, które elementy najmniej się zużywają, by potem użyć gorszych rozwiązań w nowych autach, by był również zysk ze sprzedaży części.

          • Ari9310

            Miałem napisany komentarz ale doszło do mnie że to przecież marny troll, pewnie jeszcze się nie obudziłem do końca.
            Baw się dobrze w porównywaniu smartfona do rozbrojonego granatu xD że też ludziom nie szkoda czasu na takie głupoty…

          • Siekiera

            Właśnie przez takich jak Ty, zaślepionych fanbojów, takie rzeczy się dzieją, bo dajesz sobie wcisnąć za 7300 zł sprzęt, gdzie tak naprawdę w 100%, nie jesteś w stanie stwierdzić, czy kupiłeś smartfon, czy granat, a gdy Ci wybuchnie, to na siłę będziesz usprawiedliwiał, że nic się nie stało, a innych, którzy logicznie na to patrzą zwyzywasz od trolli. Takie zaniedbania dzieją się przez pazerstwo producentów, aby osiągnąć minimalnym kosztem, jak największe zyski, kosztem nawet życia innych. A tacy jak Ty, usprawiedliwiając ich, przyczyniają się do produkcji jeszcze większych bubli. Przyklad z granatem, jest tu jak najbardziej na miejscu.

          • Ari9310

            Dobra. Przedstaw mi jaki odsetek % zapłonów ma iPhone X a jaki dowolny model od np Samsunga, Xiaomi, Huawei, LG…?
            I jaki znowu zaślepiony fanboj? To Ty się podniecasz jednym przypadkiem na ileś tam dziesiąt milionów urządzeń. Przedstaw mi chociaż drugie. Nie wiem czy zauważyłeś ale oprócz Ciebie, na świecie nie ma rzeczy idealnej. Zawsze się co jakiś czas coś stanie nieoczekiwanego jak wybuch nowej opony w aucie, silnika, pęknięcie samoistne szklanki, spłonięcie telefonu za 7400zł, spłonięcie Tesli za 500000zł, spadnięcie samolotu na ziemię… Tego nie unikniesz. Są też wady produktu jak wyświetlanie artefaktów przez nowe karty graficzne po jakimś czasie, przegrzewanie się skrzyń biegów w Hondach, zapłony Note 7…
            A Ty się fanatyku przyczepiłeś JEDNEGO przypadku. Żeby to był new w stylu „to już 3 iPhone spłonął w ciągu tygodnia po aktualizacji do 12.1” nooo to dobra, coś może być na rzeczy. Ale JEDEN przypadek? Serio? Przez jeden przypadek nazwałeś odwiecznego hejtera Appla fanboyem? xD Człowieku…. 😀

          • Grzmotoruchacz2000

            Jeśli mowa o mnie to nie jestem hejterem Apple. Nigdy się ich nie czepiam za nic ani nie wyolbrzymiam pojedynczych problemów. Po prostu jestem krytyczny, ale nie twierdzę że to nie są świetne urządzenia.

    • Tomasz

      Na jeden przypadek naglosniony ile przypada takich, o ktorych nikt nie wie? No tak statystycznie? 100?

      • Grzmotoruchacz2000

        Czyli w sumie jakby nie było takiego przypadku to i tak by wybuchały w myśl zasady: „to, że się nie mówi nie znaczy, że nie wybuchają!” Serio?

    • DarekW

      To nie jest wytłumaczenie że jak sprzedaje gigantecznie dużo to pojedyncze sztuki mogą spłonąć! Do czego to doszło, telefon za 5000zl i co trzeba go pilnować w lądowaniu bo strach zostawić teraz w domu podpietego jak się wychodzi z domu bo jeszcze wszystko splonie.

      • Grzmotoruchacz2000

        Telefon za każde pieniądze może spłonąć. To, że do tej pory czułeś się bezpiecznie w ramionach ignorancji niczego nie zmienia. Telefony płonęły, płoną i płonąć będą dopóki nie powstaną akumulatory w jakiejś bezpiecznej technologii.

        • DarekW

          O tu to akurat dobrze napisałes, bo tak to jest przodowi producenci telefonów ścigają się tylko na cyferki, wyświetlacze i ilości aparatow zamiast zastanowić się nad nowym źródłem zasilania. A co do „telefony płonely” jakoś parę lat tamy nie było z tym takich problemów

          • Grzmotoruchacz2000

            Były, były. I to większe. A zastanawiać to się można, i co z tego? Nie ma technologii odpowiedniej

          • DarekW

            Ale technologia sama nie przyjdzie trzeba wyłożyć pieniążki a tu wszyscy nastawieni na max zysk i to jest smutne. Podasz jakieś przykłady płonących telefonów np w 2010r?

          • Grzmotoruchacz2000

            Mam spędzić kilkanaście minut na szukaniu takich wypadków żeby Ci udowodnić, że związki litu, które bardzo gwałtownie reagują z tlenem bardzo gwałtownie reagowały z tlenem także w roku 2010?

          • DarekW

            Napisałeś „były, były. I to większe” to jaki próblem przecież bez problemu znajdziesz, jeden przykład jakiegoś znanego producenta, HTC, Motorola Samsung, Sony, LG co kolwiek

          • Grzmotoruchacz2000

            Nie napisałem, że w 2010 roku tylko lata temu. Przed akumulatorami litowymi były dużo bardziej mniej bezpieczne pod tym względem.

          • DarekW

            Gdzie napisałeś że lata temu? Ja napisałem że parę lat temu tego nie było a ty że było było teraz cofiesz się do czasów jeszcze bardziej odległych baterie niklowo kadmowe to były początki lat 90

          • Grzmotoruchacz2000

            Ależ było… Prawa fizyki i chemii są niezmienne od miliardów lat. Serio. A parę to akurat 8? Spójrz na datę publikacji: https://tech.wp.pl/zabojcze-telefony-6035075943781505g sa? Są. Zmarnowałem czas na szukanie tego więc mam nadzieję, że mi to wynagrodzisz pisząc, że nie miałeś racji.

          • DarekW

            Proszę bardzo masz racja, ale uważasz że to normalne? Dla mnie to jest niedopuszczalne za coś się w końcu płaci

          • Grzmotoruchacz2000

            Wiesz, z wykształcenia jestem elektronikiem więc tak, dla mnie to normalne.

          • Michał

            Czego teraz w elektroniku uczą? Dalej klepanie na blachę Ohma i kirchhoffa?

          • Grzmotoruchacz2000

            Teraz to nie mam pojęcia. Szkołę ukończyłem w 2012 roku

          • DarekW

            Ja też i dla mnie to nie jest norma że bateria wybucha. A się jeszcze tak zapytam pracujesz w zawodzie?

          • Grzmotoruchacz2000

            Nie, nie pracuję. A to, że bateria wybucha nie jest normalne. Normalne jest to, że może wybuchnąć z minimalną szansą na to.

          • Pabliell

            Awarie to niestety normalna rzecz. Zawsze coś się może popsuć, nie ważne czy to telefon za 5 tysięcy, samochód za 100 tysięcy, czy samolot za kilkaset milionów. Tego nie unikniesz.

          • Pabliell

            Jeśli interesują cię wyłącznie eksplozje telefonów, to każdego roku jest ich kilkadziesiąt. Jeśli jednak interesują cię poważne wpadki na całym rynku, proszę:
            2006 – Dell wycofuje laptopy.
            2010 – Sony wycofuje laptopy.
            2009 – HP wycofuje całą serię baterii.
            2011 – Apple wycofuje iPody nano.
            2011 – Colgate wycofuje szczoteczki elektryczne.
            2014 – Sony wycofuje laptopy VAIO.
            2015 – Nvidia wycofuje tablety Shield.
            2016 – Samsung wycofuje całą serię smartfonów.
            To tylko kilka przypadków. Wszystkie wypadki dotyczą akumulatorów litowo-jonowych.

          • Chris

            SONY nie wycofało laptopów VAIO tylko sprzedało markę firmie Japan Industrial Partners ponieważ wycofało się z całkowicie z komputerów skupiając się swego czasu na tabletach i smatfonach.

          • Pabliell

            Przeczytaj jeszcze raz mój komentarz, bo nie zrozumiałeś o czym pisałem.

          • Chris

            „2014 – Sony wycofuje laptopy VAIO.
            Wszystkie wypadki dotyczą akumulatorów litowo-jonowych.”

            Umiem czytać, i VAIO nie zostały wycofane z powodu wypadku z bateriami.

          • Grzmotoruchacz2000

            Przecież on pisał o tym, że jakiś model laptopa został wycofany…

          • Chris

            Ale właśnie nie został, firma SONY w 2014 roku sprzedała całą linię VAIO innej firmie i nie miało to nic wspólnego z bateriami jak sugeruje przedmówca.

          • Grzmotoruchacz2000

            Co ma piernik do wiatraka? On o modelu – Ty o całej linii…

          • Chris

            Ty chociaż rozumiesz co ktoś pisze?

            2014 – Sony wycofuje laptopy VAIO.

            VAIO to nie model tylko marka jak Playstation i obejmowała wszystkie modele.

            6 luty 2014
            Japoński koncern Sony wycofuje się z rynku PC, by skupić się na rynku smartfonów. Firma ogłosiła dziś sprzedaż swojego działu odpowiedzialnego za linię VAIO spółce Japan Industrial Partners

            Sprzedaż działu odpowiedzialnego za produkcję komputerów to jeden z elementów ogłoszonego dziś planu restrukturyzacji Sony. Japoński koncern pozbywa się komputerów, by skupić się na perspektywicznym segmencie, za jaki uważa smartfony i tablety.

          • Grzmotoruchacz2000

            Ja tak…. Rozumiesz, że on pisał o jakimś konkretnym modelu Vaio wycofanym ze sprzedaży a nie o całej linii? Czy mam to napisać kolejne 3 razy żeby do Ciebie to dotarło?

          • Chris

            Pokaż mi gdzie to napisał o jakimś modelu… jedyne co napisał to że w 2014 roku firma SONY wycofuje wycofuje laptopy VAIO.
            Naucz się kolego czytać ze zrozumieniem.

          • Grzmotoruchacz2000

            Przecież to z kontekstu wynika… Na samej górze napisał „2006 – Dell wycofuje laptopy.
            2010 – Sony wycofuje laptopy.” I co? Dell już nie robi laptopów a Sony się w 2010 wycofało? A może jednak mu chodziło o coś innego i wystarczy tylko trochę pomyśleć? A dodał jeszcze niżej „2011 – Colgate wycofuje szczoteczki elektryczne.” I co? Colgate nie robi szczoteczek? Robi… Więc wystarczy tylko odrobinę pomyśleć żeby dojść do wniosku, że chodzi mu o jakieś modele tych marek a nie wycofanie się z rynku…

          • Chris

            Ale co ma DELL czy Colgate do SONY ?? gorzej niż z babą …. Szkoda mi klawiatury na twoje wypociny …
            Ale skoro uważasz ktoś coś mógł mieć na myśli to podaj konkretny model VAIO wycofany z rynku z powodu wadliwej baterii,.

          • Pabliell
          • Chris

            I to jest konkret VAIO Flip PC 680 sztuk zostało wycofanych do naprawy/wymiany ALE nie wszystkie komputery z serii VAIO jak sugerował pierwszy wpis.

          • Pabliell

            Nigdzie nie napisałem „wszystkie”. Twoja interpretacja to zrobiła. Dlatego napisałem, żebyś przeczytał jeszcze raz, bo nie o tym był mój pierwszy wpis. Był o wpadkach producentów, związanych z problemami baterii, o których było dość głośno.

          • Chris

            2014 – Sony wycofuje laptopy VAIO.
            Jakoś nie widzę tutaj konkretnego modelu a jedynie Że SONY wycofuje laptopy VAIO co sugeruje że wszystkie, dopiero teraz podałeś dokładny model i z tym się zgadzam w 100%. Na przyszłość jak coś piszesz to pisz dokładnie.

          • Pabliell

            Napisałem też

            2011 – Apple wycofuje iPody nano.

            Czy Apple przestało produkować iPody? Sprzedało innej firmie? Nie, oni wycofali serię, która miała wadę. Tak samo jak inne przypadki, które opisałem.
            Pisząc ze szczegółami mógłbym stworzyć esej, a nie o to tu chodziło. Chodziło tylko o to, by pokazać, że problemy z bateriami istnieją od lat.

          • Chris

            Akurat trafiłeś w rok kiedy SONY miało wpadkę z baterią oraz wycofało/sprzedało całą markę VAIO co mogło wprowadzać w błąd.
            A z bateriami był i będzie problem co pokazuje mój link do Xiaomi które niedawno miałem w rękach tylko o tym już nikt nie napisze https://photos.app.goo.gl/2hTrv3maM6B26Nx78

          • Grzmotoruchacz2000

            Ja ci tłumaczę co on napisał… Ty jesteś trollem czy po prostu debilem? Od kilku komentarzy dajesz popis wtórnego analfabetyzmu i walisz przytyki i obelgi komuś kto był na tyle miły żeby próbować cię z błędy wyprowadzić…

          • Chris

            Grzeczniej dzieciaku, kolega Pabliell dopiero napisał konkretną odpowiedz a twoje wypociny to zwykłe trollowanie bo nie podajesz żadnych konkretnych danych a jedynie a może ktoś coś tam miał na myśli.
            Dla mnie koniec tematu bo szkoda mi klawiatury do rozmowy z osobnikiem na tak niskim poziomie. żegnam.

          • Grzmotoruchacz2000

            Obrażać to ty ale nie ciebie? Bo od kilku postów znosiłem bez słowa twoje ataki i to było dobrze, ale jak w końcu się odwinąłem to gul skoczył? Nie wiem kto cię wychowywał ale spierdolił na całej linii. I jak to jest, że ja od początku wiedziałem o co mu chodzi a do ciebie nie docierało pomimo kilku albo i kilkunastu komentarzy tłumaczących o co chodzi? Jakiś upośledzony jesteś czy jak?

          • Chris

            Ciesz się gówniarzu że jesteś w sieci ….

          • Grzmotoruchacz2000

            Bo jak nie to co? Swoją drogą ciekawe ile masz lat…

          • Chris

            Bo bym cię zaprosił na soczek jabłkowy bo na piwo jesteś za młody.

          • Grzmotoruchacz2000

            Wolę pomarańczowy. Piwa nie lubię. Swoją drogą pewnie jesteś ode mnie młodszy

          • Chris

            Rozbawiłeś mnie teraz, to że nie lubisz piwa ma sugerować że jestem od ciebie młodszy. hahaha

          • Grzmotoruchacz2000

            To, że potrafię czytać ze zrozumieniem, a do tego po kilku obelgach z twojej strony masz pretensje, że odeinąłen się tym samym. Obecna młodzież zaraz po studiach właśnie taka jest: niedouczeni, roszczeniowi hipokryci

          • Chris

            No właśnie jakoś nie potrafisz czytać ze zrozumieniem co już wyjaśniłem i to udowodniłem. A z obelgami to sam zacząłeś jak zabrakło co argumentów. Młodzież, mówisz o sobie?

          • Grzmotoruchacz2000

            Nie bądź bezczelny. Wyżej mamy całą rozmowę i wyszło tak jak ja pisałem od początku + twoje przytyki pod moim adresem nad komentarzem gdzie nazwałem cię debilem są tam cały czas a ty mówisz, że było inaczej? Rany… Dno…

          • Chris

            Skończmy to bo szkoda mi czasu i klawiatury na takie rozmowy.

          • Grzmotoruchacz2000

            Zachowuj się jak człowiek to nie będziesz takich miał

          • Pabliell

            Jak widać masz problem, bo nie chodziło o wycofanie rodziny VAIO z rynku, tylko serii, z powodu problemów z bateriami. Jak wszystkie inne przypadki, które opisałem.

          • Grzmotoruchacz2000

            To chyba jakiś troll, bo o Dellu i Colgate nie wspomniał a napisałeś to w taki sam sposób.

      • stark2991

        Baterie na bazie litu niestety tak mają, że są w stanie spłonąć. Jedno urządzenie na kilkadziesiąt milionów to nie jest duży odsetek, a przyczyna zazwyczaj leży po stronie użytkownika.

  • DarekW

    Mówcie co chcecie napewno to było „amazing” 😋
    Soft dobrze dopracowany. 👍