Back2School – niezbędne aplikacje do szkoły

Mateusz Gadzina Aplikacje 2013-09-02

androidgotoschoolCzęść z naszych czytelników już za kilka godzin wróci na normalne zajęcia (rozpoczęcie roku to jednak jeszcze nie to samo). Studenci się cieszą (kampania wrześniowa, nie zapominać!) ale też został im maksymalnie miesiąc i uczelnia się o nich upomni. Dlatego też postanowiliśmy Wam podrzucić kilka aplikacji które mogą się przydać w nadchodzącym roku szkolnym 2013/2014. Część z nich na pewno znacie, część może nie – mamy nadzieję, że ułatwią Wam trochę życie. Powodzenia!

Notatki

Ta kategoria aplikacji jest chyba najbardziej przydatną jeśli chodzi o zajęcia w szkole. Jako główną pozycję wybrałem tutaj Google Keep. Czemu nie Evernote czy inne tego typu programy?


Przede wszystkim aplikacja od Google jest prosta, przejrzysta i posiadająca większość potrzebnych funkcji. Nagrywanie notatek, robienie zdjęć, tworzenie list zadań a po ostatnich update’ach także dodawanie przypomnień czasowych i bazujących na miejscach daje nam notatnik prawie idealny. Czemu prawie? Brakuje trochę tagowania (kolorowanie notatek to jeszcze nie do końca to) lub tworzenia folderów oraz zabezpieczenia notatek hasłem.

Alternatywy: Evernote, Any.DO (lista zadań)

 

Pakiet biurowy

Ile razy spotkała nas taka sytuacja, że potrzebowaliśmy naprędce otworzyć/przerobić jakiś plik tekstowy (usuwając np. pominięte w domu odnośniki z Wikipedii) lub przeczytać ostatni raz notatki (nie ściągę oczywiście). A tutaj telefon odmawia otwarcia danego pliku. W Google Play jest w tym momencie kilka wartych polecenia aplikacji obsługujących najpopularniejsze rozszerzenia plików z programów biurowych (.doc, .pdf, .xls), ja wybrałem ten z którego najczęściej korzystam czyli Kingsoft Office 5.7.


Jeśli chodzi o tego typu aplikacje słowo klucz to przyzwyczajenia. Większość aplikacji jest do siebie podobna (pomijając problemy z otwieraniem niektórych formatów czy też problemy z dużymi plikami PDF) i tak naprawdę często pierwsze wrażenie a zwłaszcza intuicyjność przechyla szalę na jedną ze stron.
W wypadku takich programów ciężko napisać coś twórczego – przez cały okres używania tego programu nigdy mnie nie zawiódł – zawsze dział płynnie i otwierał co musiał. Stąd rekomendacja z mojej strony, ale poniższe programy także są godne polecenia.

Alternatywa: QuickOffice, OfficeSuite Pro 7

 

Kalkulator

Oczywiście do sporej części zastosowań wystarczy kalkulator wbudowany w większość smartfonów. Czasem jednak potrzebujemy czegoś więcej – dlatego warto zaopatrzyć się np. w aplikację RealCalc Scientific Calculator.

W wypadku tego programu ciężko jest mówić o „przyjaznym” interfejsie – trochę ciężko się połapać w niektórych opcjach. Mimo to jeśli się przełamiemy i damy sobie chwilę na poznanie opcji – dostaniemy kalkulator i konwerter ze sporą ilości dostępnych jednostek (12 różnych kategorii) w jednym.

Alternatywa: Do większości zadań wystarczy wbudowany kalkulator

 

Dysk w chmurze

Czasy przynoszenia materiałów na pendrive’ach (czy też jeszcze wcześniej, na płytach CD) pomalutku odchodzą do lamusa. Referaty i tego typu rzeczy wysyłamy mailami, resztę wrzucamy do chmury i mamy dostęp z każdego miejsca podłączonego do internetu. Który dysk wybrać? Konkurencja jest spora, jednak wybór padł na Dropboxa.

Dropboxa, którego używa większość moich znajomych, a pozostała część przerzuciła się na niego tuż po tym, jak wszystkie materiały z uczelni zaczęły lądować w specjalnie udostępnionym folderze. Łatwość udostępniania i dzielenia się plikami ze znajomymi jest jedną z głównych zalet. Może początkowa ilość udostępnianego miejsca nie jest jakaś imponująca, jednak do większości zastosowań wystarcza. Poza tym spokojnie możemy, dzięki różnym promocjom i linkowi referencyjnemu, zwiększać ilość dostępnej dla nas przestrzeni. No i ma naprawdę wygodny dostęp czy to przez aplikację w telefonie czy też przez stronę internetową.

Alternatywy: Google Drive, SkyDrive

 

Rozkład zajęć

Tutaj natrafiłem na naprawdę fajną aplikację jaką jest TimeTable++ – darmowy zarządca wszystkim tym, co spotyka nas w szkole.

Dodając przedmiot możemy nie tylko wpisać dla niego salę, ale także prowadzącego nauczyciela, częstotliwość zajęć (co 2 tygodnie, raz w miesiącu, nieregularnie) czy też okres czasowy w jakim dany przedmiot mamy. Oprócz tego później dla każdego przedmiotu możemy dodać notatki, egzaminy, zadania i oceny. Niestety, te ostatnie tylko łącznie z egzaminem – chcąc więc dodać np. ocenę z odpowiedzi, musimy stworzyć egzamin „odpowiedź” i tam podać ocenę. Trudność do przełknięcia – zwłaszcza, że na plus trzeba zaliczyć możliwość dodania wagi do otrzymanej przez nas oceny. Oprócz tego mamy możliwość dodania własnych dni wolnych od szkoły, przypomnień czy też kilku harmonogramów. Aplikacja jest naprawdę przyjemna w odbiorze i bardzo przyjemnie zaprojektowana. Jeśli ktoś potrzebuje tego typu aplikacji – polecam!

Alternatywy: Troszkę rozbuduję tym razem linijkę alternatyw o dwie aplikacje, których współtwórcą jest jeden z naszych czytelników. Mowa tutaj o programie Students oraz Dziennik Ocen. Pierwszy z nich umożliwia zaplanowanie wszystkiego związanego z uczelnią/szkołą, drugi natomiast jest zintegrowany z aplikacją Students, ale możemy go również ściągnąć samodzielnie, jeśli potrzebujemy tylko zapisywać oceny (jest opcja dodawania punktów ECTS) i wyliczać sobie średnie. Students jest czytelnie zaprojektowaną aplikacją przeznaczoną zarówno dla studentów jak i uczniów – oferuje podobny zakres opcji co wymieniony przeze mnie wcześniej TimeTable++ i do tego ma osobny moduł zarządzający ocenami. Myślę, że warto mu dać szanse, a autor mógłby pomyśleć nad troszkę mniej irytującym miejscem na reklamę – w planie zajęć. pojawia się nam tuż pod dniami i psuje estetyczne wrażenie. Na dole aplikacji myślę że byłoby ok.
Niektórym podejrzewam, że wystarczyć może po prostu Google Calendar.

 

Tłumacz/Słownik

Po dodaniu opcji ściągnięcia słowników offline bezkonkurencyjny moim zdaniem jest tutaj Google Tłumacz. Oprócz standardowej opcji wprowadzania tekstu z klawiatury możemy także podyktować tekst, napisać go odręcznie lub zrobić zdjęcie i zaznaczyć fragmenty do tłumaczenia. Ponad 70 języków i przydatna opcja dzięki której możemy posłuchać jak prawidłowo wymówić dane słowo – warto zainstalować, nie wiadomo kiedy może się przydać.

Jakaś rozrywka może?

Tutaj jako fan wszelkiego rodzaju gier mógłbym się rozpisać, ale wiem że ciężko jedną grą trafić do wszystkich. Dlatego też bez większego wyjaśniania kilka tytułów – zachęcam do przetestowania każdego, gwarantuje że znajdziecie coś dla siebie na nudne zajęcia/przerwy.

Dots, Hero Forge, Daddy Was a Thief, Slingshot Racing, Rayman Jungle Run oraz nieśmiertelny Temple Run 2.

 

Czytnik ebooków

Od niektórych lektur (niekoniecznie szkolnych) nie można się czasem oderwać. Czasem też niektóre lekcje są nudniejsze niż przeciętna obowiązkową książka. Stąd też na pomoc przychodzą nam czytniki ebooków na Androida, a szczególnie polecany przeze mnie Moon+ Reader. Nie ma niestety synchronizacji między urządzeniami, ale w wypadku czytnika na Androida nie uważam tego za „must have”. Przede wszystkim zależy mi na czytelności interfejsu i wygodnej obsłudze. A to posiada właśnie Moon+ Reader.

Wszystkie książki przedstawione na półce, możliwość edycji informacji o swoich zbiorach, dostęp do sporych bibliotek (w języku angielskim), sporo opcji personalizacji jak choćby zmiana animacji przekładania strony oraz sterowanie – oprócz dotykiem – także przyciskami regulacji głośności. To wszystko sprawia, że mimo testowania sporej ilości podobnych aplikacji to Moon+ wciąż gości u mnie na dysku.

Alternatywa: Aldiko Book Reader

 

Inne pomoce

Google Play jest pełny także różnego rodzaju tablic Mendelejewa, wzorów na fizykę, map świata, spisów stolic czy też materiałów pomocnych na biologii czy historii. Dlatego jeśli będzie potrzebować bardziej specyficznych pomocy naukowych – poszperajcie w ogromnej bazie Sklepu Play. Powodzenia w roku szkolnym 2013/2014!

 



x