Aparat Oppo Find X to kolejne, niecodzienne dzieło sztuki

Łukasz Pająk Artykuły 2018-06-15

Lada moment poznamy reaktywację serii, która kiedyś była na ustach wszystkich. Oppo, a więc najważniejszy rodzic OnePlus, w końcu postanowił przywrócić markę Find do żywych. Ostatni model – Find 7 – został zaprezentowany w 2014 roku. Czas najwyższy przywrócić tę serię i po raz kolejny wyznaczyć nowe standardy. Niewątpliwie po tylu latach będzie to bardzo ciężkie, bo sam rynek drastycznie się zmienił, ale okazuje się, że nie będzie to zwykły model. Już Vivo pokazał modelami NEX S i NEX A, żę można oryginalnie podejść do nowych projektów. Aparat Oppo Find X też będzie się wyróżniał.

Zacznijmy od danych technicznych nowego modelu Oppo

Nie zapowiada się na to, żeby kamera selfie była wysuwana, aczkolwiek wciąż nie wiemy, gdzie została ona zlokalizowana. Jednak zanim do tego przejdziemy, poznajmy specyfikację Oppo Find X:

  • 6,4-calowy wyświetlacz FullHD AMOLED FullHD+ (19,5:9, 2340×1080)
  • układ Snapdragon 845
  • 8 GB RAM
  • 128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika
  • aparaty:
    • przód: 25 MPx (f/2.0)
    • tył: 20 MPx (f/2.0) + 16 MPx (f/2.0)
  • akumulator o pojemności 3730 mAh (szybkie ładowanie VOOC)
  • Dual SIM, NFC, czytnik linii papilarnych
  • Android 8.1 Oreo (Color OS 5.1)
  • wymiary: 156,7 x 74,2 x 9,6 mm
  • waga: 186 g
  • wersje kolorystyczne: czerwona i niebieska

Niewątpliwie będzie to najwyższa półka, ale na papierze ten smartfon nie do końca się wyróżnia. Oczywiście nie znamy wszystkich szczegółów. Wiele wskazuje na to, że czytnik linii papilarnych zostanie zatopiony w wyświetlaczu. Wiele też oczekuje się od technologii VOOC. To swego rodzaju odpowiednik Dash Charge OnePlusa, ale Oppo zawsze jest o krok dalej. Tym razem bardzo możliwe, że ujrzymy rozwiązanie, które pozwala na pełne ładowanie ogniw o pojemności 2500 mAh w 15 minut. Teoretycznie niezachęcająco wyglądają przysłony aparatów, ale Chińczycy nie raz już udowodnili, że dużo można zdziałać oprogramowaniem i wielkością pikseli. Oppo Find X wydaje się też stosunkowo gruby, aczkolwiek ma to swoje odwzorowanie w sposobie budowy – smartfon będzie charakterystycznie zaokrąglony. Co ciekawe, tylna część obudowy ma być ruchoma.

 

Aparat Oppo Find X będzie… zasuwany!

Pamiętacie slidery? Pamiętacie aparaty w Sony Ericssonach K750i, K800i i wielu innych modelach tego producenta? Wiele z nich miało zasłaniane obiektywy. Oppo chce pójść o krok dalej i aparat Find X będzie zasłaniany niemalże całą, tylną powierzchnią.

Rozwiązanie to wygląda naprawdę imponująco. Nie wiemy, czy rozsunięta obudowa będzie z przodu, od dołu odkrywać przedni aparat czy też będzie on identycznie rozwiązany, co w przypadku wspomnianych już Vivo NEX A i NEX S Oppo również bardzo doceniam za łamanie znanych schematów na rzecz autorskich rozwiązań, które prawdopodobnie nigdy się nie przyjmą na szerszą skalę, ale są po prostu oryginalne. Nie tylko sposób otwierania aparatu robi wrażenie. Najprawdopodobniej po raz pierwszy zostanie zastosowana technologia 5-krotnego zoomu optycznego z wykorzystaniem lustra, która swoją premierę miała na tegorocznych targach MWC:

To rozwiązanie tłumaczyłoby wspomnianą grubość urządzenia.

Zobacz też: Potrafisz pisać w Material Design?

Premiera Oppo Find X odbędzie się 19 czerwca w Paryżu. Firma zarezerwowała w tym celu dawny pałac królewski, jakim jest… Luwr. Niesamowicie rzadko zdarza się Chińczykom przyjeżdżać do Europy, nie mówiąc już o takim miejscu. Z pewnością pojawią się różnorakie wzmianki stylistyczne, bo właśnie wygląd to coś, co Find X wyróżnia. Specyfikacja jest topowa, ale ta już nie zapowiada się szczególnie na tle znanej konkurencji. Nie pozostaje mi nic innego, jak odliczać dni i godziny do premiery tego smartfona.

Tego pana znacie? Podobno też jest mocno związany z Paryżem… Tymczasem chciałbym Wam przypomnieć recenzję Oppo N3, który też wyróżniał się aparatem.

 

źródło: Reddit, GSMArena






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x