Apple pożycza od konkurencji kolejny pomysł

mm Mariusz Nowak Artykuły 2018-06-15

Wbrew wszystkim i wszystkiemu, Apple uwielbia usuwać ze swoich urządzeń pewne elementy. Firma oczywiście nie zawsze jest w tym pierwsza. Jednak jako jeden z czołowych graczy na rynku ma jednak ogromny wpływ na konkurencję. Na pewno są pewne części produktów, do których nie warto się przyzwyczajać. Dla Apple nie ma żadnych sentymentów. W jednych przypadkach Amerykanie mieli rację, inne cały czas budzą kontrowersje. Kilka tak „wykastrowanych” produktów jest wyznacznikiem na rynku. Choćby MacBook Air – jeden z pierwszych komputerów na rynku pozbawionych wielu złącz oraz napędu optycznego. Smartfony spółki z nadgryzionym jabłkiem w logo, aż do 2016 roku prezentowały się standardowo. Wtedy zadebiutował iPhone 7 – pierwszy model telefonu Apple bez gniazda słuchawkowego. Wszystkie kolejne smartfony, czyli iPhone 8, 8 Plus oraz X także są pozbawione tego elementu. Firma z Cupertino nie była pierwsza, jednak od tego momentu nastąpił wysyp konkurencyjnych smartfonów bez złącza mini jack. Taka decyzja cały czas budzi wiele kontrowersji, a głosy niezadowolenia słychać z wielu stron. Chyba jednak nie ma od tego odwrotu.

Zobacz także: Włącznik ciemnego trybu już wkrótce na Pixelach. Co z resztą urządzeń?

Jaki będzie kolejny krok Apple?

Gniazdo słuchawkowe zniknęło na zawsze. Co Amerykanie planują teraz? Usunięcie portu do ładowania? Na to chyba jest zbyt wcześnie. Bezprzewodowych ładowarek zgodnych ze standardem Qi nie ma jeszcze wszędzie. Wygląda jednak na to, że kolejne smartfony amerykańskiej firmy zostaną pozbawione bocznych przycisków. W dniu dzisiejszym Apple złożyło patent dotyczący czujników z boku obudowy, które mogą zastąpić przyciski fizyczne. Obecnie w iPhone’ach mamy z lewej strony takie, służące zmianie głośności oraz suwak wyłączający dzwonek. Z prawej strony znajduje się przycisk włączania – tylko najmniejszy iPhone SE ma go na górnej krawędzi.

Squeeze_iPhone

Nie jest to nowy pomysł

Jak każda korporacja, Apple regularnie zgłasza do Urzędu Patentowego różne pomysły. Nawet mimo zatwierdzenia, może minąć wiele lat, zanim określona funkcja zadebiutuje w gotowym urządzeniu. Często w ogóle może nie pojawić się na rynku. Czujniki na krawędzi obudowy nie są nowym pomysłem. Takie rozwiązanie stosuje choćby HTC, począwszy od modelu U11. Tak zwane „aktywne krawędzie” pojawiły się też w Google Pixel 2. Pomysł pasuje do strategii Apple. Nie po raz pierwszy przecież firma zaadaptuje istniejące rozwiązanie do swoich potrzeb. Na pewno opcja zostanie nieco zmodernizowana. Mimo wszystko na pewno nie wywoła to takich kontrowersji jak usunięcie złącza słuchawkowego. Według zgłoszonego przez Amerykanów wniosku obudowa może zawierać co najmniej jedną odkształcalną część. Taka część będzie złożona z dwóch elementów, gdzie ten pierwszy wykrywać będzie nacisk. Nie jest wiadome, kiedy takie rozwiązanie może zadebiutować na rynku. Bardzo mało prawdopodobne, że stanie się to w tym roku. Prognozuje się, że najbliższy, możliwy termin to 2019 rok.

Źródło: cultofmac






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x