Jak szkło może oszukiwać? Tak jak w Xiaomi Mi 8 Explorer Edition

Adrian Celej Artykuły 2018-06-01

W ostatnim czasie zapanowała nowa moda na prezentowanie wnętrzności smartfonów. Problem w tym, że to co jest ukryte pod obudową wcale nie wygląda ciekawie. Co jest ciekawego w kawałku laminatu, układach osłoniętych metalowymi ekranami ochronnymi i baterii? Xiaomi postanowiło to zmienić i wybrało bardzo złą drogę – oszustwa.

Z Xiaomi Mi 8 Explorer Edition jest coś nie tak

xiaomi mi 8 explorer edition oficjalnie specyfikacja cena

Xiaomi zgodnie z panującą modą zaprezentowało wariant swojego flagowca z przeźroczystymi pleckami – Mi 8 Explorer Edition. Wygląda naprawdę ciekawie, jednak bardzo szybko pojawiły się ogromne wątpliwości. Spójrzcie na powyższą grafikę – według niej pod obudową smartfona panuje porządek, komponenty są wręcz idealnie rozmieszczone, między nimi zachowane zostały duże przerwy. Tak nie powinno być. Ponoć nie zgadza się nawet rozmiar komponentów, jednak tego nie jestem w stanie zweryfikować. Z tego powodu pojawiły się podejrzenia, że obudowa wcale nie jest przeźroczysta, a widoczne komponenty to naklejka.

Xiaomi zabiera głos

Xiaomi odniosło się do oskarżeń. Według wydanych oświadczeń obudowa naprawdę jest przeźroczysta, nie ma pod nią naklejki, a widoczne podzespoły są prawdziwe. Być może i są prawdziwe (choć sam w to wątpię), jednak prawie na pewno nie działają. Wiecie jak wygląda prawdziwa płyta główna? Tak:

W środku panuje bałagan, komponenty są rozmieszczone tak, aby działały. Poza tym ważne elementy, takie jak procesor i układy pamięci chowa się pod metalowymi ekranami ochronnymi. Spójrzcie jeszcze raz na zdjęci Xiaomi Mi 8 Explorer Edition – tam jest porządek, żadnych ekranów ochronnych, procesor w cudowny sposób działa bez jakiegokolwiek chłodzenia. Ale to tylko płyta główna, nad nią przeważnie są umieszczane przeróżne taśmy, często można natrafić na klej. Z tego powodu wnętrzności nie mogą wyglądać estetycznie. Tam nie zaglądają designerzy, tylko inżynierzy walczący o to, aby telefon działał.

Zobacz też: iPhone X rozebrany przez iFixit – jak łatwo go naprawić?

Czy Xiaomi skłamało?

Mogłoby się to wydawać oczywiste – Xiaomi kłamie. Jednak nie do końca tak jest, przecież nigdzie nie powiedziano, że widoczne podzespoły działają. Być może Xiaomi kupiło od Qualcomma partię odrzutów z fabryki, reszta podzespołów może nawet jest prawdziwa, drobnica kosztuje grosze. Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać aż ktoś rozbierze swojego Mi 8 i pokaże co faktycznie znalazło się we wnętrzu. Być może Xiaomi nie oszukało klientów i faktycznie umieszczono tam prawdziwe podzespoły, choćby i nawet niedziałające. Jeśli mimo wszystko widoczna płyta główna okaże się atrapą (co jest bardzo prawdopodobne), to będziemy mogli mówić o wizerunkowej katastrofie.





x