Android P to najbardziej ambitna wersja systemu od lat. Zobaczcie nowości

Mariusz Nowak Artykuły 2018-05-08

Google za pomocą nowego systemu zdecydowanie chce zmienić nasze przyzwyczajenia. Zamiast pokazywać nowe sposoby korzystania z telefonu, Android P pokaże co mamy zrobić, żeby używać go mniej! Nowy system, który zostanie oczywiście wydany jeszcze w tym roku, zostanie wyposażony w nowy pulpit. Poinformuje on nas, kiedy, jak długo i jak często używamy każdej aplikacji. Pozwoli też na ustalanie limitów. Niesamowite do czego zabrnęliśmy. W każdym razie uzależnieni, na przykład od Facebooka będą mogli ustalić sobie czas jego używania. Gdy go wykorzystamy ikona aplikacji zmieni swój kolor na smutny i szary… a aplikację trzeba będzie aktywować. To na szczęście nie jedyna nowość. Android P zyska zupełnie nowy interfejs, który pokochacie lub znienawidzicie. Gesty nawigacji są inspirowane, tymi znanymi z iPhone’a X. To największa zmiana dla użytkowników od bardzo dawna. W minionym roku, premiera Androida Oreo mogła pozostawić pewien niedosyt. System zyskał raczej kosmetyczne zmiany. Nowych funkcji, skierowanych do użytkowników było niewiele. Teraz jest zupełnie inaczej. Android P to dużo zmian zarówno wizualnych, jak i funkcjonalnych. Wygląda na to, że będzie to największa aktualizacja od lat – a za nią kryje się naprawdę coś więcej.

Android P

Zobacz także: Czy usunięcie gniazda słuchawkowego ma sens? Producenci twierdzą, że tak

Google chce ograniczyć nasze obsesje technologiczne

Tak, brzmi to naprawdę dziwnie. Szczególnie, biorą pod uwagę tak wielką korporację. Firma cały czas pracuje nad pewnymi narzędziami, w oparciu o badania użytkowników. Rozpraszanie naszej uwagi podobno nie jest celem Google. Spółka czuje obecnie misję i chce robić więcej. O dziwo te słowa, poparte funkcjami Androida P brzmią dla mnie wiarygodnie. Wprowadzone narzędzia pozwolą naszemu smartfonowi nie przeszkadzać nam – są to albo małe poprawki, powiadomienia, a także nowe funkcje. Najciekawszy jest nowy pulpit. Poda nam on informacje na temat korzystania z telefonu. Pokaże na przykład:

  • Ile minut dziennie korzystaliśmy ze smartfona?
  • Ile otrzymaliśmy powiadomień?
  • Wykres kołowy przedstawiający czas spędzony w aplikacjach
  • Jak długo dziennie korzystaliśmy z aplikacji, z podziałem na godziny

Android P

Według firmy nasze relacje z telefonem mają się zmienić. Mają skłonić nas do pewnej analizy, a być może do zmiany trybu życia. Jak dla mnie brzmi to świetnie – bo czasem naprawdę przesadzamy. Czy warto otwierać pocztę służbową o godzinie 23?

Android P

Kontrola – którą ustawimy sami

Panel kontrolny pozwoli nam ustawić ograniczenia dotyczące użytkowania. Ustawimy dzienny limit minut na korzystanie z wybranych aplikacji. Gdy zbliżymy się do jego końca, powiadomienie ostrzeże nas, że musimy już kończyć. Po przekroczeniu limitu aplikacja zostanie wstrzymana. To coś w rodzaju kontroli rodzicielskiej – tylko dla nas. Ikona programu uzyska wtedy kolor szary. Opcja wznowienia nie będzie taka prosta – trzeba będzie to zrobić przez pulpit nawigacyjny. Być może mniej radykalne metody pojawią się później. Google chce sprawdzić na początek reakcje użytkowników.

Android P

Ciekawe rozwiązania będą sprzyjać też naszemu odpoczynkowi. Funkcja „Wind down”, gdy uzyska od nas informację, kiedy chcemy zasnąć automatycznie przełączy telefon w tryb „Nie przeszkadzać”. Jeżeli, mimo to będziemy chcieli skorzystać z urządzenia, ujrzymy szary ekran, który nas poinformuje, że łamiemy obietnicę – i to przecież swoją. Tryb „Nie przeszkadzać” uruchomi się także w innym przypadku – kiedy odwrócimy smartfona drugą stroną. Moim zdaniem to genialna rzecz, kiedy na przykład siedzimy w towarzystwie. W takim trybie powiadomienia w ogóle się nie pojawią. Chyba, że daną osobę dodamy do ulubionych. Na dole zasobnika znajdzie się nowy przycisk do zarządzania. Kliknięcie spowoduje przejście do ekranu ze wszystkimi preferencjami powiadomień. Zobaczymy też, które aplikacje wysyłają ich nam najwięcej.

Android P

Nawigacja gestami

Android P całkowicie zmienia nawigowanie po systemie. Jest ono co ciekawe zbliżone do tego co Apple zastosowało w iPhonie X. Przesunięcie palcem w górę, ukazuje nam widok otwartych aplikacji. Przesunięcie dalej pokaże listę programów. Zniknął kwadratowy przycisk wielozadaniowości, a wstecz pojawia się tylko w samych aplikacjach. Zmiany te mają uczynić Androida systemem bardziej przystępnym. Z drugiej strony może to być sprzeczne z tym co Google mówiło kiedyś – że widoczny przycisk jest lepszy niż gest, który trzeba zapamiętać.

Nowy system zapowiada się niesamowicie interesująco. Nowości i ciekawych rozwiązań jest tak wiele, że na pewno opiszemy je szczegółowo w najbliższym czasie.

Źródło: The Verge



  • Patryk

    Ponoć w Androidzie R ma być specjalny algorytm wsparty sztuczną inteligencją. Jak uzna, że zbyt intensywnie korzystasz ze smartfona to ma przechodzić w tryb minimum czyt. wykonywanie połączeń i wysyłanie smsów. Po przejściu do tego trybu w przypadku zbyt nachalnego wysyłania smsów i mmsów, smartfon ma blokować się na 24 h.

  • Robert Yeter

    Też mi zmiany, same statystyki i tabelki jak Excel u

  • Szymon Wilczyński

    Zainstalowalem aktualizację i zrobiłem factory reset. Zobaczymy. Póki co po paru godzinach na fabrycznych aplikacjach wszystko działa. (Pixel)

  • Szamajama_Okutasi

    W sumie te nowości, to w większości same bzdury.

  • Chcą nas ubezwłasnowolnić już całkowicie małymi kroczkami. Telefon nam powie ile mam korzystać i kiedy mam spać i kiedy mam mi ktoś nie przeszkadzać, nie Ja podejmę decyzję tylko smartfon. Na początku to wygląda że to niby my sterujemy aplikacją a tak naprawdę to system nas poznaje aby nas później wykorzystać. Trochę to wygląda jak Psychopata inteligentny. Dziwne ze na takie coś pozwala … No właśnie czy ktoś nad tym inteligentym systemem trzyma rękę aby nie przekroczyć granic?

  • Karls

    „Android P zyska zupełnie nowy interfejs, który pokochacie lub znienawidzicie” – z tym „nowy” to bym polemizował, ktoś chyba spisał pracę domową. Porównajcie sobie taki stary motyw do MIUI o nazwie BlueOS z wyglądem toggli/powiadomień w Androidzie P. Podobieństwo jest na tyle duże, że można zwątpić w przypadek.

  • Łukasz

    Fajnie, że będą gesty, a co do kontrolowania czasu używania aplikacji to i tak to wyłączę, wolę sam to kontrolować.

  • KLIN

    Google chce stworzyć potrzeby których nie mamy 🙂 , tak samo potrzebne jak wypalając oczy biała skórka bez możliwości zmiany i modyfikacji

  • Chris

    I co z tego jak zobaczą to tylko nowe telefony, to nie ios gdzie nawet starocia zawsze mają nowy system.

    • Krzysztof Mazur

      Swój aktualny telefon zamierzasz używać do końca życia?

      • Chris

        Do póki nie padnie nie widzę sensu zmieniać telefonu.

        • Tak trzymaj!

          • Chris

            I będę się trzymał 🙂 mam od lat Xperia Z2 (jeszcze 1r na gwarancji po wadzie aparatu), telefon wodoodporny, wciąż szybki, pasujący mi ekosystem (lekki android), ekran FHD, aparat jak dla mnie wystarczający, desing mi odpowiada więc po co zmienić ? na +10 do lansu że mam tel za 3.5K który jak mój też pozawala dzwonić, pisać, siedzieć na necie a że ma swoje lata to co 🙂

  • Trond Hends

    W każdym wydaniu, wszystkie nowe funkcje były rewolucyjne i przełomowe… i finalnie rzadko kto ich używa.

    • Mariusz Nowak

      Tym razem być może kryje się za nimi coś więcej. Zmiana naszych przyzwyczajeń. To krok w dobrym kierunku – nawet jeżeli nie ze wszystkiego skorzystamy.

  • stark2991

    Zmian może i sporo, ale niekoniecznie dobrych, i niekoniecznie przydatnych

    • Mariusz Nowak

      Tego chyba nie sposób teraz stwierdzić;)

  • CezaR

    Czy tylko ja mam wrażenie że google albo wymyśla nasze problemy których nie mamy (bo ja takich obsesji nie mam) albo faktycznie pokolenie młodych ludzi ma problem z uzależnieniem od smartphona, ale oto powinni rodzice zadbać i zając sie dziećmi [tak 18latek to nadal dziecko] 🙂 a nie wielka korpo z Ameryki 🙂
    Jak nie mają pomysłu na nowego Androida to niech dadzą sobie spokój z kolejnymi wydaniami co roku.

    • Ximmo

      Tak tylko ty

    • Mariusz Nowak

      Nie rozumiem jak w takim wypadku można zarzucać Google brak pomysłu. Idea jest po prostu genialna. Czekam na ruch Apple w tym kierunku;)

    • LCD

      Już nie wiedzą jakie pomysły podkradać producentom z ich nakładek i stąd te „genialne” rozwiązania. Ludzie, którzy nie są w stanie sami kontrolować ile czasu używają telefon po jakimś czasie z frustracji wyłączą te funkcje i tyle z tego będzie.

    • Brujo

      Malkontenci, każde pokolenie żyje w innym świecie i młodsi od was może nie są uzależnieni, ale jednak telefon dosyć często rozprasza np. przy nauce – jedno powiedomienie i nie ma nas na 10 minut, bo sprawdzi się przy okazji 10 różnych rzeczy – i nie to nie wina uzależnienia, tak po prostu mamy, mam tak ja, mają tak moi znajomi, potrafimy pójść na spacer i przez kilka godzin nie używać telefonu, pojechać na rower i nie wyciągać telefonu z plecaka przez kilka godzin, potrafimy posiedzieć w kawiarni, restauracji gdziekolwiek przez kilka godzin z telefonem w kieszeni lub na stoliku, ale bez jego używania, bo nasza uwaga ląduje na rozmówcach, potrafimy też czasem przeczytać jakąś książkę, która jak nas wciągnie to telefon nie istnieje dla nas przez kilka godzin, jednak jeśli siedzimy w domu, robimy coś nie aż tak przyjemnego jakbyśmy chcieli, to telefon potrafi znacznie wydłużyć wykonywanie zadania. Taka aplikacja od google może znacznie zwiększyć naszą produktywność, często nie zdajemy sobie sprawy jak szybko umyka nam czas, ta aplikacja może nam to uświadomić, może ustawić limit przyjemności pod postacią filmów na yt (np. dzienny limit 20 minut, nie więcej) czy jakichś gierek. Każde pokolenie ma swe wady, trzeba spróbować je zrozumieć. A to, że „staruchy”, sprawdzają tylko smsy i czasami dzwonią z telefonów jest też spowodowane przez to, że po co mają korzystać z innych usług skoro żaden inny „staruch” z ich otoczenia nie będzie korzystał z facebookow, snapchatow, ig itp., my mamy po prostu więcej rzeczy do sprawdzenia niż skrzynka email, sms czy wiadomości ze świata.

      • CezaR

        Ciesze sie że sa młodzi ludzie radzący sobie w życiu codziennym kilka godz bez inteligentnego telefonu, ale powinni sobie radzić z tym ‚problemem’ także w domu sami anie za pomocą zbędnych moim zdaniem funkcji, moze dzieki temu google skupiłoby sie na poważniejszych funkcjonalnościach i opcjach w swoim systemie 🙂

        BTW, To że starsi nie korzystają z FB , Snapka czy Insta nie znaczy że nie maja znajomych czy nie umieją po prostu taki wybór i każdy ma inne priorytety w użytkowaniu takiego telefonu.

        Pozdr

        • Brujo

          Czy ja napisałem, że nie mają znajomych? Mają – tylko sposób ich komunikowania jest znacznie inny. Według mnie to nie jest zbędna funkcja, fajnie że wychodzą takie rzeczy, na pewno uświadomią wiele osób o tym ile spędzają czasu przed danymi aplikacjami, pozwolą im coś z tym zrobić. Według mnie pomysł jak najbardziej na plus, chociaż można telefon też wyciszyć i położyć z dala od nas, to jednak nie jest to najlepsze rozwiązanie i google coś z tym robi.
          Pozdr 🙂

  • May Czos

    Znikające przyciski i gesty do nauczenia mają uczynić androida bardziej przystępnym? Komuś chyba sufit spadł…

    • Michał

      gdy Poużywasz zmienisz zdanie.

      • stark2991

        Proszę, wymień mi tutaj zalety gestów z Androida P nad tradycyjnym navbarem

        • kukla091

          Obstawiam ze bardziej o to chodzi ze navbar zajmuje miejsce na ekranie w coraz bardziej bezramkowych telefonach, gesty nie zabieraja przestrzeni wyswietlacza 😉

          • stark2991

            Problem w tym, że tu zabierają…

          • kukla091

            Wlasnie to zobaczylem i nie wierze w ich bezmyslnosc 😮

      • May Czos

        Ma możliwość włączenia gestów w swoim telefonie, poużywałem chwilę i nigdy więcej.