Zalety i wady nowego trendu, czyli wyświetlaczy o proporcjach 18:9

Łukasz Pająk Artykuły 2018-04-17

Producenci bardzo rzadko liczą się z naszym zdaniem – to już przerabialiśmy i z każdym dniem zdaje się to stwierdzenie potwierdzać. Wielu producentów zdaje się mieć klapki na oczach i wciąż projektując swoje urządzenia mobilne wycina kawałek wyświetlacza czy też pozbywa się gniazda słuchawkowego. W zeszłym roku wiele osób nie było zadowolonych ze względu na zmiany w proporcjach ekranów. Zamiast „tradycyjnych” 16:9, dzisiaj standardem staje się 18:9. Budowa smartfonów została wydłużona oraz – przy okazji – zmniejszyły się ramki. Jednak dzisiaj porzucamy na bok te drugie i skupimy się na samym stosunku wysokości do szerokości ekranów.

 

Zalety proporcji 18:9

 

Większy obszar roboczy

Tak naprawdę ciężko porównywać dzisiaj wyświetlacze ze „starymi i nowymi” proporcjami. Stały się one węższe i dłuższe – to fakt. Jednak obszar roboczy niewątpliwie uległ powiększeniu, bo siłą rzeczy doszły nowe wiersze pikseli. To oznacza, że możemy zmieścić więcej na teoretycznie tej samej powierzchni. Więcej tekstu pojawi się na stronie internetowej, lepiej przegląda się pionowe aplikacje (chociażby Facebooka) i można lepiej rozplanować interfejs poszczególnych aplikacji (na przykład aparatu).

 

Multiwindow zyskuje na znaczeniu

Proporcje 18:9 to nic innego, jak 2:1, czyli dwa kwadraty w prostokącie. Skoro ekran jest wyższy to możemy więcej zmieścić interfejsu aplikacji, co często jest zbawienne, gdy przykładowo łączymy przeglądarkę z komunikatorem. Ta zaleta jest odczuwalna zarówno w ułożeniu horyzontalnym, jak i wertykalnym.

 

Wygoda użytkowania

Co jak co, ale mniejsza szerokość wyświetlaczy 18:9 powinna ucieszyć osoby z małymi dłońmi. Urządzenia z takimi ekranami zazwyczaj są w tej osi równe z odpowiednikami, które zostały wyposażone w 0,5-cala mniejsze panele. Wystarczy spojrzeć na OnePlus 5 i OnePlus 5T, czyli 5,5-calowego i 6-calowego smartfona. Różnica w szerokości? Jeden milimetr. To zdecydowanie pozytywnie wpływa na chwyt, a po przyzwyczajeniu się i przesiadce na chociażby Nokię 8 Scirocco wydaje się wręcz zbawienne.

 

Wady proporcji 18:9

 

Niewiele aplikacji zostało przygotowanych

proporcje wyswietlacza aplikacje

Pierwszym smartfonem z nowymi proporcjami był LG G6. Niewiele później dołączył Samsung Galaxy S8 i tak też się zaczęło. Pierwsze wrażenia? Super, wygoda i wszystko wygląda ciekawie. Drugie wrażenie? Uruchamiamy swoje ulubione aplikacje, gry i witają nas czarne pasy, a w trybie wymuszonej kompatybilności nienadający się do użytku interfejs. Dzisiaj nie jest to aż tak bardzo odczuwalne, bo kluczowe programy już zostały przygotowane pod obsługę różnych proporcji. Z czasem ta wada zapewne w ogóle zniknie.

 

Aplikacje zostaną dostosowane, ale co z filmami?

proporcje wyswietlacza filmy

Wszelkie programy można przygotować do pracy w różnych rozdzielczościach i proporcjach. Nie jest to nadzwyczajnie trudne. Z filmami tak nie zrobimy i musimy liczyć się z tym, że standard nie zmieni się z 16:9 na 18:9. Oczywiście kinowe hity wciąż są nagrywane w proporcjach 21:9, ale w tym momencie dodajemy pasy i jest „telewizyjne” 16:9. Ok, ale możemy dodać „mniej” pasów i… można tak w kółko, ale to się nikomu nie opłaci. Z racji, że niemalże wszędzie spotykamy się ze stosunkiem 16:9 to najlepsze i dostępne obecnie rozwiązanie to… rozciąganie. Tak robi YouTube, na to samo pozwala wiele programów. Efekt jest taki, że tracimy część informacji z dołu i góry nagrania. Jednak w przypadku filmów najczęściej są tam czarne pasy, więc nie spotkamy się z negatywnymi aspektami. Oczywiście nikt nas nie zmusza do jakiejkolwiek ingerencji, ale wtedy witają nas inne, czarne pasy, które w przypadku technologii LCD pokazuje po prostu szarość po bokach. To potrafi irytować.

 

PS. Tak, tak – Netflix i Amazon rozpoczęli produkcje w 18:9.

Mniejszy wyświetlacz

proporcje wyswietlacza

Wspomniałem o większym obszarze roboczym i to fakt. Jednak sam wyświetlacz jest mniejszy, co doskonale pokazuje powyższa grafika.

Zobacz też: Koniec z patostreamami na YouTubie!

Jednym z najważniejszych czynników wyświetlaczy 18:9 są osobiste odczucia. Do wszystkiego można się przyzwyczaić, a powyższe wady i zalety starałem się podać możliwie najogólniej, bez personalnych uwag. W końcu wiele osób za główną zaletę podaje to, że urządzenia są… ładniejsze. Dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak Was się zapytać, co sądzicie o nowych proporcjach?

 

 






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x