[SPT #7] Marzenia o Pixelu, Project Treble w powijakach i kontrowersyjny OnePlus 6

mm Adam Lulek Artykuły 2018-04-09

SPT to nowy cykl autorski. Pod tą nazwą kryje się subiektywne podsumowanie tygodnia. Możecie więc w tym wpisie liczyć na 100% własnego zdania autora oraz jego przemyśleń na temat wydarzeń, newsów czy artykułów w mijającym tygodniu. Wpis jest podzielony na dwie części: krytyka i pochwała, bo w ten sposób łatwiej się go będzie czytało.

Pochwała

Zapowiedzi OnePlus 6. Od tygodnia pojawiają się w Internecie teasery nadchodzącego flagowca Chińczyków. Przykładowo dowiedzieliśmy się, że smartfon będzie działał  wyjątkowo szybko. Ma mu w tym pomóc procesor Snapdragon 845 i 8 GB RAM. Ponadto powinna pojawić się zaawansowana obsługa gestami znana z modelu 5T. Dodatkowo zobaczymy też nowe funkcje guzika, który jest odpowiedzialny za wyciszenie urządzenia. Wiemy także, że w OnePlus 6 pojawi się znienawidzony notch, ale z możliwością jego ukrycia. Przyznam że czekam z niecierpliwością na premierę smartfona. Tej możemy spodziewać się prawdopodobnie już 5 maja.

Harry Potter: Hogwarts Mystery. Na ten tytuł czekam z niecierpliwością. Gra zadebiutuje na Androidzie i iOSie już 25 kwietnia. Zadaniem gracza będzie wcielić się w ucznia szkoły magii, co wiąże się z obroną przed czarną magią, czy tworzeniem mikstur. Mam nadzieję, że tytuł mnie nie zawiedzie.

Zobacz także: Smartfon z Androidem za 7000 zł to już przesada

Krytyka

Tańszy Pixel, ale czy w Polsce? Jeżeli komuś zależy na użytkowaniu smartfona z czystym Androidem to z pewnością zastanowiłby się nad wybraniem Pixela od Google. Niestety polscy fani tych urządzeń nie mogą ich kupić poprzez oficjalną dystrybucję. Każde następne wcielenie daje szansę i nadzieję na pojawienie się flagowca na polskim rynku. Kolejna okazja pojawia się przy okazji plotek o wydaniu Pixela ze średniej półki. Urządzenie ma zadebiutować na przykład w Indiach. Istnieje zatem jakiś cień szansy, że trafi również do Polski. Ciekawe również, czy Google Pixel 3 zadebiutuje w naszym kraju. Pomarzyć zawsze można…

Niewielka liczba urządzeń z Project Treble. Zapewne słyszeliście wiele o Project Treble. Powodem, dla którego tyle się mówi i pisze o tym projekcie, jest fakt, że ma on rozwiązać największy problem Androida, z jakim borykał się on od wczesnych dni jego istnienia. Chodzi oczywiście o fragmentację zielonego robota. Project Treble przynajmniej w pewnym stopniu ma za zadanie zmniejszyć czas oczekiwania na aktualizacje do najnowszych wersji zielonego robota. Proces wdrażania update’u ma być znacznie łatwiejszy i szybszy dla producentów. Każdy smartfon, który debiutuje na rynku z Androidem Oreo na pokładzie ma wsparcie Project Treble. Zatem takie urządzenia jak Galaxy S9 i S9+Huawei P20 i P20 Pro oraz Sony Xperia XZ2 nie muszą się „martwić” o tę opcję. Niestety jedynie kilkanaście urządzeń dostało wsparcie dla Project Treble po debiucie. Efektem tego jest niezbyt imponująca liczba urządzeń, które mogą się pochwalić wsparciem projektu.



  • Si3wc4

    Pixele powinny trafić w momencie gdy asystent Google zacznie mówić po polsku…
    Przynajmniej takie jest moje zdanie. Google chciało uniknąć kłótni o to, że sprzedaje w danym kraju urządzenie bez dostępu do jednej z flagowych usług (oczywiście w języku danego kraju).

    • Karysu

      Ja to bym nie narzekał, jeśli pixele teraz trafiłyby na rynek bez polskiego asystenta. Jakoś na zachodzie pixele są oficjalnie sprzedawane, mimo braku asystenta w innym niż angielski języku.

      • Maxik

        Język angielski to teraz podstawa i aż wstyd, że jakiś „leser” nie umie nawet liczyć do 10 po angielsku, bo POLSKI język to jego Ojczysty język, i tylko tego się będzie trzymał … 🙂
        Oczywiście nikogo nie obrażając 😉

        • Si3wc4

          Osobiście z angielskim nie mam problemu. Jednak będąc w ojczystym kraju chciałbym porozumiewać się w ojczystym języku. Jak wyjadę za granicę to będę się dogadywał po angielsku.
          Zresztą w krajach takich jak Hiszpania, Portugalia to znalezienie kogoś (nawet młodego) mówiącego płynnie po angielsku wcale nie jest takie łatwe. Im się po prostu nie chce uczyć obcych języków. Taka mentalność…

        • mindla

          Znalazł się młody, wykształcony wychowany na tvn. Pamiętasz może szkoły za komuny czego uczyli i jaki był poziom. Otóż za komuny żeby zdać naturę trzeba się było naprawdę dobrze uczyć a na studia szli tylko ci naprawdę najlepsi. Pomijając resortowe dzieci oczywiście czyli potomstwo milicjantow, sędziów sbków czy innych tego typu. Dzisiaj studia kończy wielu którzy za komuny nie ukonczyliby technikum czy liceum nie mówiąc o maturze.

          • Maxik

            Ja nie pisałem o tym co było kiedyś, a o tym co jest teraz.
            I tak dla Twojej świadomości, mam prawie 30 lat i nigdy nie oglądałem telewizji TVN – serio, a to dlatego, że za dzieciaka mogłem sobie pozwolić tylko na TVP1 i TVP2 w momencie, gdy moi rówieśnicy rozkoszowali się telewizją satelitarną z kanałem RTL na czele 🙂
            Poza tym piszesz zbyt ogólnikowo wrzucając wszystko do jednego worka w momencie, gdy rozmawiamy tylko o języku angielskim. Spójrz jak obecnie uczy się młodzież w szkołach i jak bardzo przykładają się do zajęć językowych. Znaczna część osób uczy się tylko po to by zdać. A matura obecnie jest śmieszna o czym nie musiałeś w ogóle wspominać. Znam osoby nad którymi litowała się komisja maturalna proszą tylko o policzenie do 10-ciu i przedstawienie się po angielsku …

      • Si3wc4

        To jest tekst skopiowany że strony pomocy Google dla asystenta:
        „On Android phones and tablets, the Google Assistant is available in English, French, German, Hindi, Indonesian, Italian, Japanese, Korean, Portuguese (Brazil), and Spanish. ”
        Może dlatego jest dostępny na zachodzie…



x