Już wiemy, czy potrzebujesz gniazda słuchawkowego w swoim smartfonie

Łukasz Pająk Artykuły 2018-04-01

W połowie marca powrócił jak bumerang temat, czy potrzebujemy gniazda słuchawkowego w smartfonie. Wtedy to za sprawą tłumaczenia Sony o usunięciu tego złącza w Xperii XZ2 i powtórzonego pytania współzałożyciela OnePlusa, postanowiłem zapytać się Was, która z firm ma rację i ogólnie, jakie jest Wasze postrzeganie na ten temat. Rezultat okazał się jednoznaczny, ale po kolei.

Nie mogło się obyć bez ankiety, za pomocą której chciałem się dowiedzieć w jaki sposób słuchacie muzyki na smartfonie? Wśród dostępnych odpowiedzi umieściłem najpopularniejsze złącza, opcje bezprzewodowe oraz sam fakt nie korzystania z tego urządzenia, jako odtwarzacza muzyki. Wszystko proste, jasne i klarowne. Podobnie, jak wyniki, które prezentują się następująco:

Tak, chcecie, a właściwie chcemy korzystać z urządzeń mobilnych i ich gniazd słuchawkowych. Poniekąd zdziwił mnie fakt, że na drugim miejscu znalazła się bezprzewodowa opcja, ale widać w jakim kierunku będzie zmierzał mobilny rynek. Tylko pojawia się pewna zagwozdka – czemu nie uszczęśliwić obie grupy, a tak naprawdę wszystkich głosujących i zostawić gniazdo słuchawkowe w spokoju? Jego usunięcie jest irytujące dla niemalże 3/4 użytkowników smartfonów, co nie jest małym wynikiem, ale trzeba pamiętać o poprawce na skalę.

Wiele też ciekawych kwestii poruszyliście w komentarzach. Przede wszystkim nie spodziewałem się tak dużego poruszenia w związku z serią „Tworzymy idealnego smartfona”. W ramach przypomnienia – uznaliście, że najlepsze miejsce na gniazdo słuchawkowe to górna krawędź urządzenia mobilnego. Po dokładnie dwóch latach postrzeganie tej decyzji drastycznie się zmieniło i – podobnie, jak ja – uważacie, że to na dolnej krawędzie powinniśmy widzieć Jacka. Tak też większość dzisiejszych producentów robi, o ile w ogóle myśli o zastosowaniu tego złącza.

Kolejna kwestia to „cyfrowa jakość dźwięku”, czyli stwierdzenie, które zbyt ogólnikowo potraktowałem. W domyśle chodziło o rozwiązania przesyłu dźwięku przez USB-C, Lightning czy też bezprzewodowo. Jestem świadomy tego, że sama jakość w przypadku „analogów” jest w wielu przypadkach lepsza i to „cyfrówki” do niej dążą, ale zdecydowanie wyższym kosztem.

W tym momencie dochodzimy do głównego wniosku, który powinien towarzyszyć kwestii rezygnacji z gniazda Jack, czyli cena dla użytkownika. Pozbycie się tego złącza to oczywiście niższe koszty dla producenta, ale wyższe w kwestii użytkowania – trzeba pomyśleć o kupnie zdecydowanie droższych słuchawek, które oferują jakość dźwięku zbliżoną do zdecydowanie tańszych propozycji „analogowych”. Tyczy się to zarówno rozwiązań na USB-C/Lightning, jak i Bluetooth. Do tego dołączmy problem, który tyczył się właśnie początków USB-C i Lightning, czyli konieczność przestawienia starych rozwiązań (kabli, ładowarek, stacji dokujących) do nowej technologii. To też trwało, a dzisiaj przejście dla mnie na urządzenie z MicroUSB wydaje się niesamowicie niepraktyczne.

Zobacz też: Jak Huawei i Porsche Design stworzą smartfona to… fajnie popatrzeć.

Oczywiście, ile głów, tyle opinii, ale z racji demokracji większość zdecydowała, że gniazdo słuchawkowe jest nam potrzebne. Czemu producenci tego nie widzą? To kolejna kwestia, obok notcha, która potwierdza, że firmy nie liczą się z naszym zdaniem, a narzucają swoje. Tę kwestię omawiałem w osobnym artykule, więc w tę wielkanocną niedzielę jeszcze raz życzę Wam Wesołych Świąt!



  • Piaszczyk

    przecież gniazdo Jack nie eliminuje możliwości słuchania bezprzewodowego, tak samo jakby ucieli port ładowania A zostawili tylko ladowanie bezprzewodowe.. przecież to jest bezsens. Jack nie eliminuje możliwości słuchania bez kabelka czyli powinien zostas A kto chce to słucha na kablu A kto nie ten słucha bez kabla i tyle w temacie.

  • EsiuWWW

    Tak naprawdę z punktu widzenia użytkownika usunięcie gniazda nie ma żadnych plusów. Wszystkie argument przytaczane przez entuzjastów tego rozwiązania jakoś do mnie nie trafiają. Są mdłe i mało przekonujące. W zasadzie to same banały i marketingowa paplanina.

  • stark2991

    Możecie doliczyć mój głos na złącze jack bo chyba nie brałem udziału w tej ankiecie.

  • Martina Neumayer

    No i to jest to, o czym kiedyś pisałam w komentarzu. Brak swoistego stopniowania i przygotowania owego „przejścia” z jednego standardu w drugi. I o to się wsio rozbija.
    To samo było z wieloma innymi złączami.. DIN, ps2, rsXXX i tak dalej.

  • Dragon84

    Przez przypadek kupiłem Htc u play który nie zauważyłem że niema gniazda słuchawkowego, tylko usb-c. Trochę to wada bo z tego co wiem że do Htc pasują tylko oryginalne akcesoria ?

    • stark2991

      Przez przypadek? Raczej bez sprawdzenia, ale nieważne.
      Czy pasują tylko oryginalne akcesoria to Ci nie powiem, ale nie sądzę. Natomiast ogólnie z USB-C, słuchawkami i przejściówkami jest niezły burdel i ich kompatybilność jest losowa.

      • Dragon84

        Masz rację nie sprawdziłem tego, to moje zagapienie. Ale wiesz nigdzie nie można stacjonarnie dostać adaptera usb-c mini jack.

  • Zgadzam się. Byłbym w stanie się przestawić ale jakby to dawało coś ponadto niż daje jack w podobnej cenie. OK są słuchawki ANC od xiaomi na usb C dzięki temu pilot od szumów jest bardzo mały bo zasilanie ma z usb, ale po za wyciszeniem szumów z tła jakość dzwięku jest bardzo zbliżona jak nie ciut gorsza niż w ich Pro HD na jack, a te drugie są zdecydowanie tańsze. To tylko wyciąganie kasy, nic innego.

  • maxprzemo

    Łukasz zgadzam się z tobą. To jest tylko i wyłącznie skok na kasę użytkowników.
    Żeby zachować jakość dźwięku trzeba albo wydać pieniądze na przejściówki albo zainwestować dużo więcej w porządne słuchawki bluetooth. I to wszystko tylko po to żeby zachować jakość dźwięku. Nie mówię już o poprawie jakości.



x