„Recenzja” OnePlus 5T – o tym smartfonie wiemy wszystko!

Łukasz Pająk Artykuły 2017-11-12

OnePlus 5T oficjalnie poznamy za kilka dni. W czwartek o tej porze będziemy podsumowywać konferencję Chińczyków, która odbędzie się w Nowym Jorku i każdy może – właściwie to mógł – wziąć w niej udział. Jednak firma od pewnego czasu wysyłam poszczególnym redakcjom swoje zestawy recenzenckie. Jedna z niemieckich stron postanowiła nie czekać do prezentacji nowego smartfona i udostępniła wszystko to, co producent chciał zachować na konferencję. Z jednej strony nie pochwalamy takich praktyk, z drugiej chcemy przedstawić Wam wszystko to, co wiemy.

Z racji, że poznaliśmy już wszystko o OnePlus 5T to tak naprawdę – jako użytkownik OnePlus 5 – mogę pokusić się o wstępną recenzję nadchodzącego modelu. Zakładając, że firmie nie zdarzą się żadne wpadki to wszystkie poniższe informacje powinny mieć odniesienie w rzeczywistości. Zapraszam Was do przeczytania porównania z OnePlus 5, gdyż to bliźniacze modele. Uprzednio możecie przeczytać moje wrażenia po kilku miesiącach użytkowania tego smartfona.

 

Zestaw

Chińczycy nie zmieniają swoich zasad odnośnie akcesoriów w zestawach. Kupując OnePlus 5T otrzymamy ładowarkę Dash Charge i to wszystko. Przestrzeń w pudełku wypełniać będzie jeszcze makulatura i kluczyk do tacki na karty SIM.

 

Budowa

Czytnik linii papilarnych powędrował na tylną część urządzenia, czego nie mogę uznać za dobrą zmianę, ale jestem w stanie się z tym pogodzić. Wciąż będzie on bardzo szybki, ale już nie tak wygodny w użytkowaniu. OnePlus 5T i OnePlus 5 nie różnią się w żadnym wymiarze, więc bardzo dobrze leżą w dłoni. Większy wyświetlacz może sprawiać na początku problemy, ale z pewnością można się do innych proporcji przyzwyczaić. Co ciekawe, Huawei Mate 10 Pro, którego aktualnie testuję jest niemalże identyczny, więc to kolejne potwierdzenie. Większych zmian w budowie nie uświadczymy – mam jedynie nadzieję, że lakier będzie się lepiej trzymał.

 

Specyfikacja techniczna

OnePlus 5T otrzymał nowy wyświetlacz i inny aparat, co ostatecznie przekłada się na następującą specyfikację:

  • 6-calowy wyświetlacz  FullHD (2160×1080, 18:9) Full Optic AMOLED (Gorilla Glass 5, 401 punktów na cal);
  • układ Snapdragon 835;
  • GPU: Adreno 540;
  • 6/8 GB RAM;
  • 64/128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika;
  • aparat:
    • przód: 16 MPx (1 µm, f/2.0, 20 mm, EIS, Sony IMX371);
    • tył: 16 MPx (f/1.7, 2,4mm, EIS, 1/2.8″, 1,12 µm, Sony IMX398) + 20 MPx (f/1,7, Sony IMX376K);
  • akumulator o pojemności 3300 mAh;
  • Dual SIM, NFC, Bluetooth 5.0, USB-C (2.0), czytnik linii papilarnych;
  • Android 7.1.1 Nougat;
  • wymiary: 156,1 x 75 x 7.3 mm;
  • waga: 162 g.

Smartfon jest cięższy o 9 gramów, minimalnie wyższy i szerszy. Poza tym OnePlus zmienił dodatkowy aparat z podwójnego modułu. Tym razem firma uzupełnia możliwości fotograficzne o lepszą jakość obrazu w ciemnych pomieszczeniach. Znika teleobiektyw. Boli USB 2.0, ale cóż… Nie można mieć wszystkiego.

 

Akumulator

Lwia część specyfikacji OnePlus 5T jest identyczna w stosunku do OnePlus 5. Ogniwo nie jest większe, a wyświetlacz tak. Czy będzie to odczuwalne na  co dzień? Ostatecznie może się okazać, że firma dopracuje tak oprogramowanie, że oba modele będą działać równie długo na jednym ładowaniu. Dzień normalnego użytkowania jest realny. Mimo wszystko boli fakt, że Oppo i Vivo zmieściło zdecydowanie większy akumulator do tej samej obudowy.

 

Aparat i wyświetlacz

Celowo łączę te dwie kategorie. Ciężko bez smartfona w ręku ocenić oba elementy. Spodziewam się, że ekran będzie przeciętny na dzisiejsze standardy. Z kolei aparat może pozytywnie zaskoczyć, ale z pewnością nie będzie to rewolucja.

 

Oprogramowanie

OnePlus wciąż stawia na Nougata, aczkolwiek do końca roku powinniśmy ujrzeć aktualizację do Oreo. OnePlus 5 i 5T będą równolegle aktualizowane, więc nic tylko trzymać kciuki za szybkie wydanie nowego oprogramowania. W obecnej wersji nie można się do niczego przyczepić. Po cichu liczę, że firma zdecyduje się na zastosowanie gestów na czytniku linii papilarnych. Skanowanie twarzy to zagadka – pojawi się, ale czy będzie odporne na proste oszustwa?

 

Podsumowanie

OnePlus 5T będzie dobrym smartfonem. Nowy wyświetlacz wpisuje się w dzisiejsze trendy, którym kibicuję. Nie wszystkim musi się to podobać, aczkolwiek należy się do tego przyzwyczaić. Cena? Do 2500 złotych powinniśmy kupić najmocniejszą wersję.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x