Mieliśmy dostać Androida Oreo szybciej i co? Google mydli nam oczy

mm Adam Lulek Artykuły 2017-11-08

W Androidzie nie lubię jednego – oczekiwania na najnowszą aktualizację. Niby ten ostatni update nie wnosi wiele interesujących mnie zmian, jednak lepiej go mieć niż nie. Co roku odbywa się „festiwal nazw urządzeń”, które otrzymają aktualizację. Wielu użytkowników jest zbulwersowanych, że ich smartfon nie znajduje się na liście. Inni z kolei mają pretensje do producentów, że muszą czekać niekiedy nawet rok albo i dłużej, zanim nowa wersja zielonego robota zagości na ich smartfonie. Nawet flagowe urządzenia takich gigantów jak Samsung, Huawei czy Xiaomi otrzymują aktualizacje po kilku miesiącach od ich debiutu.

Google stara się rozwiązać problem

Problem fragmentacji Androida jest ogromny. Co roku po wejściu nowej wersji systemu, w ciągu kilku miesięcy od jego debiutu, jedynie co najwyżej kilka procent smartfonów może się pochwalić nią na pokładzie. Fragmentacja zielonego robota, zamiast się zmniejszać, niestety postępuje. Google niejednokrotnie obiecywało, że „w tym roku będzie inaczej” i pracuje nad zmianami.

Pierwszy raz mogliśmy na ten temat przeczytać w maju 2016 roku. Google groziło wtedy, że opublikuje listę producentów, którym aktualizacje do najnowszej wersji Androida idzie opornie. Ponadto gigant naciskał na operatorów komórkowych z rynku amerykańskiego na szybsze testy.

Zobacz także: Które smartfony otrzymają Androida Oreo? Długa lista urządzeń

Rok później mogliśmy przeczytać, że nowy projekt sprawi, iż aktualizacje do najnowszej wersji zielonego robota staną się „łatwiejsze, szybsze i mniej kosztowne dla producentów”. Jedną z nowych „funkcji” Androida Oreo jest właśnie Project Treble. Miał on umożliwić deweloperom zaktualizować smartfony bez wprowadzania wielu zbędnych software’owych zmian. Google chciało oddzielić własne prace nad aktualizacjami, od prac wykonywanych przez partnerów hardware’owych. Przykładowo, Samsung czy Motorola mogłyby się zająć updatem bez potrzeby czekania na producenta procesorów (np. Qualcomma) na jego wykonaną pracę.

Jakie będą efekty nowego pomysłu?

Sądząc po wcześniejszych obietnicach Google, to wciąż według mnie kolejne obiecanki cacanki Google. Gigant pokazuje, że coś robi w kierunku szybszych aktualizacji, jednak wydaje mi się, że to tylko przykrywka. Żaden z dotychczasowych pomysłów nie odniósł pożądanych efektów. Prawdopodobnie nie inaczej będzie z Project Treble, ale tego dowiemy się dopiero w drugiej połowie 2018 roku. Póki co nadchodzące aktualizacje nie napawają optymizmem. Poza smartfonami, które zostały wydane z Androidem Oreo na pokładzie oraz Xperią XZ Premium, żaden z popularnych tegorocznych flagowców nie dostał update’u i w ciągu najbliższego miesiąca się to nie zmieni. Pomijam także oczywiście smartfony Google. Najbliższa wydaje się aktualizacja dla LG V30.

Czysty Android lekarstwem na chorobę Androida?

W ostatnim czasie coraz więcej urządzeń otrzymuje na pokładzie czystego albo prawie czystego Androida. Za przykłady mogą posłużyć smartfony Nokii, ale także Xiaomi Mi A1 oraz HTC U11 Life. Czy jednak wydawanie takich smartfonów, pomoże w szybszym czasie aktualizacji tych urządzeń do najnowszej wersji Androida? Obawiam się, że niekoniecznie. Android Oreo jest wciąż testowany dla Nokii 8, a o wersji dla Xiaomi Mi A1 wiemy jedynie tyle, że się pojawi, ale nieznany jest termin.

Źródło: theverge



  • haVoc vulTure

    Trzeba bylo kupic pixela xl, a nie biedafona od samsunga.

  • Kamil Dżi

    „Niby ten ostatni update nie wnosi wiele interesujących mnie zmian, jednak lepiej go mieć niż nie.”

    Nie rozumiem tego parcia na cyferki, jeśli nie wnosi interesujących dla Ciebie zmian to o co ten cały lament? Już nie skomentuję pozostałej treści, artykuł wygląda jak jakieś forumowe wypociny sfrustrowanego użytkownika androida i nie powinien być publikowany na szanującym się portalu (to się nawet na Onet nie nadaje).

  • łukasz Jedryszczyk

    To lepiej odrazu dostać system pełny błędów czy poczekać aż Google i inni go ogarną. Narazie Oreo testują posiadacze pixeli 😀 Sony też może nie wyjść na dobre szybkie wydanie tego systemu. Po co producenci mają się spieszyć jak zaraz będzie 8.1

    • Miki Gry
    • Adam chce, by wypuścić jak iOS11 i potem miesiacami czekać i borykać się zbugami jaj w iOS 😉

      • Ja chcę, żeby wszystkie urządzenia dostały nową wersję jednocześnie, po wcześniejszych testach, jak to ma miejsce w iOS;-)

        • No to się niestety nie doczekasz. I oskarżaj o to producentów zewnętrznych jak Huawei, Xiaomi, Samsung, LG, itd. Google wypuścił swój system na swoje fony, więc się wywiązał. Chcesz aktualizacji na czas? Kup sobie coś od Google’a albo iP.

        • łukasz Jedryszczyk

          Ja chcę ,ja chcę, ja chcę …

      • łukasz Jedryszczyk

        Chyba tak ale mógł by się cieszyć że ma jako pierwszy😀

        • Ja tam w sumie siedząc teraz na Nougacie już niczego nie potrzebowałbym 😉 Jest tak idealnie, że aż nie chce mi się tego zmieniać 😛 Zarządzanie RAM-em jest cudowne, o wiele, wiele lepsze niż w poprzednim Marshallow 🙂

          • łukasz Jedryszczyk

            Szczególnie że Oreo to trochę krok w tył bo trzyma mniej apek w tle 😀

          • Dlaczego trzyma mniej? O tym nie słyszałem.

          • łukasz Jedryszczyk

            Ma to zapobiegać zbyt dużej ilości aplikacji w tle i oszczędzać energię

          • Ale to chyba można w jakiś sposób wyłączyć. Nie wprowadzili tego może przypadkiem głównie w modelach Google?

          • łukasz Jedryszczyk

            W czystym androidzie 8

          • Zresztą, po co ja się pytam. Jak ograniczą to na bank wyjdą jakieś modyfikacje, może Xposed albo w Opcjach programistycznych, żeby to wyłączyć 😀

  • 0001

    A czy nie łatwiej wydać wersję czystego Androida podobnie jak Windows 10 na komputery. Po instalacji Android tak jak Windows pobierał by „sterowniki” do poszczególnych komponentów wykrytych na urządzeniu. Proste.

    • aPoCoMiLogin

      W momencie kiedy sterowniki są wszyte w system, nie da się ich pobrać bez pobierania całego systemu. Kiedy system się zmienia, muszą zostać poprawione sterowniki pod nowy system (tj zmiany jakie zaszły w systemie), więc trzeba takie rzeczy poprawić, przetestować. Sterowniki mogą być od różnych producentów, więc każdy z nich musi to poprawić w swoim zakresie (bo mogą nie chcieć udostępniać źródeł), wiec cały proces się wydłuża w czasie. Angażowane jest więcej ludzi, koszta rosną. Dlatego producenci starają się tego unikać. Zwłaszcza kiedy ktoś porówna telefon za kilkaset złotych, do telefonu za kilka tysięcy złotych (budżetowy android vs iphone).

      Z androidem 8 sporo rzeczy się zmieni, do sterowników będzie abstrakcyjny interfejs, dzięki czemu będzie można wydawać niezależne aktualizacje, nawet jak producent jakiegoś procesora zakończy swoją działalność (aka galaxy nexus i texas istruments które padło).

      Nie mniej, nie rozwiązuje to kwestii tego, że producenci obniżają ceny telefonów, kosztem ich późniejszej aktualizacji. Po prostu trzeba przestać myśleć o androidach jak tańszej wersji iphonów, gdzie ludziom się wydaje że za kilkukrotnie mniejszą sumę dostaną klona iphona, łącznie ze wsparciem premium..

  • aPoCoMiLogin

    Podstawą braku aktualizacji, było każdorazowe poprawianie sterowników do nowej wersji, dlatego że sterowniki były ściśle związane z kernelem. Jest to bardziej wina kernela, niż samego androida. Google mogłoby wprowadzić takie zmiany w kernelu, tworząc swoją wersje (fork). Wówczas portowanie zmian z kernela linuksa do przerobionego przez google kernela byłaby ciężka i kosztowna, lub nawet niemożliwa do zrobienia. Zmiany które zostały wprowadzone w kernelu linuksa, wymagały czasu, bo z tego kernela nie korzysta tylko google, równocześnie zmiany musiały zajść w samym androidzie, dlatego też trochę to trwało.

    Dzięki tym zabiegom dopiero teraz producenci będą mogli znacznie łatwiej aktualizować urządzenia, a porzucone urządzenia, będą mogły być aktualizowane przez kogoś innego, i nie będzie to takie trudne jak miało to miejsce dotychczas. Nie mniej, musi być spełniony jeden warunek – urządzenie musi mieć przynajmniej androida 8. Nie są to zmiany które będą działać wstecz.

    Wpis można spokojnie skasować, niczego nie wnosi..

  • https://android-developers.googleblog.com/2017/05/here-comes-treble-modular-base-for.html

    „Project Treble will be coming to all new devices launched with Android O and beyond.”

    Tyle w temacie, artykuł do wywalenia bo jest dosłownie o niczym.

    • Przed projektem Treble też były obiecanki, co zaznaczyłem w tekście, a różnic w szybkości aktualizacji brak.

      • Jakie? Konkrety, linki do źródeł, bo póki co są to puste słowa.
        Dawno temu była obiecanka odnośnie poziomów API w sklepie. I to.. zostało zrobione – appka szykowana pod Androida 4.4 jest dostępna dla wszystkich wyżej, a tak naprawdę większość ma właśnie tak niskie wymagania. W efekcie user jeśli chce to najczęśćiej i tak może używać nowszej wersji aplikacji, nawet jak ma stary system – to fragmentacja innego poziomu, ale jednak zajęto się nią.

        • A proszę bardzo, piękny wpis na temat prób Google odnośnie szybszych aktualizacji: http://searchsecurity.techtarget.com/blog/Security-Bytes/Project-Treble-is-another-attempt-at-faster-Android-updates Miłej lektury.

          • Krzysztof Balana

            Próbujesz porównać próbę wymuszenia (poprzez zmiany w licencjonowaniu) na producentach telefonów szybszych aktualizacji do praktycznie PRZEBUDOWANIA części systemu android. Nieudolnie.

            Nie widzę tutaj winy ze strony googla, natomiast widzę próby ratowania sytuacji. Problemem są producenci, którzy – z sobie znanych powodów – ingerują bardzo głęboko w systemie (samsung grzebie w samym kernelu). Takie zabawy muszą kończyć się „przekalkulowywaniem” czy dany egzemplarz (za 500zł np) jest wart aktualizacji i pracy XX inżynierów przez XX czasu. Stąd tylko topowe lub prawie nowe telefony, popularnych producentów, dostają update. Wyjątek stanowią te firmy, które nie ingerowały w system znacząco (motorola, nokia i pewnie kilku innych, których nie znam).

            Podsumowując. Winę ponoszą takie firmy, jak LG, Samsung czy Sony. To oni zapragnęli stworzyć „swoje wizje androida”, ale ich utrzymanie ma swoją cenę. Dlatego m.in. Samsung co jakiś czas próbuje szczęścia z własnym systemem.

  • stark2991

    Cały ten artykuł można wrzucić do kosza, bo autor zamiast doczytać to postanowił ponarzekać sobie trochę na swój los.
    Project Treble jest aktywny TYLKO na urządzeniach z Androidem Oreo, i TYLKO na takich, które z tym systemem zostały wydane na rynek. Google miało pracować z producentami aby niektóre flagowce już będące na rynku dostały wsparcie dla Treble, ale nie słyszałem żeby tak się stało. Wyjątkiem są zeszłoroczne Pixele, co jest naturalne.
    Innymi słowy, efektów działania Treble nie zobaczysz pan teraz, tylko przy okazji aktualizacji do Androida P.
    I szczerze mówiąc, ja też jestem sceptycznie nastawiony, bo takich obietnic było sporo. Należy tylko pamiętać, że nie wszystko zależy od Google. Oni wydają swój system na swoje telefony, i są załatwieni. A to, jak długo producent będzie się babrał ze zmianami, ile urządzeń zaktualizuje i kiedy – to już jest wola producenta i wpływu na to Google nie ma. Dlatego nie dziw się za rok, że Samsung dalej pół roku tworzy aktualizację, bo tu Treble może być bezużyteczny

    • Też jestem sceptycznie nastawiony, obecnie nie używam Androida, ale fakt faktem, taki artykuł nie powinien się pojawiać – bo bije od niego ogromna niewiedza autora.

      • Wpis poprawiony 😉

        • Lord Dagoth

          Ale niesmak pozostał czytając te komentarze :/

    • Owszem, jasne z tym projektem Treble. Jednak sądząc po wcześniejszych obiecankach Google, a było ich co najmniej kilka, poddaję w wątpliwość powodzenie tego projektu.

  • Grzegorz

    Nie nie nie, to nie jest tak, że Google się spóźnia, tylko to Wy/My koczujemy pod drzwiami Google czekając aż Ci wyjdą i powiedzą: mamy to. Po czym idziemy do domów i czekamy na aktualizację i się doczekać nie możemy. To że producent zapowiedział koniec prac nad jakimś narzędziem/przedmiotem nie oznacza to że jest gotowy do jego sprzedaży. Przed nim testy, legalizacje, dostosowanie do warunków danego kraju. Świetnym przykładem są samochody. Kiedy powstaje projekt, kiedy wypuszczany jest model testowy, kiedy w końcu znamy ostateczny kształt a kiedy możemy go kupić. Wszyscy się spuszczają nad tym androidem jak banda poje**ów, jakby już na nic innego w życiu nie warto było czekać. Tak samo Google ma wiele powodów aby ten system aktualizować a i zapewne lista powodów dla których system nie będzie tak szybko zaktualizowany lub przepraszam, nie będzie ewoluował, jest zapewne równie długa. Dlaczego? Dlatego że system Android to nie jedyne narzędzie Google, a Google chce aby klienci korzystali z jego narzędzi i… płacili. A może aby byli po prostu zadowoleni pełną funkcjonalnością a nie jedynie namiastką podyktowaną ograniczeniami sprzętowymi.

    Google informuje o zakończeniu prac nad systemem, pierwsze telefony dostają aktualizacje. Po co? No jak po co, aby na żywym organizmie sprawdzić jak działa system. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wrzuci aktualizacji globalnie na miliardy urządzeń jednocześnie (sorka, miliony bo w końcu rozmawiamy o 8 odsłonie a nie wszystkich). Więc to nie jest tak że czekamy DŁUGO tylko że na wszystkich przyjdzie pora. Tak… dostaniemy aktualizacje w lutym zapewne, może w marcu, w lipcu będzie Android 9 ale znów wdrożony zostanie za rok…

    Kiedyś lipcowe wydanie gazetki, np. CD-Action wychodziło w okolicy 1 lipca. Później około 28 czerwca, prenumeratorzy mogli dostać około 20 czerwca. Dziś 1 czerwca można kupić lipcowe wydanie. Fajnie nie? Nie tak dawno w czwartek chyba czy piątek kupiłem nowe wydanie Andgory, która powinna pokazać się w poniedziałek. A pokazuje się raz na tydzień.

  • Polaczek

    Wolę dostać później ale dopracowanego niż szybko ale pełnego bugów.

  • Pietr

    Taki jest efekt, że nawet LineageOS jeszcze nie ma. Kaj on jest?!

    • łukasz Jedryszczyk

      Robi się 😀

  • Pabliell

    A czy to nie jest przypadkiem tak, że Project Treble ma ułatwić aktualizacje w przyszłości? Oddzielając system od dodatków producenta można będzie aktualizować podstawę – system, a producent może swoje dodatki zaktualizować później. Ale czy to będzie tak działać zobaczymy pewnie dopiero po premierze kolejnej wersji Androida.
    Producenci póki co mogą robić to co zwykle, a groźby Google nic nie znaczą. System jest przecież otwarty i każdy może go użyć, w jakikolwiek sposób.

    • Nawet jeśli tak jest, to nie wierzę w obiecanki Google. Miało być lepiej, a z roku na rok jest coraz gorzej, nawet smartfony z czystym Androidem innych producentów traktowane są po macoszemu.

      • Ale nowego API / architektury nie da się wrzucić „automagicznie” do starszego systemu… To chyba logiczne, prawda?

      • Paveu

        Fajnie, że nie wiesz na czym to ma polegać a to krytykujesz. Może warto teraz skrytykować za to samego siebie, co?
        Treble ma działać na telefonach, które zostaną wydane z Oreo. Nowej architektury do starego systemu nie zaimplementujesz.
        „Portal technologiczny” a „redaktorzy” wypisują takie bzdury… No trzymajcie mnie…

        • Jasne mój błąd, ale przecież poprawiłem wpis, więc o co chodzi?

          • Paveu

            Po pierwsze to może trochę grzeczniej, co?
            Po drugie – już tłumaczę o co chodzi. Napisałeś bzdury. Wierutne bzdury. Coś gdzieś uslyszałeś, nie sprawdziłeś, napisałeś „artykuł”. Mówi Ci coś krytyka źródła (mimo, że tutaj żadnego źródła nie ma)? O ile dobrze kojarzę, to masz doktorat. Jego też pisałeś tak, jak ten artykuł? Błędy poprawiałeś już po obronie, czy wszystko sprawdzałeś po 100 razy przed wydrukiem?

      • Z Applem też jest coraz gorzej. Właśnie widać jakie zalety ma wypuszczenie systemu na czas – wystarczy popatrzeć jak wyglądała sytuacja z iOS 11, wypuścili betę, a masa problemów łatana przez tygodnie. Rozumiem, że wolisz korzystać z takiej bety?

        • Do niedawna sam Android to była jedna wielka beta, korzystałem i żyję, więc mi w sumie bez różnicy 😉

          • łukasz Jedryszczyk

            To znaczy do kiedy bo używam od 2.1 i jakoś nie zauważyłem

          • No popatrz, a ja od 2.2 i nie dało się tego używać 😐

          • łukasz Jedryszczyk

            No to nie wiem co ty kupiłeś za telefon

  • Filodendron

    Google groziło wtedy, że opublikuje listę producentów, którym aktualizacje do najnowszej wersji Androida idzie opornie.

    To akurat wszyscy dobrze wiedzą, nawet bez gróźb Google.