Weekendowa Porcja Gier i Aplikacji [06.04.12]

Robert Stolarczyk Aplikacje 2012-04-06

weekendowa2
Witam w kolejnej edycji Weekendowej Porcji Gier i Aplikacji! Tym razem przygotowałem dla Was 5 aplikacji i 5 gier. Mam nadzieję, że znajdziecie chwilę na lekturę i testy dzisiejszych propozycji, które umilą świąteczny odpoczynek. Swoje typy wysyłajcie na email [email protected] Zapraszam do lektury i koszystająć z okazji życzę Wesołych Świąt czytelnikom Android.com.pl. 


Defender II- darmowa
unnamed _3_ 
Ostatnio w sklepie Google Play dużo się dzieje. Raz po raz pojawiają się kolejne kontynuacje znanych i docenionych tytułów, które już na stałe odcisnęły swoje piętno w historii gier na Androida. Po Angry Birds i Cut The Rope przyszedł czas na Defendera II, który jest kontynuacją jego pierwszej części.
Po odpaleniu gry wita nas proste menu z charakterystycznym smokiem w tle. Przedstawiony w następnym kroku osobisty asystent po kolei tłumaczy, co oznaczają kolejne pola na ekranie.

Jak wygląda sama gra? Jak wiecie gra należy do gatunku Tower Defense, czyli przyświeca nam zasada że najlepszą obroną jest atak. Zadaniem gracza jest umiejętna eliminacja nadciągających wrogów za pomocą wieżyczek obronnych oraz magicznych czarów. Jednokrotne wskazanie palcem celu spowoduje wystrzelenie pojedynczej strzały, jeśli zaczniemy przeciągać go od lewej do prawej wtem posypie się na naszych wrogów grad pocisków. Co jakiś czas mamy możliwość skorzystania ze specjalnych czarów jak kule ognia czy trucizna. Aby je rzucić niezbędna jest mana, która nie zawsze regeneruje się odpowiednio szybko. Można temu zaradzić używając magicznych kryształów, ich ilość wraz z postępem na danym etapie oraz ilością złotych monet jest stale widoczna w górnej części ekranu.
unnamed _4_
Po każdym zakończonym etapie inwestujemy w siebie oraz całą linię obrony zamku. Inwestować można w aż czterech kierunkach: umiejętności bohatera, czary, elementy obronne oraz sprzęt taki jak kusze. Aby zwiększać stale moc rażenia potrzebne są wspomniane wcześniej złote monety. Zawsze można dokupić kilka dodatkowych monet lub magicznych kryształów, niestety już za prawdziwe pieniądze.
Defender II posiada ładną, atrakcyjną i trochę baśniową grafikę, która wraz z odpowiednimi dźwiękami buduje fajny klimat gry. Jeśli dodamy do tego wątek rozbudowywania postaci, stałe inwestowanie, zmiennych przeciwników, nowe czary etc. to wcale mnie nie dziwi, że gra jest tak ochoczo pobierana z Google Play.

Defender II nie zostanie moim ulubionym TD, to miejsce zajmuje Jelly Defense, ale tym czymś, czym Defender II jest w stanie zrobić różnicę jest tryb wieloosobowy. Już kiedyś pisałem, że zbudowanie społeczności wokół jakiejś gry lub usługi to murowany sposób na sukces. Nie inaczej jest w tym wypadku zabawa wieloosobowa przenosi rozgrywkę na zupełnie inny poziom. Trzeba jednak uważać na innych graczy, ponieważ ci lubią trochę oszukiwać.
Każdy szanujący się fan gier typu TD oraz rywalizacji z innymi graczami online powinien zacierać ręce i nie czekać tylko ściągać drugą część
Defendera zwłaszcza, że jest za darmo. Gorąco polecam! 


Killer Bean Unleashed- darmowa
unnamed _7_
Dawno, dawno temu istniał pewien oddział elitarnych, zabójczych fasolek. Jego członkowie byli doskonale wyszkoleni w walce i eliminacji wrogów minimalnym nakładem sił. Pewnego dnia jeden z członków zespołu został zdradzony. Uchodząc cudem z życiem postanowił zrobić to, co umie najlepiej- chwycić za karabin i dokonać słodkiej zemsty.

Powyższe zdania to nie efekt działania wysokoprocentowych substancji, ale wyobraźnia twórców polecanej Killer Bean Unleashed. Ta prosta strzelanka adaptuje to, co lubimy w nich najbardziej. Ładną grafikę 2D oraz wysoką grywalność. Tu nie chodzi o wysoki stopień realizmu czy wodotryski graficzne. Jak ktoś kiedyś mądrze powiedział prawdziwa magia gier mobilnych polega na wysokiej grywalności i frajdzie z zabawy i z tego Killer Bean Unleashed wywiązuje się doskonale.

Superfasolka, która jest głównym bohaterem gry nie zdziała by wiele wobec dziesiątek wrogów gdyby nie superbroń. W grze dostępne jest jej 9 rodzajów, które konsekwentnie odblokowujemy przechodząc kolejne etapy. Poza nową bronią nasz bohater zyskuje także chwilowe dodatkowe umiejętności jak potrójne skoki czy duże przyśpieszenie ruchów. Sterowanie zostało maksymalnie uproszczone i polega na wciskaniu w odpowiednim momencie strzału oraz skoku.
unnamed
Co jakiś czas superfasolka spotyka na swojej drodze bossa szczycącego się ponad przeciętnymi umiejętnościami. Poziomy są ciekawie zaprojektowane, raczej trudno narzekać na nudę. Wrogowie nie grzeszą inteligencją, ale nie o to przecież chodzi, liczy się ich ilość i efektowność a nie, jakość. Warto dodać, że nasz bohater posiada dwa życia oraz dodatkowo HP. Za każdą misję zależnie od swojej skuteczności otrzymujemy monety, za które kupujemy amunicję i nowe „zabawki”

Killer Bean Unleashed to udana gra platformowa, która powinna przypaść wam do gustu. Bardzo ładnie wygląda grafika i wszelkie animacje. Odwzorowanie pojazdów opancerzonych także nadaje, jakości tej grze. Producent chwali się, że zoptymalizował ją pod kątem urządzeń z serii Galaxy. Musicie o tym zdecydować sami, wiem jednak, że gra może nie być przyjemna na słabszych urządzeniach.


Samurai vs Zombie Defense- darmowa
unnamed _11_
Kolejna gra w stylu Tower Defense w dzisiejszym zestawieniu, ale bardzo nietypowa. Samurai vs Zombies Defense to gra, która stara się wykorzystywać elementy z różnych gatunków i trzeba przyznać, że nieźle jej wychodzi. Sprawdźcie czy zainteresuje was najnowsza produkcja pochodząca ze studia o nazwie Glu.

Pierwszy czynnik, który sprawia, że Samurai vs Zombies Defense jest nietypowe jest widok i grafika. Na to, co się w niej dzieje patrzymy z boku, co odpowiadałoby klasycznemu widokowi 2D. Jednak nie do końca, bo sama postać samuraja jest trójwymiarowo przepięknie zresztą animowana. Gdybym miał jednak coś wybrać zaproponowałbym kompromisowy widok 2,5D. Odchodząc od nazewnictwa, trzeba przyznać, że programiści świetnie połączyli klimat ninja i zombie tworząc grę unikatową.

Jak wygląda sama gra? W lewej części ekranu mieści się obóz naszego dzielnego samuraja, z prawej natomiast nadciągają kolejne hordy kolorowych wrogów. Pośrodku pola walki znajduje się dzielny krojący kolejnych przeciwników niczym salami samuraj. Jeśli uda nam się szybko uporać się z przeciwnikami zawsze można wrócić do świątyni i się dozbroić. A jest, w co bowiem dla gracza oddano liczne ulepszenia światyni, dzięki czemu stanie się ona trudniejsza do zdobycia przez zombie. Poza nimi ulepszeniu podlega oczywiście sam wojownik. Twórcy przygotowali dla niego nie tylko upgrade samych umiejętności, ale także przedmioty, dzięki, którym może pozbywać się wrogów hurtowo lub zyskiwać na cennym czasie.
unnamed _12_
Kiedy tylko pojawia się temat ulepszeń musi pojawić się temat wirtualnej waluty. Kiedy tylko myślimy o wirtualnej walucie dzięki twórcom współczesnych gier od razu zaczynamy się bać zaszytych w grze mikropłatności. Niestety Samurai vs Zombies Defense nie jest wyjątkiem na tym polu. Jest to największa wada gry. Jeśli nie zdecydujemy się na płatności prawdziwymi pieniędzmi dla wielu gra może okazać się za trudna. Prawdopodobnie gra będzie miała problemy z płynnością na słabszym sprzęcie, ale mówi się trudno coś za coś nie należy uznawać tego za jej wadę.

Samurai vs Zombies Defense zbiera świetne recenzje w Google Play i na pewno jest pozycją godną polecenia. Sama instalacja i gra nic nie kosztuje i polecam ją każdemu. Indywidualnie zdecydujecie czy chcecie zasilić konto twórców w późniejszym etapie zabawy.


Nyan Cat Lost in Space- darmowa

To, że koty rządzą internetem wiadomo nie od wczoraj. Wystarczy przypomnieć sobie kota „Co ja paczę”, żart jaki zafundował nam Adblock podczac pierwszego dnia kwietnia oraz polecana w tym miejscu gra. Nyan Cat to tak naprawdę kolejny internetowy mem, który powoli wyrasta na ikonę. Nyan Cat Lost in Space zostało zainspirowane właśnie jego postacią. Kto wie może w niedalekiej przyszłości doczekamy się gry mobilnej z udziałem tak lubianego kota „Co ja paczę”.

Nyan Cat Lost in Space jest grą bardzo prostą. Polega on na przeskakiwaniu z jednego miejsca na drugie. Magiczny kot reaguje na liczbę uderzeń palca. Jeśli uderzycie w prawą krawędź wyświetlacza podwójnie kotek wykona podwójny skok w prawo, pojedyncze uderzenie spowoduje pojedynczy skok. Prawda, że proste?

Podczas gry zbieramy dziwne przedmioty, które są dodatkowo punktowane. Sama inspiracja gry jest niezbyt poważna, dlatego twórcy mogli sobie pozwolić na dużą dawkę swobody. W grze trafimy na ciastka, cukierki, mleko i inne smakołyki niekoniecznie przeznaczone dla kotów. Dzięki integracji z platformą Open Fient można porównywać wyniki z graczami z całego świata.
unnamed _3_
Co jakiś czas trafia się coś w rodzaju turbo w postaci np. bańki mydlanej unoszącej naszego kotka, rakiety czy też magnesu, który nie widzieć, czemu jak wynika z opinii w sklepie Google działa dość wątpliwie u wielu graczy. U mnie było wszystko w porządku. W tle cały czas leci charakterystyczna muzyka, która dla jednych będzie plusem a u innych spowoduje automatycznie odrzucenie tej gry. Tłem dla gry cały czas jest bardzo prosto animowany kosmos. Co jakiś czas nasz kot wydaje dźwięki LOL czy NOM. Zdarza mu się nawet krzyknąć FOOD!

Gra jest bardzo specyficzna i po rak kolejny skłania do refleksji na temat mobilnych produkcji. Jak niewiele potrzeba żeby podbić serca graczy z całego świata. Gra zbiera świetne recenzje w Google Play i ma mnóstwo fanów. W połączeniu z klimatem jaki stworzył inspirujący ją mem jest ona atrakcyjna. Jeśli jednak drażnią cię piksele, kolory, specyficzna ‚kocia’ muzyka to nie koniecznie mobilna wersja kota Nyana przypadnie Ci do gustu.


Destroy Boxes- darmowa
unnamed _15_
Kolejną propozycją jest ciekawa gra logiczna. Nie jest aż tak skomplikowana jak Cheese Tower, co nie jest równoznaczne, że jest łatwa. Zapoznajcie się z Destroy Boxes- grą logiczną, która uruchomi wasze zszarzałe komórki.

Po pobraniu zaledwie 2,5 mb rozpoczynamy zabawę. Proste menu główne z dwoma przyciskami zachęca do gry. Pierwszy minus za dziwne przewijanie dostępnych poziomów. Gracze w Google Play narzekali, że poziomów jest za mało. Twórcy wzięli to sobie do serca i w nie długim czasie zrobiło się ich trzy razy więcej niż początkowo. Obecnie gra liczy 60 poziomów bogatych w ciekawe zagadki, a w kolejce podobno czekają kolejne aktualizacje.

Zasady gry są bardzo proste. Gracz musi zlikwidować drewniane klocki w taki sposób, aby kolorowy diament znajdujący się zwykle na ich szczycie nie spadł na ziemię. Początkowe etapy rzeczywiście nie są zbyt wymagające, ale prawdziwa zabawa zaczyna się ok. 10 etapu. Klocków jest coraz więcej, figury z nich powstałe są coraz bardziej skomplikowane. Chyba nie muszę dodawać, że tak ważny diamencik sprawia wrażenie wyjątkowo lekkiego i podatnego na działanie sił grawitacyjnych.
unnamed _16_
Aby odnieść sukces w Destroy Boxes nie wystarczy dobre rozplanowanie kolejnych ruchów palca. Często do pełnego sukcesu niezbędny jest także dobry refleks, ponieważ etapy są tak skonstruowane, że usunięcie jednego z elementów wymaga usunięcie innego. Gra nie urzeka wyjątkową oprawą graficzną czy dźwiękową, ale te elementy zdecydowanie należy zaliczyć do grona poprawnych.

Destroy Boxes może stać się dla wielu z was czarnym koniem w zestawie gier mobilnych. Gra jest bardzo niepozorna, ale potrafi wciągnąć na długie godziny. Wizja niedokończonego od kilku dni etapu nie jednemu graczowi może spędzać sen z powiek. 


Zite- darmowa
unnamed _1_
Dla wielu z was urządzenie mobilne służy nie tylko do pracy i zabawy, ale także do konsumowania treści informacyjnych. Polecane w tym miejsu Zite to nowość w sklepie Google Play. Aplikacja dostępna jest od niedawna a musi stanąć w szranki z graczami o już mocno ugruntowanej pozycji na platformie Android. Przeczytajcie poniższy opis aby dowiedzieć się więcej o tej interesującej nowości.  

Do czego służy Zite? Zite przez niektórych określana jest, jako aplikacja typu curation. Codziennie jesteśmy atakowani setkami komunikatów informacyjnych, reklam etc. Zite to aplikacja, które w teorii powinna działać jak sito czyli pozwalać na selekcję oraz personalizację informacji docierających do Ciebie. Dzięki temu przekaz będzie dużo lepszy jakościowo. Dodatkowo Zite może pochwalić się bardzo przystępną formą.

Zite uznawana jest za najlepszą aplikację tego typu na świecie, mimo, że konkurencji nie brakuje. Przy pierwszym uruchomieniu Zite pyta nas o to czy chcemy podpiąć do niego Twittera lub Google Readera oraz czy posiadamy Zite na innym urządzeniu mobilnym. Jeśli np posiadacie skonfigurowane Zite na ios to prawdopodobnie wszystkie treści zostaną od razu przeniesione na Androida.

W kolejnym kroku wybieramy interesujące nas kategorie informacji. Jest ich bardzo wiele i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Ja zaznaczyłem Technologie, Kulturę i Sztukę, Sport, Gry, Gadżety oraz Media społecznościowe. Po chwili zastanowienia aplikacja serwuje niczym na tacy porcję najlepszych jakościowo i dobranych tematycznie informacji z danych dziedzin. Newsy wraz z miniaturami wyświetlane są jeden pod drugim. Jeśli chcecie zmienić kategorię wystarczy przeciągnąć palec w lewo lub prawo. Cały czas w górnej części ekranu widoczna jest nazwa aktualnie przeglądanej kategorii newsów.
unnamed _1_
Po wejściu w konkretnego Newsa z poziomu górnego paska ukazuje się kilka opcji do wyboru. Pierwsza z nich pozwala zwiększać i zmniejszać czcionkę tekstu. Po naciśnięciu drugiej zostaniecie przeniesieni do strony WWW z artykułem. Kolejna opcja pozwala podzielić się newsem na każdy z możliwych sposobów. Ostatnie dwie ikony symbolizujące dwa kciuki i są bardzo istotne. Poprzez ocenianie tekstu aplikacja uczy się, jakie newsy szczególnie lubimy aby w przyszłości dostarczać nam je częściej. Prawda, że wspaniałe?

Źródła, z których Zite czerpie informacje to najlepsze serwisy tematyczne z całego świata. Ich, jakość oraz rzetelność są na bardzo wysokim poziomie a inteligencja programu, który uczy się tego, co preferuje jego użytkownik zachwyca. Osobiście brakuje mi przechodzenia do następnego newsa przeciągając palec w lewo lub prawo. Dla wielu problemem może być język angielski. Aplikacja dostarcza newsy tylko w tym języku, co jest całkiem normalne i zrozumiałe, ponieważ to jednak źródła anglojęzyczne wiodą prym pod względem szybkości informacji.

Brakuje bardzo opcji subskrybowania własnego źródła. Być może język angielski i właśnie ten niedostatek spowodują, że w waszych oczach Zite przegra np. z Pulsem. Ta druga aplikacja dzięki wsłuchiwaniu się w głos użytkowników oraz przymyślanym aktualizacją ciągle staje się coraz lepsza. 

Podsumowijąc jednak Zite to świetna aplikacja, która z powiedzeniem może zastąpić mobilnego Google Readera i stać się dostarczycielem ciekawych i spersonalizowanych informacji o każdej porze dnia i nocy. 


Delicious Market Beta- darmowa

W Google play znajdziecie setki tysięcy aplikacji. Wiele z nich lepiej omijać szerokim łukiem, wiele warto sprawdzić na własnej skórze. Sklep z aplikacjami należący do Google cechuje niestety niska szczegółowość wyszukiwania gier czy aplikacji. Praktycznie wyszukiwanie ogranicza się do kilku kategorii: polecane, najlepsze i najnowsze oraz pochodne tych trzech wskaźników.

Ideą, która przyświecała twórcy Delicious Market Beta to ułatwić wyszukiwanie ciekawych aplikacji w Google Play. Sprawić, że po określeniu szczegółowych parametrów odszukacie tę jedyną wartą uwagi, ukrytą wśród setek tysięcy innych mniej lub bardziej udanych produkcji. Zanim sprawdzę jej funkcjonalność jestem zobowiązany zaznaczyć, że jest ona jeszcze w fazie wczesnej bety. Co może być bardziej pomocne i konstruktywne dla twórcy niż rzeczowa i pomocna krytyka. Dlatego liczę, że w komentarzach poniżej dacie znać, co chcielibyście zmienić, naprawić.

Aplikacja posiada wiele gotowych, skonfigurowanych filtrów wyszukiwania. Moim zdaniem jest to pomysł bardzo dobry, pozwala oszczędzić czas na tworzenie filtrów zawierających kolejne parametry. I tak w jednej chwili można zacząć przeczesywanie sklepu Google w poszukiwaniu aplikacji bardzo dobrze ocenianych, ale mało znanych, bardzo dobrze ocenianych, ale nieznanych przez wszystkich(cokolwiek to znaczy), bardzo dobrze ocenianych i popularnych, najczęściej ściąganych, ocenianych etc. Muszę przyznać, że wyszukiwanie dobrze ocenianych, ale nieznanych brzmi dość kusząco.
unnamed _19_ 
Dzięki odpowiedniej opcji można zmienić kryteria każdego wyszukiwania przed jego rozpoczęciem. Regulujemy darmowość aplikacji, minimalną i maksymalną ocenę, liczbę pobrań, oraz ocen, a także kategorię (bardzo duży wybór). Można także ustalić język opisów oraz sposób sortowania. Jak widzicie opcji personalizacji wyszukiwania nie brakuje. No dobrze, ale jak to działa w praktyce?

W praktyce Delicious Market Beta działa całkiem nieźle. Aplikacja dostarcza ciekawe wyniki, rzeczywiście zarówno gry jak i aplikacje, które znalazły się w kategorii dobrze ocenianych, ale nieznanych cechowała niezła, jakość i funkcjonalności wraz z małą (jeszcze) ilością pobrań.

Na liście wyników danego wyszukiwania znajdują się nazwy aplikacji wraz z ikonami oraz parametrami takimi jak ocena czy liczba pobrań. Po wejściu w daną aplikację lub grę widzimy zrzuty ekranu zassane z Google Play wraz z opisem i link do sklepu.

Delicious Market Beta ma swoje minusy. Wymaga poprawek graficznych, zdjęcia także mogłyby ładować się ciut szybciej a próba powiększenia nie powinna kończyć się przeniesieniem do okna przeglądarki. Sama idea jest jednak świetna. Wobec słabego poziomu, jaki prezentuje sklep Google pod wieloma względami jest ona bardzo pomocna i podejrzewam, że nie raz pomoże mi wybrać dla was coś ciekawego w przyszłości. Polecam Delicious Market Beta i gratuluję pomysłu twórcy. 


Instagram- darmowa
unnamed _22_
Uwaga fani serwisów społecznościowych i dzielenia się zdjęciami w sieci! Możecie odetchnąć z ulgą i spokojnie z poziomu Androida dołączyć do wielkiej, 30 milionowej społeczności Instagramu na świecie. Jest to kolejna aplikacja w tym zestawieniu, która doczekała się swojego Androidowego odpowiednika. Ci, którzy już go znają pewnie zacierają ręce, a pozostałym polecam zapoznać się z tą popularną aplikacją.

Czym jest Instagram? Jest to aplikacja połączona z serwisem społecznościowym. Główna idea polega na tym, że każdy prowadzi swojego foto bloga, na którego wrzuca zmodyfikowane dostępnymi z poziomu aplikacji filtrami zdjęcia. Z innymi użytkownikami można dzielić się zdjęciami wykonanymi zarówno „na gorąco”, podrasowanymi odpowiednimi filtrami jak i fotografiami znajdującymi się już w galerii zdjęć.

Czas pokazał, że do wielkiego sukcesu wcale nie potrzeba skomplikowanych algorytmów i aplikacji naszpikowanych dziesiątkami narzędzi, które służą uatrakcyjnianiu zdjęć zrobionych smartfonem. Po długim czasie wyczekiwania na Instagram w wersji na Androida mocno się zdziwiłem tym, że liczba oraz różnorodność dostępnych filtrów wcale nie rzucają na kolana. Sęk w tym, że aplikację tego typu z całą otoczką społecznościową w łatwy sposób mogłaby zbytnio skomplikować. Sukces Instagramu poza wykorzystaniem tak podstawowej pokusy jak dzielenie się ciekawymi zdjęciami ze znajomymi i innymi ludźmi to właśnie prostota.

Interface aplikacji jest bardzo przyjazny dla użytkownika, stonowany i przyjemny. Z tego, co wiem to został żywcem przeniesiony z konkurencyjnej platformy. Menu aplikacji zamyka się w poziomym pasku w dolnej części ekranu i zawiera zaledwie kilka opcji. Domek to coś w rodzaju strumienia gdzie widzimy własne zdjęcia oraz zdjęcia wrzucane przez subskrybowanych użytkowników. Gwiazdka to losowo wybrane, popularne fotografie wrzucane przez liczne grono wyznawców Instagramu. Muszę przyznać, że w tej kategorii zdjęcia są naprawdę świetnie i z powodzeniem mogłyby zasilić nie jedną wystawę grafiki nowoczesnej. Ich, jakość robi wrażenie.
unnamed _23_
Każde zdjęcie można powiększyć, skomentować, polubić oraz…zgłosić nadużycie. Istnieje opcja zgłaszania kradzieży zdjęcia lub fotografii, która narusza dobre zasady moralne. Łatwość i intuicyjność obsługi aplikacji obnaża sposób jej polubienia. Wystarczy po prostu dwa razy dość szybko uderzyć w nią palcem i już ląduje w naszym albumie ulubionych. Ostatnie dwa przyciski dolnego menu pozwalają zarządzać subskrybowanymi kontami innych użytkowników, oraz przeglądać udostępniane przez nas zdjęcia.

Jak wspomniałem Instagram nie powala liczbą filtrów, ale nie uważam tego za wadę. Podczas użytkowania aplikacji nie zauważyłem żadnych problemów. Instagram działa szybko i płynnie. Zdjęcia są importowanie w przyzwoitym tempie a filtry adaptują się momentalnie. Na uwagę zasługuje system powiadomień, który jest zarówno wbudowany w aplikację jak i zintegrowany ze standardowymi Androidowymi.

Czy Instagram wraz z powstałą wokół niego społecznością jest takim fenomenem, jakim go malują określicie we własnym zakresie. Z mojej strony szczerze go polecam, ta aplikacja zasługuje na danie jej szansy.


Puzzle Alarm Clock- darmowa
Puzzle Alarm Clock PRO- 1,5$(płatne z poziomu aplikacji)

Puzzle Alarm Clock to propozycja rodowodem wywodząca się z Wrocławia. Aplikacja stworzona przez zdolnych, polskich programistów zbiera bardzo dobre recenzje w Google Play i na forum naszego portalu. Czy Puzzle Alarm Clock naprawdę jest takie dobre jak mówią? Postanowiłem to sprawdzić na własnej skórze pobudce.

Idea, która przyświecała twórcom tej użytecznej aplikacji to skomplikować w pozytywnym tego słowa znaczeniu czynność, która spędza milionom czytelników sen z powiek, czyli poranne wstawanie z łóżka. Jeśli choć raz przy próbie oszukania samego siebie zdarzyło wam się zaspać podczas manipulowania drzemkami rano to gwarantuję wam, że z Puzzle Alarm Clock nie pójdzie wam tak łatwo.

Zacznijmy od grafiki. Nie często się zdarza, że ktoś przywiązuje wagę do szaty graficznej aplikacji odpowiedzialnej za coś tak naturalnego i przyziemnego jak budzenie. W końcu to nie narzędzie typu Instagram, Zite czy jego konkurent- Pulse. A jednak młodzi twórcy z Wrocławia postanowili iść dobrą drogą i naprawdę się przyłożyli. Wygląd aplikacji przypomina mi Holo Theme tak polecane przez samo Google. Aplikacja sprawia wrażenie bardzo starannie wykonanej i dojrzałej. Jej wygląd obraca się wokół koloru czarnego i niebieskiego a wszystkie barwy są odpowiednio stonowane, wycieniowane i nie męczą.
Podczas dodawania nowego budzika dzięki wygodnym przyciskom ustawiamy godzinę, nazwę budzika, powtarzalność, tryb budzenia oraz sposób wyłączenia. Dodatkowo można zaznaczyć opcję sprawdzenia czy wstałem, motywację Facebookową oraz aplikację, która zostanie automatycznie uruchomiona po wyłączeniu alarmu.
unnamed _26_
Zacznijmy od trybów budzika. Do wyboru są trzy: calm (wzrastająca głośność), normalny oraz najciekawszy- bomb (dźwięki przypominające stopniowy wybuch bomby). W darmowej wersji aplikacji dostępna jest tylko opcja normalnego budzenia. Bardzo spodobały mi się opisy poszczególnych typów budzenia np. taka bomba: „Bomba zacznie tykać tuż przed wybuchem, więc będziesz mieć czas, aby wyłączyć i przeżyć. Maksymalna głośność i wibracje”.
Przechodząc do sposobów wyłączenia alarmu, tu także twórcy wykazali się dużą kreatywnością i dbałością o szczegóły. Do wyboru jest kilka sposobów.

Pierwszy to wciśnięcie odpowiedniego przycisku pojawiającego się na ekranie. Dodatkowo ustala się liczbę drzemek. Drugim sposobem są ciekawe mini gry nazwane puzzlami. Ustawiamy poziom trudności mini gier, z którymi chcemy się zmierzyć wydarci ze słodkiego snu. Do wyboru trzy- łatwy, średni oraz trudny. Następnie wybieramy mini gry takie jak: kolor i kształt, karty, równanie czy przepisywanie kodu. Ostatnim sposobem wyłączenia alarmu jest Shake. Shake polega na potrząsaniu telefonem. Sami ustalamy siłę potrząśnięcia, liczbę potrząśnięć, długość drzemki oraz jej limit liczbowy. Osobiście ten tryb najbardziej przypadł mi do gustu a widok samego siebie trzęsącego telefonem o 6 rano może rozbawić prawie każdego.

Pora na krótki opis innych funkcji tej rozbudowanej aplikacji. Poza ciekawymi sposobami na budzenie ma one kilka dodatków. Sprawdzenie czy wstałem po 5 minutach od wyłączenia alarmu wyświetli komunikat pytający na belce notyfikacji. Nie kliknięcie w niego spowoduje włączenie alarmu w ciągu następnych 5 min. Motywacja zintegrowana z Facebookiem to moim zdaniem genialny pomysł. Kiedy zaśpimy, zbyt dużo razy klikniemy w drzemkę to aplikacja sama wyświetli odpowiedni komunikat na naszej tablicy pokazując znajomym, kto jest największym leniem oraz prosząc o wymierzenie kary. Bardzo pomysłowe i zabawne. Opcja uruchomienia aplikacji po wyłączeniu alarmu działa zgodnie z jej nazwą.

Puzzle Alarm Clock posiada jeszcze jedną przydatną funkcjonalność- zlicza statystyki snu. W prosty sposób daje się aplikacji do zrozumienia, kiedy się kładziemy a ona na podstawie alarmu zapisuje długość naszego snu. Na podstawie tych informacji tworzone są anonimowe statystyki snu, które do kilku dni udostępniają nam twórcy aplikacji.

Puzzle Alarm Clock to świetna aplikacja. Jest to zdecydowanie najlepszy rozbudowany budzik, jaki widziałem i zdecydowanie najlepiej wyglądający. Brakuje kilka drobnych rzeczy jak np. opcja ustawienia czasu drzemki przy okazji każdego rodzaju budzenia, grupowania dźwięków alarmu, oraz momentami bardziej racjonalnego zużycia pamięci RAM.


Tvp.pl- darmowa
unnamed _29_
Jakiś czas temu w Google Play pojawiła się aplikacja TVN Player. Zarówno podczas premiery jak i w całym późniejszym okresie TVN Player zbierał bardzo dobre recenzje i widać, że jest zapotrzebowanie na tego typu aplikacje. Teraz pojawiła się godna konkurencja ze strony Telewizji Polskiej, która wypuściła swoją aplikację mobilną, której zadaniem jest przedstawiać w sposób atrakcyjny i przystępny wiadomości oraz bawić programami z ramówki.
Na wstępie muszę zaznaczyć, że Tvp.pl jest aplikacją, która cierpi na choroby wieku dziecięcego. Mam na myśli brak kompatybilności i stabilności działania na niektórych urządzeniach. Wystarczy przykład, że na moim HTC Desire mimo kilkukrotnego przeinstalowywania oraz zmiany połączenia z Internetem na z WiFi na 3G i odwrotnie aplikacja cały czas pokazuje, że nie jestem połączony z siecią. Kiedy spróbowałem na innym telefonie- Acer Liquid Metal wszystko było w porządku i mogłem w pełni cieszyć się zasobami aplikacji. Patrząc na komentarze w Google Play nie tylko ja mam problemy z tą świetnie zapowiadającą się mimo wszystko aplikacją rozrywkowo-informacyjną.

Zacznijmy od funkcji informacyjnej aplikacji. Po jej uruchomieniu widać najnowsze informacje z kraju i ze świata podzielone na kategorie takie jak polecane, kraj, świat, region, biznes, sport etc. Już z tego poziomu sprytny znaczek „play” informuje, że dany news jest wzbogacony o materiał video. Jeśli interesują nas tylko wiadomości w formie materiałów video to wystarczy uruchomić przycisk telewizora znajdujący się w prawym górnym rogu. Odpowiedni komunikat informuje o tym już na starcie aplikacji. Newsy są bardzo przejrzyste, dobrze się je czyta. Czcionka w całej aplikacji jest bardzo przyjazna dla oczu, jej wielkość i rodzaj jest odpowiedni.

Po przejściu w zakładkę VOD ukazuje się cała ramówka Telewizji Polskiej dostępna za darmo z poziomu urządzenia mobilnego. Domyślnie otwieraną kategorią są polecane. Przycisk umieszczony w lewym, górnym rogu pozwala wybrać programy odpowiedniego rodzaju jak: seriale, filmy dokumentalne, publicystyka, styl życia czy dla dzieci. W celu przeglądnięcia innych seriali czy filmów dokumentalnych niż dostępne w pierwszej chwili wystarczy intuicyjnie przeciągnąć palcem w lewo.
unnamed _31_
Ostatnia zakładka- katalog pozwala przeglądać ułożone alfabetycznie wszystkie programy Telewizji Polskiej. W każdej chwili można wspomóc się wyszukiwarką programów, która uruchamia się po wciśnięciu androidowego przycisku szukania.
Jeśli chodzi, o jakość dostępnych materiałów oraz płynność odtwarzania i działania samego programu to nie mam żadnych zastrzeżeń. Oczywiście najlepiej materiały video przegląda się w momencie połączenie z siecią WiFi, ale poprzez sieć komórkową też można dać sobie radę. Niepokoi niekompatybilność i problemy z dzianiem na niektórych urządzeniach.

Jeśli miałbym wybrać pomiędzy TVN Playerem i Tvp.pl to wybór byłby bardzo trudny. Bardziej przypada mi do gustu ramówka programów rozrywkowych TVN. Z kolei Tvp.pl moim zdaniem lepiej prezentuje treści informacyjne, na duży plus należy zaliczyć synergię treści w formie tekstu z wplecionymi materiałami video. Myślę, że jeśli twórcy polecanej aplikacji poprawią kilka błędów to stanie się ona hitem. Na razie opinie w Google Play są podzielone, jestem jednak pewien, że z czasem będą one wyglądać coraz lepiej. Sprawdźcie jak Tvp.pl spisuje się na waszych urządzeniach.


Zakończenie
weekendowa2

To już wszystko na ten weekend. Mam nadzieję, że dzisiejsze propozycje przypadły Wam do gustu i wpłyną realnie na przyjemniejsze użytkowanie Waszych urządzeń oraz mile spędzone święta. Swoje typy wysyłajcie na email [email protected] Do zobaczenia za tydzień!
 






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x