Czytając opisy zupełnie niepraktycznych, a wręcz „obciachowych” aplikacji dostępnych w Android Market prawdopodobnie niektórzy z Was zastanawiali się czy istnieją na tyle odważne osoby, które je instalują i z nich korzystają na co dzień. Postanowiłem przyjrzeć się i zrobić przegląd kilku takich rarytasów. Z góry również ostrzegam wszystkich, że instalowanie większości z testowanych aplikacji może przynieść niekorzystne zmiany psychiczne ;). Artykuł zaś proszę potraktować z lekkim przymrużeniem oka.


Vibrator: Classic

Przeglądając listy najczęściej ściąganych aplikacji w Android Market nie wierzyłem, że natrafię tam na taki program jak ten. Widocznie jest dość duże zapotrzebowanie na nielimitowane i darmowe wibracje (w telefonie). Aplikacja składa się z różowego tła i dużego wibratora na środku, okraszonego wokół reklamami i innymi funkcjonalnymi przyciskami. Vibrator: Classic oferuje 8 różnych trybów wibracji, tak aby każdy został wystarczająco zaspokojony.

Autorzy programu zadbali, aby wstrząsy wytwarzane przez telefon choć trochę różniły się od siebie. Oczywiście są one zależne od modelu smartfonu jaki posiadamy. Mimo, że zapewne większość osób traktuje program z przymrużeniem oka to obawiam się jednak, że są osoby, które być może zastępują inne narzędzia, telefonem z powyższą aplikacją, co brzmi jak powtórka z Extreme Movie (wnioski po zbiorowej lekturze listów do Bravo).  Na koniec dodam, że aplikacja w Android Market uzyskała od użytkowników ocenę 3,5 i ściągnięto ją ponad 3 mln razy.


Crazy Soda

Kolejna prezentowana przeze mnie aplikacja jest ciężka do opisania, dlatego przedstawię dwie alternatywne wersje – każdy będzie mógł sobie wybrać tę, która jest dla niego bardziej przystępna.

Wersja 1 – oficjalna – Crazy Soda to program, w którym należy potrząsać telefon tak, aby puszka z colą pod wpływem silnego ciśnienia wystrzeliła.

Wersja 2 – prawdziwa – Crazy Soda to aplikacja, w której należy w silnym uścisku trzymać telefon, a następnie szybkimi, posuwistymi ruchami ręki doprowadzić do natychmiastowego wystrzelenia zawartości pojemnika.

Większość osób po pierwszym użyciu aplikacji doskonale zda sobie sprawę, do jakiej czynności nawiązuje program. Głównym zadaniem Crazy Soda jest rywalizacja ze znajomymi i sprawdzenie, kto doprowadzi szybciej puszkę do stanu „wrzenia”. Jeśli nie macie zbyt dużej grupy znajomych, którzy z humorem podchodzą do takich zabaw, aplikacja prawdopodobnie dość szybko się Wam znudzi. Oprócz rankingu i samej rozgrywki program nic więcej nie oferuje. Program zaś w Android Market uzyskał ocenę 3,5 i ściągnięto go ponad 1 mln razy.


Pudelek

Jeśli uwielbiasz czytać najnowsze plotki i ploteczki ze świata i życia gwiazd i gwiazdeczek twórcy serwisu Pudelek udostępnili dedykowaną aplikację.

Aplikacja jest minimalistyczna i bardzo intuicyjna w obsłudze. Po jej uruchomieniu wyświetlają się bieżące artykuły. Osobiście sam wygląd programu jest dla mnie nieestetyczny i bardzo agresywny. Niestety jest to stała domena wszelkich serwisów plotkarskich. Wygląd aplikacji odzwierciedla układ znany nam z pierwowzoru serwisu dostępnego w sieci. Każda zajawka artykułu opatrzona jest zdjęciem i rzucającym się w oczy tytułem oraz kilkoma zdaniami wstępu, które mają zaintrygować i zachęcić czytelników do dalszej lektury.

Program umożliwia przeglądanie całych artykułów oraz komentowanie ich i dzielenie się nimi z innymi osobami.  Plusem jest też brak reklam, których jest bardzo dużo na stronie www i obawiałem się, że również i tutaj będziemy zmuszeni je oglądać. Minusem jest też fakt, że w czasie korzystania z programu pobieranych jest dość dużo danych z sieci, także osoby z niewielkimi pakietami sieci danych mogą dość boleśnie odczuć częste korzystanie z niego.

Pudelek na Android na razie wygląda niestety na projekt niedokończony. Być może twórcy pospieszyli się trochę z publikacją w Android Market. Zdarza się, że program ma problem z pobraniem danych z internetu, a u niektórych użytkowników zawiesza się i wyłącza. Zauważalny jest też fakt, że aplikacja nie jest dostosowana do potrzeb XXI wieku. Brak jest możliwości oglądania filmików i innych dodatkowych materiałów. Program ogranicza się tylko do prezentacji artykułów i kilku zdjęć.

Aplikacja przyda się tylko osobom, które są stałymi bywalcami Pudelka i zapewne wady jej nie zrażą ich do korzystania z programu. Pozostałe osoby raczej nie zainteresują się nim, a jeśli z ciekawości go zainstalują i włączą to prawdopodobnie jeszcze szybciej zostanie on przez nich odinstalowany. I nie ukrywajmy, posiadanie dedykowanej aplikacji do serwisu plotkarskiego na własnym smartfonie jest trochę obciachowe.
Pudelek został przez użytkowników oceniony na 4,0 i pobrano go ponad 1000 razy.


Porno Sounds

Kolejna aplikacja, która nie prezentuje żadnych konkretnych możliwości. Po jej uruchomieniu mamy dostęp do 24 przycisków, pod którymi kryją się „rozkoszne” dźwięki z zasady mające nawiązywać do filmów pornograficznych.

Lektorka posługuje się językiem angielskim i niestety nie została dobrze nagrana lub też dźwięk został mocno skompresowany, aby aplikacja nie zajmowała zbyt dużo miejsca. Po uruchomieniu kilku nagrań przywołują one raczej śmiech niż jakiekolwiek podniecenie (mimo, że takim założeniem kierowali się autorzy aplikacji). Mimo to, posiadanie tej aplikacji w telefonie na stałe raczej budzi zdziwienie i zastanowienie, po co danej osobie taki program w telefonie. Porno Sounds zostało pobrane ponad 1 mln razy i otrzymało od użytkowników ocenę 3,4.


Pierdnięcie

Nudzisz się na lekcji? Chcesz komuś zrobić dowcip? Jeśli tak to już teraz pobierz Pierdnięcie! na swój telefon! Tak mogłaby wygląd ewentualna reklama tego programu, bo tylko w takiej formie ten program ma jakikolwiek sens (chyba, że ktoś lubi odtwarzać sobie takie dźwięki w samotności). Po uruchomieniu aplikacji możecie wybrać jedno z 21 dostępnych odgłosów i cieszyć się nimi do woli.

Aplikacja ta jest tak naprawdę zupełnie niepotrzebna. Na zrobienie komuś dowcipu nie nadaje się, ponieważ nie ma funkcji odliczania, po jakim miałby zostać uruchomiony dźwięk, a trzymanie telefonu w kieszeni i odtworzenie, którejś z dostępnych opcji nie przysporzy raczej większego grona znajomych. Mimo to, program jest dość pozytywnie komentowany w Android Market i został tam oceniony na 3,4 i pobrany ponad 1 mln razy.


Pimple Popper

Ostatnie dwie aplikacje, jakie przyszło mi testować są naprawdę ciężko zjadliwe i powodowały ewidentne obrzydzenie (przynajmniej u mnie).

Pimple Propper (który notabene został pobrany ponad 5 mln razy!) umożliwia użytkownikowi wyciskanie trądziku w czterech różnych odmianach. Każdy rodzaj należy w inny sposób usuwać. Jeżeli postępujemy niewłaściwie, musimy ponowić próbę, aby został nam on zaliczony, co kieruje nas na wyższy poziom. Pozostawiam jednak w wątpliwość czy ktoś chciałby się tytułować kiedykolwiek, jako król „wyciskania pryszczy”. Ponadto mimo ładnej i przyjemnej dla oka grafiki nie jestem w stanie zrozumieć czy rzeczywiście istnieją osoby, które się świetnie przy tym bawią.

Aplikacja uzyskała ocenę 2,7 z czym się mogę zgodzić, ponieważ Pimple Popper umożliwia nam również dwa dodatkowe tryby zabawy. W pierwszym za pomocą wyrzutni próbujemy wyrzucać różnokolorowe kulki tak, aby łączyły się po 3 sztuki (dzięki czemu znikają), zaś w drugim musimy otaczam palcem kręgi wokół kulek o tym samym kolorze tak, aby łączyły się ze sobą.


Hair Plucker

Hair Plucker to kolejna aplikacja „must have” w tym zestawieniu ;). Tym razem zamiast trądziku mamy za zadanie wyrywać włosy. Autorzy udostępnili dwa tryby zabawy – dla dziewczyn i dla facetów. Płeć żeńska może do woli wyrywać sobie włosy z nóg, rąk i innych odsłoniętych części ciała, zaś chłopaki otrzymali dostęp do wyrywania włosków z nosa. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby płeć piękna uruchomiła sobie tryb męski i na odwrót. Grafika jest pastelowa (podobnie jak w Pimple Popper) i byłaby przyjemna dla oka, gdyby nie główne zadanie, jakie postawili przed nami autorzy programu.

Podobnie jak we wspomnianej już przeze mnie przed chwilą aplikacji – ciężko jest odnaleźć sens z posiadania takiej gry na swoim telefonie i czerpania z niej jakiejkolwiek rozrywki. Osobiście jest to kolejna obciachowa propozycja dostępna w Android Market, która o dziwo została już pobrana ponad 1 mln razy i otrzymała od użytkowników ocenę 2,9 (która moim zdaniem jest zdecydowanie na wyrost).


Przegląd ten miał na celu zwrócenie uwagi na aplikacje nieprzydatne i niewprowadzające nic pożytecznego do naszego życia. Większość z nich to programy humorystyczne o podtekście erotycznym lub wzbudzającym odruchy obrzydzenia (podteksty te są chyba wartością dodaną dla przyciągnięcia większej ilości użytkowników). Oczywiście słowo „obciach” jest sprawą bardzo indywidualną, ale mam nadzieję, że akurat w tych przypadkach nie uznacie, że użycie go było z mojej strony nadużyciem. Dziękuję również Krzysztofowi Podlaszewskiemu za pomoc w doborze aplikacji do tego zestawienia.

    Google News
    Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
    Obserwuj

    Cezary Zapała

    W redakcji pracowałem od stycznia 2012 do maja 2013 roku. Wcześniej zaś pisałem do e-zinu ActionMag Komputery. Aktualnie jestem właścicielem agencji kreatywnej Media Machine. Wolny czas, którego niestety mam coraz mniej poświęcam na zgłębianie informacji z takich dziedzin jak prawo, webmastering, trendy w Sieci, marketing oraz inwestycje budowlane.