Test czytników PDF

Michał Lukoszek Aplikacje 2011-06-28

TestPDFLOgo

Każdy z nas korzysta z plików o rozszerzeniu PDF. Są one bardzo popularne. W tym formacie znajdziemy książki, instrukcje, poradniki itd.  Większość telefonów jest wyposażona w czytniki tych plików, także w Markecie znajdziemy tego typu programy. Dzisiaj porównamy dla Was pięć z nich. Zapraszamy do czytania.


W czasie przygotowywania testu wyszliśmy z założenia, że z prostym PDFem poradzi sobie każdy program. Problemy zaczynają się, gdy mamy duży plik z dużą ilością grafiki. Dlatego do testów użyliśmy trzech takich oto plików PDF:

  • Plik 1 – książka „Metro 2033” – 525 strony, praktycznie sam tekst, 3,1MB
  • Plik 2 – wydanie tygodnika „Wprost” – 144 strony, dużo dobrej jakości grafiki, 25,5MB
  • Plik 3 – książka „Wirtualne modelarstwo” – 1112 stron, 3600 ilustracji, 111MB

Aby program mógł być sklasyfikowany w naszym teście, musiał poprawnie wyświetlać każdy z plików oraz radzić sobie z otworzeniem pliku zabezpieczonego hasłem. Dopuszczaliśmy czytniki, które miały problem z prawidłowym wyświetleniem strony tytułowej.

Te warunki dosłownie zdziesiątkował aplikacje bezpłatne. Ze wszystkich darmowych programów, które znajdziemy w Markecie, tylko jeden poradził sobie z naszymi plikami. Pozostałe albo nie radziły sobie z otworzeniem pliku z hasłem (w tym wypadku sprawdzaliśmy jeszcze kilka zabezpieczonych plików), albo – gdy już otworzyliśmy plik – nie wyświetlały poprawnie grafiki lub tekstu. Na tym etapie odpadły takie czytniki jak: MobilePDFViewer, PDF Viewer, qPDF Viewer, PdfDroid, txtReader.PDF.

Aplikacje płatne nie miały większych problemów z naszymi plikami.

Na poszczególnych stronach znajdziecie opis każdego z programów. Natomiast na końcu znajdziecie tabelę, która przejrzyście porównuje aplikacje. Programy testowane były na telefonie HTC Desire.


AdobeReaderLogo

1. Adobe Reader
Tego programu nie mogło zabraknąć w naszym teście. Komputerową wersję zna prawie każdy z nas. Wersja na Androida to jedyny bezpłatny program z Marketu, który nie miał problemów z testowymi plikami. W porównaniu do aplikacji płatnych nie oferuje żadnych dodatkowych opcji, ale spełnia swoje podstawowe zadanie – odczytywanie plików PDF.
Jedyne problemy, które miałem, to kłopoty z multitouch. Przybliżanie i oddalanie nie działo tak, jak powinno.

  • Plik 1 – wczytał się od razu. Przejście do kolejnej strony trwało ułamek sekundy.
  • Plik 2 – wczytanie trwało około sekundy, kolejne strony wczytywały się szybko.
  • Plik 3 – wczytanie trwa około 6 sekund, kolejne strony tak, jak w poprzednich przypadkach wczytywały się szybko.

AdobeReaderScreen1
AdobeReaderScreen2
AdobeReaderScreen3
AdobeReaderScreen4


2. Przeglądarka plików PDF
Program standardowo zainstalowany w telefonie. Początkowo nie dawałem mu większych szans – jak się później okazało zupełnie niesłusznie. Bez problemu otworzył wszystkie testowe pliki. Podobnie jak Acrobat Reader posiada tylko podstawowe opcje.

  • Plik 1 – wczytuje się od razu, brak problemów.
  • Plik 2 – wczytuje się szybko, przechodzenie pomiędzy stronami trwa dłużej, niż w poprzedniej aplikacji i nie jest takie płynne, to samo pojawia się podczas przybliżania obrazu.
  • Plik 3 – wczytuje się szybciej niż w Adobe, pozostałe uwagi takie same, jak powyższym pliku.

PrzegladarkaPDFScreen1
PrzegladarkaPDFScreen2
PrzegladarkaPDFScreen3
PrzegladarkaPDFScreen4


BeamReaderLogo

3. BeamReader – trial (10dni) lub płatny
Pierwsza i zarazem najdroższa z płatnych aplikacji w tym porównaniu. Niestety, cena w ogóle nie przekłada się na jakość. Aplikacja sama nie wyszukuje plików, musimy je zlokalizować ręcznie. Szybkością ustępuje programom bezpłatnym, a możliwościami innym programom płatnym.

  • Plik 1 – tak jak poprzednie aplikacje nie ma z nim żadnych problemów, natomiast wszystko dzieje się odrobinę wolniej.
  • Plik 2 – ma problemy z wczytaniem pierwszej strony, natomiast z resztą nie ma kłopotów.
  • Plik 3 – tutaj nie ma problemów z wczytaniem którejkolwiek ze stron, chociaż można zauważyć, że program jest wolniejszy niż poprzednie aplikacje.

BeamReaderScreen1
BeamReaderScreen2
BeamReaderScreen3
BeamReaderScreen4


ezPDFLogo

4. ezPDF Reader
Teraz dla przeciwwagi najtańsza z płatnych aplikacji. To, co ją wyróżnia to najładniejszy interfejs i bardzo dużo opcji. Miedzy innymi możemy wyświetlić miniatury stron, dodawać notatki, zaznaczony tekst możemy podkreślać, przekreślać, zakreślać w kółko itd. Mamy także animację symulującą przewracanie stron.

  • Plik 1 – wszystko sprawnie i szybko.
  • Plik 2 – wczytanie stron z dużą ilością grafiki trwa około 1-2 sekundy, te z tekstem wczytują się od razu.
  • Plik 3 – uwagi te same, co w poprzednim pliku.

ezPDFScreen1
ezPDFScreen2
ezPDFScreen3
ezPDFScreen4
ezPDFScreen5


RepliGoReaderLogo

5. RepliGo Reader
Ostatni program opisywany dzisiaj. W przeciwieństwie do poprzedniego, zastosowano tutaj mniej efektowny interfejs, ale za to dużo bardziej przejrzysty i łatwiejszy w obsłudze. Pliki musimy za pierwszym razem zlokalizować sami, później program pamięta ich położenie. Zdecydowanie najszybszy program ze wszystkich prezentowanych.

  • Plik 1 – strony wczytują się od razu, wszystko działa bardzo szybko.
  • Plik 2 – wczytanie stron trwa odrobinę dłużej, niż w poprzednim pliku, ale wciąż najszybciej.
  • Plik 3 – tutaj pojawia się pierwszy zgrzyt – aplikacja nie wyświetla obrazka na stronie tytułowej, z pozostałymi stronami radzi sobie bardzo dobrze i znowu najszybciej.

RepliGoScreen1
RepliGoScreen2
RepliGoScreen3
RepliGoScreen44
RepliGoScreen55


W poniższej tabeli znajdziecie przejrzyste zestawienie możliwości poszczególnych programów.

Tabela


Po przetestowaniu wszystkich aplikacji nasuwa się parę wniosków. Z programów bezpłatnych najlepszy jest Adobe Reader, który bez problemu poradził sobie ze wszystkimi testowymi plikami. Jego wadą jest mała liczba opcji. Pozostałe bezpłatne aplikacje w Markecie mają problemy z dużymi plikami.

Wbudowana Przeglądarka plików PDF jest zaskakująco dobra. Radzi sobie ze wszystkimi testowanymi plikami, ale szybkością trochę ustępuje Adobe Reader.

Wśród aplikacji płatnych wielkim przegranym jest BeamReader. Za cenę prawie 30zł można spodziewać się czegoś dużo lepszego, a otrzymujemy aplikacje o funkcjonalności darmowych programów.

RepliGo Reader to zdecydowanie najszybszy program w teście, niestety brakuje mu opcji automatycznego wyszukiwania plików. Miał także problemy z wyświetleniem pierwszej strony tygodnika „Wprost”.

ezPDF Reader to nasz zwycięzca. Szybkością ustępuje tylko nieznacznie RepliGo Reader. Oferuje bardzo dużo opcji i posiada najładniejszy interfejs. Jest także najtańszą płatną aplikacją z testowanych.

Na sam koniec ciekawostka, którą zauważyłem dopiero na sam koniec, podczas robienia screenów. Adobe Reader, RepliGo Reader oraz BeamReader dosyć mocno podbijają kontrast.



  • ArtArt

    No tak ale czy którykolwiek z nich potrafi dostosowywać wielkość tekstu do ekranu w taki sposób jak robi to czytnik e-booków który jest zainstalowany na pokładzie Desire S? Chodzi mi o to że kiedy otwieram nim ksiażkę i ciągle powiększam tekst to dzieli go w taki sposób że całość mieści sie na ekranie i czytam go zwyczajnie przewracając „kartki”(kartek robi sie po prostu więcej) Natomiast powiększenie tekstu w programie od Adobe zwyczajnie powiększa „kartkę” wiąże sie z tym że aby go przeczytać musze przesuwać „kartkę” bo nie mieści sie cała na ekranie (ilość „kartek) sie nie zmienia a jedynie ich ielkość).

  • zenuch

    Koledzy @GChmurka i @7ymekk proponuje samemu zrobić jakiś profesjonalny test z użyciem adb shella i pokazać real time, user time i inne nikomu niepotrzebne pierdoły, wyniki podesłać redakcji i być może zostanie umieszczony Wasz artykuł z Waszym podpisem nawet. Czytając Wasze wpisy to widzę tylko zwykłe czepialstwo bo dla mnie i dla 99,9% użytkowników nie ma znaczenia ile wykorzystuje ramu, ile zasobów procesowa pożera i czy uruchamia się w 0,85s czy może w 1.25s. Telefon to nie komputer.

  • Xim

    Słaby ten test. Brakuje (poza wlewaniem tekstu) informacji o trybie nocnym dla poszczegolnych czytnikow, opcji lub jej braku TTS (a niektore maja 🙂 ) czy np. interpretacji polskich znakow

  • gchmurka

    NIe chodzi o mierzenie stoperem tylko za pomocą np. adb shell poleceniem time, lub z poziomu emulatora 😉

    Wtedy widzimy realtime, user time i cpu time jak na dłoni…

    PS. mam nadzieję że krytyka będzie konstruktywna i następne testy będą bardziej techniczne 😉

  • jacoslav

    Ja mam pytanie, jak to mozliwe ze telefon z 1ghz procesorem i ukladem graficznym nie radzi sobie z natychmiastowym wczytywaniem stron i plynnym bardzo szybciej przerzucaniem ich.
    Na SGS mam ten sam problem, nexus s to samo, motorola milestone to samo.
    Na komputerze na procku 500 mhz pdfy wczytywaly mi sie idealnie moglem przewijac odrazu strony bez zadnego ladowania tutaj nie ma takiej opcji.

    Telefony sa tak malo wydajne? (watpie potrafia odtworzyc full hd), system taki tragiczny? (to prawdopodobne optynalizacja jest super zla) czy moze te programy sa zle zrobione?

  • Piw

    Próbowaliście kiedyś czytać książke/podrecznik w czytkniku ktory nie ma opcji „reflow” tekstu (czy tam ładnego polskiego „wlewania”)? Jak dla mnie czytnik bez tej opcji jest od razu skreślony, bo mazanie palcem od lewej do prawej czytając dokument w oryginalnym formacie mija się z celem.

  • cybernetic

    [quote name=”7ymekk”]ano ma, i to dużo. miałem kiedyś standardową aplikację z androida i full plików pdf rozsianych po całej karcie sd. niestety ten stockowy listował pliki bardzo długo[/quote]
    specjalnie dla Ciebie właśnie rzuciłem na kartę 104 pliki pdf, standardowa przeglądarka wyszukała je w 1,23 sek (ze stoperem w ręku), pozostałe aplikacje poradziły sobie z tym w podobnym czasie

    • 7ymekk

      [quote]ze stoperem w ręku[/quote]
      😀 nie mam więcej pytań. wiem już wystarczająco 😀

  • dominikwrobel

    Brakło kombajnów typu Office i docunents2Go itp. No ale one też swoje kosztują 😉

  • cybernetic

    [quote name=”7ymekk”]poza tym powinien być test przy np 100 plikach pdf na telefonie[/quote]
    nie mam pojęcia w jaki sposób ilość plików w telefonie może wpływać na szybkość aplikacji, tutaj liczy się wielkość pojedynczego pliku który otwieramy

    • 7ymekk

      ano ma, i to dużo. miałem kiedyś standardową aplikację z androida i full plików pdf rozsianych po całej karcie sd. niestety ten stockowy listował pliki bardzo długo, gdy Adobe Reader robił to w mgnieniu oka. jak widać za ‚test’ wzięła się osoba, która nie ma zielonego pojęcia o temacie…

  • temporary

    Zwycięzca, czyli ezPDF Reader ma jeszcze jedną unikalną zaletę z jakiegoś powodu ominiętą w artykule – obsługuje TTS dzięki czemu potrafi czytać pdf-y, nawet polskie i (z zainstalowaną ivoną) po polsku.

  • cybernetic

    [quote name=”GChmurka”]Coś kiepski ten tekst…
    Brakuje nawet takich podstawowych informacji jak ilość RAMu którą zaalokowane wymienione aplikacje podczas otwierania testowych plików.
    Nie mówiąc o CPU time, etc…[/quote]
    Wydaje mi się ze ważniejsze od tego ile ramu albo procesora zjada jakiś program jest to jak szybko działa.

    [quote name=”GChmurka”]”Okoleptyczny” test na zasadzie około sekndy nie jest żadnym testem ;)[/quote]
    Nie wiem czy liczenie ze stoperem czy jest to 0,89 sekundy czy 0,943 ma znaczenie.

    • 7ymekk

      może i tak ale wyobraź sobie recenzję gry ‚gra działa bardzo płynnie. szybciej od Crysisa. na oko 50 klatek na sekundę’. poza tym powinien być test przy np 100 plikach pdf na telefonie. czy aplikacja się nie wiesza i czy wtedy szybko działa. nie sprawdziliście również istotnej rzeczy jak wyszukiwanie frazy w dokumencie(szybkość i ogólnie działanie tego)…ciężko ten artykuł nazwać testem gdyż praktycznie sprawdzacie tylko czy aplikacja otworzy plik, a szybkość mierzona na oko wychodzi tak, że jeden powie ‚długo.ok 2s’ a drugi powie ‚szybko. mniej niż sekunda’.
      a tak w ogóle…jeśli szybkość działania była waszym motywem przewodnim to wypadałoby chociaż przetestować na jakimś starszym aparacie. jakieś porównanie…cokolwiek

  • gchmurka

    PS. miło było by też zobaczyć domyślną animację przewijania okien w każdym programie (choćby prosty filmik na youtube).

  • gchmurka

    Coś kiepski ten tekst…
    Brakuje nawet takich podstawowych informacji jak ilość RAMu którą zaalokowane wymienione aplikacje podczas otwierania testowych plików.
    Nie mówiąc o CPU time, etc…
    „Okoleptyczny” test na zasadzie około sekndy nie jest żadnym testem 😉

  • cybernetic

    [quote name=”maciupeq”]Zastanawia mnie dlaczego nie sprawdziliście jak program radzi sobie z wlewaniem tekstu.[/quote]
    Dlatego że wlewanie wlewanie tekstu sprawdza się tylko w przypadku prostych plików bez grafiki. Gdy plik zawiera grafikę albo skomplikowane formatowanie tekstu wtedy wlewanie roznosi cały tekst

    • gchmurka

      Nie prawda, to zależy od czytnika jak sobie z tym radzi.
      Oczywiście „radzenie sobie” jest rzeczą indywidualną, ale można było chociaż dać przykładowe screeny jak „wylał” dany tekst dany czytnik.

  • Łukasz

    Strona 4 -[quote] „Plik 3 – wczytuje się szybciej niż w Adobe, pozostałe uwagi takie same, jak powyższym pliku.”[/quote]

    wydaje mi się, że powino być „jak w powyższym punkcie” etc. 😉

  • maciupeq

    Zastanawia mnie dlaczego nie sprawdziliście jak program radzi sobie z wlewaniem tekstu. Bo niby jak czytać książkę z zachowaniem oryginalnego układu na ekranie 4″.
    Adobe Reader potrafi wlać tekst dopasowując rozmiar do ekranu. Jak sobie z tym radzą pozostałe programy?