10-latek z Polski pisze list do Huawei – świadomości dziecka może pozazdrościć niejeden dorosły

mm Łukasz Pająk Android 2017-01-21

huawei-p9-12312

W naszym społeczeństwie coraz szybciej rośnie świadomość ekologiczna – modne stają się wszelkie produkty eko, ale nie zwracamy szczególnej uwagi na elektronikę i sam jej proces produkcyjny. Oczywiście są wyjątki w postaci Apple i Foxconna, ale tym razem problem zauważył pewien 10-latek.

Na fanpage’u Huawei ojciec wspomnianego dziecka zamieścił jego list o następującej treści:

Wszystko sprowadza się tak naprawdę do wykorzystywania dzieci przy produkcji smartfonów. Chińska firma po niecałym dniu oczekiwania wydała swoją oficjalną odpowiedź:

„Drogi Kubo,

Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem, że taka młoda osoba przejmuje się ważnymi społecznymi problemami. Huawei absolutnie potępia tego typu praktyki. Są one niezgodne z zasadami działania naszej firmy. Jesteśmy bardzo dużą organizacją, współpracujemy z wieloma partnerami, dlatego nie wystarczy, abyśmy sami przestrzegali tych zasad, musimy tez mieć pewność, że nasi partnerzy biznesowi również ich przestrzegają. Mamy bardzo złożone procesy weryfikacji naszych dostawców właśnie po to, aby nie współpracować z tymi, które łamią zasady zrównoważonego rozwoju, w tym nielegalnej pracy dzieci. W zeszłym roku sprawdziliśmy pod tym kątem aż 977 firm!

Potępiamy takie praktyki nie tylko na mocy naszych wewnętrznych przepisów, ale także kodeksu postępowania firm z sektora technologicznego (EICC). Jesteśmy także członkami wielu organizacji, które kontrolują legalne i odpowiedzialne pozyskiwanie zasobów niezbędnych do produkcji urządzeń technologicznych. Między innymi należymy do Global Supply Chain Joint Initiatives, założonej w zeszłym roku przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) i Izby Gospodarczej Importerów i Eksporterów Metali, Minerałów i Chemii (CCCMC) działającej w ramach Ministerstwa Handlu w Chińskiej Republice Ludowej. Organizacje te zrzeszają i regulują działania firm, które do produkcji używają różnego rodzaju surowców.
Jak widzisz, nasza firma kładzie bardzo duży nacisk na zrównoważony rozwój i etyczne pozyskiwanie surowców. Wkładamy też wiele wysiłku w zapobieganie tego typu rażącym incydentom.

Mamy nadzieję, że nasze działania przeciwko zatrudnianiu do pracy dzieci zostaną przez Ciebie zauważone i możemy liczyć na Twoje zaufanie w tej kwestii.

Z poważaniem,
Zarząd firmy Huawei Polska”

W żaden sposób nie przyczepiajmy się teraz, że taki Huawei P7 Lite nie posiada czytnika linii papilarnych, gdyż po prostu nie istnieje, ale zastanówmy się nad tym, czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym w jakich warunkach został wykonany Wasz smartfon lub którykolwiek jego element? Huawei w tej kwestii się obroniło, ale czy każdy producent mógłby wydać podobne oświadczenie? Teoretycznie naprawdę ciężko sprawdzić poszczególnych podwykonawców, ale Chińczycy zapewniają, że aż 977 skontrolowali w zeszłym roku.

Oczywiście to tylko słowo kontra słowu i nie będziemy w żaden sposób sprawdzać roli Huawei w wykorzystywaniu dzieci przy wspomnianym wydobywaniu kobaltu. Liczy się świadomość użytkowników, ale ważne by nie była za bardzo manipulowana. Mimo wszystko nie mogło się obyć pod wspomnianym listem bez komentarzy nieprzychylnych samej idei jak i podważające wiarygodność całej sytuacji. Ba, to przecież wyłudzenie telefonu!

źródło: noizz.pl



  • neo

    Mam nadzieję, że to nie ustawka.a prawdą jest to co odpisał Huawei.

  • neo

    Śmierdzi mi tu reklamą Huaweia. Mam nadzieję, że nie chodzi o rozgłos.

  • Andrzej Witkowski

    OK. Można nie kupować w fabrykach zatrudniających dzieci. Wtedy żeby dalej istnieć one przestaną te dzieci zatrudniać. Dziecko nie idzie do pracy dlatego, że ma taki kaprys, tylko dlatego, że nie ma co jeść. Czy ktoś się nad tym zastanowił, jak ono przeżyje bez tej pracy?
    Kiedyś był artykuł o fabryce dywanów w Bangladeszu zatrudniającej małe, kilkuletnie dziewczynki. Były protesty, dziewczynki pozwalniano. Efekt był taki, że część z nich wylądowała na ulicy jako prostytutki, a inne zginęły z głodu. Tego dla tych pracujących dzieci chcemy?

  • mojo

    Panie pająk za linkowanie do serwisu który wymaga logowania aby zapoznać się z treścią powinna być karta chłosty!
    Mam nadzieję że ma Pan plecy zdrowe…

  • EuGene Wolfe

    Ok, ustawka, czy nie, ale jak na koniec podkreślił autor artykułu – czy ktoś z Was (w tym ja) zastanawiał się nad tą kwestią? Może nagłośnienie sytuacji komuś pobudzi sumienie i choć chwilę nad problemem się zastanowi?

  • maxprzemo

    „Oczywiście są wyjątki w postaci Apple i Foxconna”
    Dowody poproszę a nie sianie propagandy? Bo co też wydali oświadczenie.

  • gorges

    Bardzo ładnie przeprowadzona akcja PRowa. Teraz tylko Huałej albo Ajfon albo Samsung

  • pepe444

    Olaboga, ustawka jeszcze głupsza niż te w Gazecie Wyborczej…

    • gorges

      Nie zaniżaj poziomu. Z takimi tekstami na wykop, niezależną, pikio albo do rodzynka

      • pepe444

        „spieprzać” to możesz kazać swojej kobiecie, ewentualnie „partnerowi”. W powyższym tekście nie ma nic o „systemach, programach”, tylko jest o głupiej ustawce marketingowej i dlatego oceniłem tę ustawkę.

        • gorges

          Zgadzam się z ustawką ale po co wtrącasz TU politykę? Dlatego – spieprzaj, żeby nie dosadniej na S

          • pepe444

            Gdzie widzisz „politykę”? Już mówiłem, że „dosadnie na S” to możesz powiedzieć swojemu „partnerowi”.

          • gorges

            Głupi jesteś czy tylko takiego udajesz? Coś się uwziął na tych „partnerów”? Szukasz jakiegoś?

  • Tiger Kr

    Bez względu kto to napisał intencje miał dobre natomiast na przykładzie USA widać, że pracę na rzecz ekologii tysięcy ludzi może zniszczyć jeden kowboj, któremu trafiła się prezydentura jak ślepej kurze ziarno. Dla niewtajemniczonych zapowiedział wypowiedzenie wszystkich umów związanych z ekologią podpisanych przez Obamę.

  • pilon2

    Fajnie, ale czy ktoś wskaże mi fragment w którym huawei zapewnił tego chłopca o tym że nie stosują takich praktyk? W oświadczeniu huaweia możemy wyczytać że coś w tej sprawie robią, ale nie odpowiadają bezpośrednio na odpowiedź.

    • jendrush

      To samo miałem napisać. Nie skłamali, ale pewnie nie podali całej prawdy.

  • stark2991

    Nie wiem czemu ale zawsze odbieram tego typu akcje jako ustawki, ale tak już mam że jestem taki wredny 😉

    • Łukasz Pająk

      Patrząc po komentarzach to nie tylko Ty tak masz :>

    • Misiek

      Przyzwyczailiśmy się już 😉

  • January_An

    Wydjae mi się że chodziło mu nie o Huawei P7 lite tylko o honor 7 lite

    • mickey93

      Praktycznie to jeden CH….

  • Piotr

    hmm… sprawdzili blisko 1000 firm? obawiam się że to sprawdzenie było rozesłaniem ankiet z pytaniami o CSR…

    • Łukasz Pająk

      Jakby nie patrzeć to w razie ujawnienia tego typu „problemu” to to może wystarczyć w celu odsunięcia się od odpowiedzialności.

    • mickey93

      Nikt o zdrowych zmysłach nie kontroluje za pomocą ankiet, bo jak poddostawca da dupy to leży cała produkcja. W EU takie że czy rozwiązuje się przez zapowiedziane audyty itp

  • jet

    Wydaje mi się, że chłopakowi mogło chodzić o Honor-a 7 Lite. Posiada on czytnik i obecnie jest dosyć często proponowany przez operatorów w niższych abonamentach.

    • Mono25

      Pomylił honora z huawei bo wie że to sama marka tak jak ja 😉

  • Łukasz Pająk

    Jak najbardziej, zapewne ten smartfon chce kupić babcia 🙂

  • Tomek T

    Wiadomo, że 10-latek nie ma takiej składni. Pewnie zauważył film na youtube o tym jak produkuje się smartfony, zmartwił się, powiedział ojcu i chciał uzyskać odpowiedź. Ojciec pomógł mu napisać list i przesłał na facebooka. I co? I nic. Dobrze, że spędził czas z dzieciakiem i pomógł mu uzyskać odpowiedź.
    Nie rozumiem natomiast wrednych komentarzy ludzi, że chce wyłudzić P9 itd. itd. Może jestem za stary i nie rozumiem takiego hejtu, ale… no… po co? Niektórzy chyba mają za dużo wolnego czasu i tyle 😉

    • Łukasz Pająk

      Ojciec wspomniał, że pomógł napisać list, co jest zresztą zrozumiałe.

      • Filodendron

        Może teraz jest to zrozumiałe, ale kiedy ja miałem 10 lat (czyli pod koniec PRLu), składne napisanie takiego tekstu (na dodatek w obcym (aczkolwiek tzw. „bratnim” języku), nie było niczym nadzwyczajnym, a wręcz normą.
        Hurr-durr, czasy komunizmu… Papieru toaletowego nie było, a w sklepach tylko ocet i musztarda. Na drogach zdezelowane syrenki, na podłączenie telefonu trzeba było czekać nawet 10 lat, a o kolorowym telewizorze większość mogła tylko pomarzyć. O komputerach czy ogólnoświatowej sieci, to można było tylko w nowelkach Sci-Fi poczytać. Ale dzieci jakoś potrafiły pisać. Wiedzę ogólną także miały większą niż dzisiaj – z milionami książek na wyciągnięcie ręki, że o Internecie nie wspominając.

        • mickey93

          Trochę poplynoleś z fantazją 10 lat to była 3 klasa podstawówki

          • Filodendron

            No i właśnie o to chodzi. W 3. klasie, kiedy człowiek przystępował do I komunii świętej, dostawał zegarek, itd., był na tyle rozgarnięty, żeby sam pisać listy czy miniopowiadania na zadania domowe z j. polskiego. Ok – może wtedy jeszcze nie po rosyjsku, ale rok czy dwa lata później – kiedy normą było przymusowe bratanie się „iz druzjam” z bratniego CCCP, to była całkowicie normalna sprawa. Teraz nawet ludzie na studiach nie potrafią poprawnie napisać nawet jednego zdania! Jak ci ludzie zaliczyli matury? Poczytaj komentarze w internecie, na jakikolwiek temat. 99% z nich jest z błędami. Począwszy od słownych, poprzez składnię, interpunkcję, deklinację, a skończywszy na takich ortach, że aż się przykro robi. Przypomnij sobie, ile razy widziałeś: „ludzią”, „dla czego”, „język Polski, „wg.”, „nr.”, „15-to letni”, „orginał”, „na prawdę”, „napewno”, „na codzień”, itd. Zdania kończone emotkami zamiast kropkami, czy wykrzyknikami zamiast pytajnikami, to jest codzienność. I to wszystko nawet u ludzi z wyższym wykształceniem. A co dopiero mówić o tych „umiejętnościach” w przypadku ludzi ze średnim czy zawodowym?! Parafrazując klasyka… to jest k…a dramat!

          • Przesadzasz. Stosunkowo rzadko poza YouTube’em spotykam się z jakimiś znaczącymi błędami w pisowni (ortografia, interpunkcja itp.). I nie bardzo rozumiem, czemu zakończenie zdania emotką miałoby być w tak nieoficjalnych wypowiedziach czymś złym.

          • Grekki

            Polecam komentarze w Sklepie Play.

        • Jack Neptune

          To jest tzw. efekt kontrastu. Tobie wydaje się, że byłeś mądrzejszy od dzieci w dzisiejszych czasach, a w rzeczywistości byłeś (no wiadomo, jakieś tam różnice będą, bo kultura się trochę zmieniła) taki sam.

          Pisanie z błędami wynika natomiast z tego, że w internecie wypowiedzieć może się każdy. To nie jest tak, że kiedyś nie było ludzi, którzy pisali z błędami. Po prostu nie pisałeś listów z kilkoma setkami osób dziennie.

    • Hero of Olympus

      Ja bym powiedział że problemem nie jest za duża ilość czasu, a za mała ilość czasu ich rodziców.