0 00,
Hasło
Zarejestruj

T-Mobile: oprogramowanie od operatora jest lepsze niż od producenta – coś tu ewidentnie nie gra

t-mobile-logo

 

Mogłoby się wydawać, że mamy tylko czterech operatorów na mobilnym rynku: Play, Plus, Orange oraz T-Mobile. Jednak często zapominamy o tych wirtualnych takich jak Virgin Mobile, którzy na szczęście wiedzą jak namieszać na naszym rynku, co doskonale pokazuje wczorajszy przykład – „Babcia” musi uczyć „Różowych” matematyki.

 

W tym samym artykule wspomniałem, że to nie jedyny problem kiepskiego marketingu T-Mobile nakłaniającego konsumenta do zakupu smartfona właśnie u operatora. To, że pod względem finansowym rzadko opłaca się wybierać umowy z urządzeniem już wiemy. Jednak może w ramach wyższej ceny otrzymujemy coś dodatkowego? Tak, według T-Mobile możemy być dumni z oprogramowania przygotowanego specjalnie dla nas. Jednak do rzeczy – podobnie jak wczoraj, autorem artykułu, do którego będę się odwoływał jest Pan Piotr Żaczko, który wymienia 7 głównych zalet brandowanego oprogramowania nad tym „czystym”, od producenta. Wszystko bazuje na około 1400 testach + dodatkowych 70 przeprowadzonych w samej Polsce. Przyjrzyjmy się temu:

 

Lepszy zasięg

 

graphlte2

 

Dostosowywanie oprogramowania pod polskie anteny i warunki, w tym trzymanie telefonu w prawej ręce być może ma sens. Nie twierdzę, że smartfony sprowadzane z Chin mogą gorzej łapać sygnał – sam się z tym spotkałem, ale nawet przeinstalowanie oprogramowania na „europejskie” nie pomaga z prostego względu: większość tego typu urządzeń nie wspiera wszystkich pasm i w tym można wytypować prawdziwy problem. Nie przesadzę jeśli powiem, że w życiu trzymałem w rękach już około 100 urządzeń i problem z zasięgiem miałem być może kilka razy, ale było to wieki temu, gdy o sieciach 4G, a nawet 3G nie myślałem. Różnicę pomiędzy brandowanym, a czystym modelem nie dostrzegłem, ale przyznaję się bez bicia, że nigdy nie myślałem, żeby mierzyć siłę sygnału.

 

 

Szybsze połączenia i wyższa prędkość

 

internet-speed

 

W tym wypadku głównym argumentem jest dostosowanie nadajników, ustawień sieci do konkretnych sytuacji związanych wyłącznie z danym operatorem. Ponownie nie twierdzę, że za sprawą tysięcy testów można wyciągnąć wnioski, które przekładają się na oprogramowanie. Jednak czy jeżeli do smartfona brandowanego oprogramowaniem T-Mobile włożymy kartę Plusa to ten zgłupieje? Oczywiście, że nie. W takim razie będzie działał gorzej? Ja się z czymś takim nie spotkałem i nawet mając Huaweia P8 Lite od „Różowych” i porównując go na szybko z czystą odmianą to praktycznie nie zauważyłem żadnych różnic w poziomie zasięgu, a także jakości rozmów – ba, miałem wrażenie, że brandowany system nie jest przygotowany na etui, gdyż to zdecydowanie gorzej zostało odbierane przez smartfona z oprogramowaniem od operatora.

 

 

Nowe funkcje

 

sad-guy-with-smartphone-adam-birchall

 

HD Voice, VoLTE, VoWiFi – hm… Jeśli nie mogę korzystać z tych funkcji używając smartfona, którego nie mogę kupić w T-Mobile to tym bardziej zastanawiam się jak można tak zmuszać klientów do wybierania smartfonów u operatora. Ja wolę zmienić sieć, a nie dopłacać do usług, z których pewnie i tak bym nie skorzystał.

 

Dłuższy czas działania

 

battery_life

 

Wkraczamy na niebezpieczny rejon, czyli walka z kiepskimi akumulatorami. Jednak argumentacja jest sensowna – optymalizacja oprogramowania pod łączenie się z konkretnymi nadajnikami za sprawą odpowiednich algorytmów jest w stanie wpłynąć na wydłużenie czasu pracy na jednym ładowaniu. Jednak już stwierdzenie, że nawet o kilkadziesiąt procent bym odrzucił. Mieszkając w dużych miastach możemy mówić o co najwyżej kilku procentach, ale i z tym stwierdzeniem bym się nie rozpędzał.

 

 

Aplikacje gotowe do użycia

 

bloatware

 

Kuriozum. Walczymy z bloatwerem, śmieciowymi i preinstalowanymi aplikacjami, a T-Mobile twierdzi, że to zaleta. Bardzo fajnie, że operator oferuje darmowy lub tańszy dostęp do aplikacji partnerów, ale czy to oznacza, że muszą mi one zajmować pamięć nawet jeśli nie chcę z nich korzystać? Przecież tak łatwo wszystkich „dodatków” nie da się usunąć, a często zajmują też pamięć operacyjną i pracują w tle, co niweluje wszelkie potencjalne korzyści z poprzedniego punktu. Żyjemy w czasach smartfonów, na których dostępne są sklepy – czemu z nich nie możemy korzystać? Przygotowanie odpowiedniej sekcji dla operatora z pewnością nie jest trudne.

 

 

Jakość aktualizacji oprogramowania

 

android statuy posagi googleplex

 

…o ile się pojawi – chciałoby się dodać. T-Mobile punktuje Apple i Google oraz w szczególności poszczególnych producentów urządzeń mobilnych za wpadki z zanikiem zasięgu oraz zwiększonym zużyciem energii. W takim razie powiedzcie mi „Różowi”, jakie modyfikacje wprowadzacie do iOS? Hm… Żadnych lub potraficie stosunkowo szybko swoje testy przekładać na nowe wydania mobilnego systemu Apple. Czy w przypadku Androida to faktycznie operator naprawia wszelkie błędy? Nie, czeka na wydanie odpowiednich poprawek przez producenta, żeby móc zwlekać kolejne kilka miesięcy na wydanie nowego oprogramowania użytkownikowi.

 

Wszystkie inne argumenty nie mniej ważne z punktu widzenia klienta

 

tmobiletattoonicksymmonds-660x390

 

Pozwolę sobie wszystko zacytować:

 

A w tym: wiadomo, gdzie oddać urządzenie gdy się zepsuje i nawet zagubienie faktury nie będzie stanowić problemu. Wiadomo gdzie zawsze można zadzwonić z prośbą o wyjaśnienie funkcjonalności lub pomoc w konfiguracji czy obsłudze. Nie ma ryzyka, że smartfon pochodził będzie z nielegalnego źródła, że utknie w punkcie celnym na granicy.

 

Czy kupując smartfona w dużym sklepie z elektroniką faktycznie nie wiadomo gdzie oddać urządzenie? Oczywiście, że wiadomo, a i tak ja zawsze będę polecał bezpośredni kontakt z serwisem danego smartfonu, co zdecydowanie przyspieszy proces naprawy. Zgubiona faktura/rachunek? Według prawa nie jest to dokument wymagany do zwrócenia urządzenia w celu wyeliminowania usterek – wystarczy potwierdzić kupno chociażby poprzez wyciąg z konta. Do tego każdy sklep jest w stanie wydrukować kopię, z czego sam kilka razy korzystałem – wystarczyło, że podałem numer seryjny urządzenia. Wyjaśnienie funkcjonalności lub pomoc w konfiguracji itd… Aż się uśmiechnąłem… Przed tegorocznym wyjazdem za granicę kierownik najbliższego punktu T-Mobile kłócił się ze mną i traktował z góry za nieznającego sytuację uważając, że w ich ofertach jest tylko Strefa T-Mobile, ale jeśli podróżujemy do innego kraju w Europie to… „radź se sam”. Nie inaczej sytuacja wyglądała, gdy pytałem się o wersję jednego z telefonów w ofercie. Pochodzenie smartfonu z nielegalnego źródła pozwolę sobie nie komentować, bo w tym momencie obrażone powinny być największe sklepy z elektroniką w Polsce.

 

white

 

Trochę artykuł nam się rozrósł, ale na końcu powtarzam – nie przeczę, że T-Mobile nie przeprowadza X testów w celu poprawy bezpieczeństwa i optymalizacji. Być może tak jest, ale czy kiedykolwiek odczuliście zalety korzystania z brandowanego oprogramowania? Ja też nie, więc bardzo proszę – jeszcze – mojego operatora o zaprzestanie mydlenia oczu niedoinformowanym. Mam również nadzieję, że kolejnym krokiem do nakłonienia klientów nie będzie teza jakie świetne były simlocki?

 

Zgłoś błąd
  • maxxx

    Co do brandu to powiem tak. Przetestowałem większość smartfonów z dodatkami operatora i zauważyłem ciekawe zjawisko. Mianowicie mam kartę play i jeśli używam telefony z brandem tego operatora to np. jakość rozmów jest lepsza niż telefon z brandem np. plusa czy t-mobile. Wiadomo najlepiej jest kupić sprzęt bez syfu operatorskiego lecz niekiedy jest dużo droższy od sprzętów kupowanych np. od osób przedłużających umowę u operatora.

  • http://android.com.pl Bartosz Dul

    Od lat nie biorę telefonów w ramach abonamentu, prawie nigdy nie wychodzi z tego nic dobrego.

  • pepe444

    Zalety „brandowania” telefonów przez operatora to są totalne brednie i marketingowy bełkot. Ale z dostosowaniem oprogramowania do danego kraju to może coś być na rzeczy. Obserwowałem to na swoim LG G2, miałem różne wersje „regionalne” (zawsze OPEN, bez syfów i śmieci od operatora), Kitkat, Lollipop, i mogłem zaobserwować, że z wersją OPEN POLAND telefon jakby działał lepiej, jeśli chodzi o baterię i zasięg, zwłaszcza LTE, przełączanie się między komórkami, gubienie zasięgu w pewnych miejscach, itd. Z wersją OPEN EUROPE było trochę gorzej. Może nie jakaś szokująca różnica, ale zauważalna, przekłada się może na 1h więcej SOT dla wersji OPEN POLAND, oraz łatwiej łapie sygnał LTE, rzadziej przełącza się na 3G.

    Oczywiście nie ma w tym żadnej zasługi operatorów, poza tym, że kupując telefon od operatora, prawie na pewno mamy od nowości wersję Androida, przeznaczoną dla Polski, ewentualne zalety są bez związku z tym badziewiem, które tam sobie dogra operator i trzeba to później usuwać.

  • Jarosław Wojtas

    „Przed tegorocznym wyjazdem za granicę kierownik najbliższego punktu T-Mobile kłócił się ze mną i traktował z góry za nieznającego sytuację uważając, że w ich ofertach jest tylko Strefa T-Mobile, ale jeśli podróżujemy do innego kraju w Europie to… „radź se sam””

    W sklepach T-Mobile pracują kompletni ignoranci. W szczególności odradzam sklep w Złotych Tarasach, gdzie pracują chyba same „spady”, które nigdzie indziej się nie sprawdziły, i nie znają nawet oferty swojego operatora. Kilka razy udzielono błędnej informacji, którą potem musiał prostować BOK operatora.

  • Teth

    Bzdury. Oprogramowanie brandowane to zło. We flagowych smartfonach nawet Orange odchodzi od brandowania softu.

  • Kris

    Nawet nie czytałem, każdy kto interesuje się trochę tą dziedziną powinien wiedzieć że brand operatora to największy syf.

  • Denis94

    Brand operatora to największa wada androida, google powinno tego zabronić. NIGDY nie kupię żadnego telefonu z oprogramowaniem operatora.

    • Jumperone

      Powinno, a jak widać po Apple to można to zrobić.

  • Mi Wi

    Hmmm…. Polacy rozmawiają trzymając smartfona w prawej ręce? Ja, mimo iż jestem praworęczny raczej trzymam go podczas rozmowy w lewej. Skoro jestem praworęczny, wybieram numer prawą trzymając urządzenie w lewej – to po co potem przekładać do prawej? Zwłaszcza że może trzeba będzie coś zapisać…

    • Łukasz Pająk

      Nie widziałem nigdy takich badań, więc opieram się na artykule Tmobile. W sumie ja zależnie od tego, co akurat robię zmieniam rękę.

      • Mi Wi

        No w sumie chyba ja też :)
        Ale raczej trzymam w lewej. Jako praworęczny wolę mieć prawą wolną…

  • Eliza

    Panie redaktorze, przydałoby się troche więcej konkretych informacji, a nie tylko własne opinie, bo to czy bateria wystarcza na dluzej jest bardzo istotne, bo np moj niebrandowany sony czesto nie doczekuje wieczora i zawsze musze miec przy sobie powerbank co nie jest wygodne

    • Łukasz Pająk

      Nie wystarcza informacja, że dodatkowy bloatware działa w tle?

  • Jumperone

    Marketingowy bełkot, który mają łyknąć lemingi i tyle. Nie ma co roztrząsać.

  • Robert Andegaven

    Ale przecież producent telefonu też branduje Android

    • Denis94

      Jest w tym trochę prawdy, producent często nakłada swoje nakładki ale jednak nie „uszkadza” telefonu tak ten beznadziejny brand operatorów. Wrzucą kilka tapetek i badziewnych aplikacji a przez to aktualizacje androida dostaniesz z wielomiesięcznym opóźnieniem albo wcale.

  • PJ

    Autor pisze, ze nie korzystalby z volte i vowifi, ja akurat bardzo na to czekalem i w koncu jest operator ktory daje obie te usługi i mozna oszczedzic na rozmowach za granica

    • Łukasz Pająk

      I to Cię nakłoni do brandowanych urządzeń? Być może też bym korzystał, ale jeśli jest to funkcja tylko do brandowanych systemów to nigdy jej nie poznam.

    • zohan85

      To chwyt marketingowy aby wlasnie kupic telefon u operatora…..

  • Grzegorz93

    Nigdy więcej nie kupię telefonu od operatora czy wezmę na przedłużenie umowy, chyba że będę miał zysk ze sprzedaży tego urządzenia w co wątpię.

    Uważam że telefony z wolnego rynku są lepsze niż te brandowane, gdyż nie posiadają tego zabezpieczenia (syfu) na telefonie. Jeszcze jest kwestia wciskania na siłę aplikacji których nie można usunąć.

    Jak to dobrze że mam telefon z rootem.

    • Adam

      Można, można usuwać. Wziąłem 2 tyg temu tel w playu i wywaliłem większość niepotrzebnych apek, reszta została.

      • Grzegorz93

        Sprawdziłem i masz rację. Mimo wszystko ciekawe jak to wygląda u innych operatorów.

  • stark2991

    Zawsze mnie ciekawi co ludzie pracujący w firmie produkującej takie bzdury tak naprawdę myślą o tym, pod czym się podpisują. Bo chyba nikt nie ma wątpliwości że to są wierutne bzdury, żeby nie powiedzieć kłamstwa w żywe oczy.
    Na przykładzie M8 – te z brandem T-Mobile miały aktualizacje zawsze na końcu (razem z Orange), a do tego najwięcej błędów w sofcie. Nie działało Endomondo a tryb ekstremalnego oszczędzania energii fioletowi całkiem sobie wycięli. Czy trzymały krócej (albo dłużej…) to nie wiem ale raczej łatwo to przewidzieć. Tak czy siak syf niemiłosierny.

    • Adrian Celej

      Wiesz jakie wyniki migracji operatorów zanotował T-mobile? Oni teraz są pod ścianą. Idą święta, ostatnia szansa, jak teraz będą mieli ujemny bilans klientów to ktoś z hukiem wyleci z roboty.

      Ale to tylko moje zdanie.

      • Łukasz Pająk

        Rozwiniesz ten temat?

        • Adrian Celej

          Wrzuć w Google ,,T-mobile traci klientów”, dużo tego jest.

      • stark2991

        Z tego co słyszę to TM ma najgorsze oferty wśród operatorów więc jakoś mnie to nie dziwi

        • Adrian Celej

          Słyszałem to już od kilku osób

  • Student

    Ja własnie przez vowifi i volte przeniosłem się do nich i duzo oszczedzam na rozmowach gdy wyjezdzam

  • Pabliell

    Już to kiedyś mówiłem, ale powtórzę: brand operatora to największy rak Androida. Masa bloatware, które nikomu nie jest potrzebne, opóźnione aktualizacje i cała reszta pijarowego bełkotu, który nie sprawdza się w rzeczywistości. Ale niestety, sponsora trzeba wychwalać, choćby nie wiem jaki zły był…

    • DanSlenders

      Gorzej, jak operator zrobi psikus i da aktualizację szybciej niż producent na egzemplarze z wolnego rynku ;)

      • Pabliell

        To raczej nie „psikus”, tylko specjalna akcja mająca pokazać jaki to operator dobry, a producent cieszy się bo dostał dodatkową kasę.

      • Przemek

        była taka sytuacja?

        • stark2991

          Była jedna którą pamiętam, aczkolwiek różnica wyniosła jakieś 2 dni.

          • Przemek

            na jakim modelu?

          • http://szafranowski.komorkomania.pl skladak

            Mi z ubiegłego roku kojarzy się Xperia Z w Orange, która dostała 5.0 czy 5.1 jeszcze zanim pojawiły się informacje, że jakiegokolwiek egzemplarze gdziekolwiek zaczęły dostawać aktualizację.

          • stark2991

            M8 aktualizacja do Lolipopa bodajże, ale nie dam pewności, TM wydało ją ze dwa dni przed wersją bez brandu

        • DanSlenders

          W tym roku nawet kilka

    • Łukasz Pająk

      W jakim sensie sponsora?

      • Pabliell

        W dosłownym.

        • Łukasz Pająk

          Ok. Inaczej. Czyim?

          • Pabliell

            Bawiłem się już z wami w tą grę o zaprzeczanie. Wszyscy doskonale wiemy, że prowadzenie serwisu kosztuje i macie swoich sponsorów.
            Artykuł nie jest obiektywny, wręcz kipi reklamą, więc wiadomo o co chodzi.
            Tyle ode mnie.

          • Łukasz Pająk

            Aha… Reklamą czego? Tmobile? Ciekawe stwierdzenie.

          • Pabliell

            A nie mówiłem? Znowu zabawa w zaprzeczanie!

          • Łukasz Pająk

            Kompletnie nie rozumiem Twojego toku dedukcji. Po czym stwierdzasz, że ktoś sponsorowal ten wpis? Czekam na konkretne argumenty, bo na razie ewidentnie wyssales sobie to z palca… To są wręcz oszczerstwa. Nawet nie jesteś w stanie odpowiedzieć na moje pytanie kto sponsorowal ten wpis…

          • Pabliell

            Oszczerstwa? Uuuu, coś nowego.
            Stwierdzam po tym, że powielacie pijar, który trzeba obejść szerokim łukiem, lub spuścić w toalecie. Wy natomiast przytaczacie go, próbując zaprzeczyć, niestety nie mając nic na potwierdzenie swoich słów. Oby się mówiło. Nie ważne, czy dobrze. To właśnie reklama.

          • Łukasz Pająk

            Hm… Ciekawa teza. Raczej nie tak działa PR, bo jak widzisz po innych komentarzach osiągnęliśmy zupełnie inny efekt. Serio uważasz, że tekst sponsorowany mógłby być o brandowanych oprogramowaniach, które od zawsze przeklinamy?

          • Pabliell

            Przeklinają użytkownicy. Wy prowadzicie portal, który swoje kosztuje. Muszę dodawać więcej?

          • Łukasz Pająk

            W takim razie uważasz, że wszystkie posty czy też nawet same artykuly są sponsorowane? Jeśli tak jest to zawsze to zaznaczamy. Jeszcze bym zrozumiał jakbyś napisał, że chociażby Virgin Mobile nas sponsoruje, ale Tmobile, które dwoma tekstami w ciągu dwóch dni wypadło na… Po prostu nieudolnie to szczyt, szczytów…

          • Pabliell

            Nie, nie wszystkie. Te czysto informacyjne nie są. Te, w których zachwalacie bez powodu (nie muszę przypominać jak było z Vernee) wyglądają na sponsorowane. Te, w których są jedynie subiektywne, negatywne opinie – również. Te, w których są dowody na kłamstwa (jak w ostatnich wyliczeniach z VM), są dobrymi artykułami.
            Tak to wygląda z mojej perspektywy i nie mam zamiaru tego ukrywać. Jeśli sądzicie, że szerzę nieprawdę – po prostu olejcie, tak jak powinniście olać ten wpis na blogu TM. Bo im więcej zaprzeczacie, tym bardziej wychodzi na to, że jednak coś jest na rzeczy.

          • Łukasz Pająk

            My nie chcemy się w żaden sposób sprzeczac. Zaskoczyles mnie tym stwierdzeniem i to bardzo- szczególnie, że mowa o tmobile, z którym kompletnie się nie zgadzam. Im bardziej zaprzeczamy tym bardziej jest coś na rzeczy? Czemu mielibyśmy ukrywać posty sponsorowane, dla których mamy specjalna sekcje? Z Twojego toku rozumowania wychodzi, że jak byśmy się przyznali to… Byśmy kłamali. Błędne koło.

          • Pabliell

            Wręcz przeciwnie. Z mojego toku rozumowania wynika to, że nie chcecie się przyznać, nawet jeśli widać ewidentny sponsoring (znów przytoczę posty o „wspaniałym Vernee”, które były poparte jedynie notkami prasowymi). Przyznanie się potraktowałbym neutralnie, bo nie mam nic przeciwko takiemu zdobywaniu funduszy.

          • Łukasz Pająk

            Vernee akurat nie było moją działką, ale zapewniam Cię, że w swojej „karierze” jeszcze nigdy nie napisałem sponsorowanego tekstu.

  • marcus1212

    Ło matko ale się uśmiałem :))) Niezłe bzdury ludziom się próbuje wciskać.

  • Pietr

    Dziękuję, postoje.

  • radziopoke

    Ale nie tylko t-mobile mydli oczy… Jak raz byłem w salonie plusa coś załatwić to niedaleko mnie obsługiwana była starsza para osób (w celu przedłużenia umowy w tym otrzymanie urządzenia z androidem). Mimo, że klienci stwierdzili, iż internet im nie potrzebny, to obsługująca ich osoba stwierdziła, że android potrzebuje internetu przynajmniej do aktualizacji którą może sam z siebie wykonać i pobrać duże ilości danych. A przecież nie od dziś wiadomo, że bez internetu (wyłączony) takie rzeczy się nie zdarzą. Co więcej z tonu wypowiedzi można było wywnioskować, że sprzedająca je osoba nie miała pojęcia o androidzie…

    • mickey93

      są osoby wcale nie stare które nie ogarniają wyłączania przesyłu danych, więc pakiet może być jakimś tam zabezpieczniem
      to nie tyle mydlenie oczu co uproszczenie sprawy

      • Pabliell

        Uproszczenie, które kosztuje czasem niemałe pieniądze.

      • stark2991

        To są półprawdy i ukrywanie niektórych faktów. Równie dobrze operator mógłby uświadomić klienta jak wyłączać internet, zamiast tego sprzedaje mu pakiet :) To jest biznes budowany na niewiedzy

        • Andrzej Witkowski

          Zamiast wyłączania wolałbym sytuację, w której, skoro nie mam i nie chcę mieć pakietu internetowego, to mnie po prostu operator z internetem nie łączy. Proste i oczywiste. Ale nie pozwala zarobić na niezorientowanych.

    • Łukasz Pająk

      Tylko tmobile głośno o tym mówi.

    • Adrian Celej

      Internet powinien być w standarcie, choćby niewiele i z lejkiem.
      Znam przypadek gdzie sprzedawca gdy usłyszał, że internet nie jest potrzebny obiecał że go nie będzie. I nic nie zrobił, jedynie słowem zadowolił klienta. A wydało się, bo klient zrozumiał błąd i próbował to odkręcić.

Czytaj więcej

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close