Google Fit jest głupie, a może to mój smartwatch?

mm Adam Lulek Aplikacje 2016-01-30

Google Fit

 
Jeżeli prowadzimy zdrowy tryb życia i dużo biegamy, to z pewnością chętnie skorzystamy z jakiejś aplikacji, która będzie nam zestawiała różnego rodzaju dane. Znajdą się tam: ilość spalonych kalorii, ilość kroków jakie wykonaliśmy, czy np. przebyty dystans. W ich odmierzaniu będzie nam potrzebny jakiś smartband lub ewentualnie smartwatch.
 
Od jakiegoś czasu korzystam z Google Fit, ponieważ było ono preinstalowane również na moim smartwatchu. Wiem, że ten ostatni średnio nadaje się do mierzenia aktywności fizycznej, jednak z wygody nie chce mi się brać dodatkowo np. Polar Loopa i instalować jeszcze jednej aplikacji. Z programem od Google jest jednak duży problem. Nie wiem czy to wina błędnego kodu, a może odpowiedzialny jest za to mój smartfon lub Huawei Watch, ale błędy powstają gdy biegam na bieżni na siłowni.
 
Po pierwsze, na mapie pojawiają mi się herezje, mimo iż na zegarku wyraźnie wyświetla się informacja, że GPS jest na smartfonie wyłączony. Na obrazku widzę jakbym biegał w środku budynku, wygląda to jak bohomaz. Bardzo ubolewam nad tym, że czujniki umieszczone w smartwatch nie potrafią rozpoznać, że ćwiczę w obiekcie zamkniętym, a nie na zewnątrz. Dlatego mogłaby to zrobić aplikacja, bez zbędnego rysowania niestworzonych tras na mapie.
 
Po drugie, inteligencja Google Fit nie należy do najlepszych. Zobaczcie zresztą sami. Program pokazuje mi, że jeździłem na rowerze, co niestety nigdy w tym okresie nie nastąpiło (nawet na tym stacjonarnym!).
 
Google Fit
 
Po trzecie wykresy i wszelkiego rodzaju statystyki są dla mnie nieczytelne. Ponadto wcale mnie nie dopingują, ani nie zachęcają, żeby z nich korzystać. Jeśli miałyby one służyć zwiększeniu aktywności (gdybym np. zaczynał od zera lub nie miał motywacji), to wątpię, że by mnie do czegokolwiek przekonały.
 
Google Fit
 
Dlaczego więc używam czegoś, co właściwie mi się nie podoba i nie spełnia moich oczekiwań? Po pierwsze – mam smartwatcha, który również niekoniecznie jest przystosowany do monitorowania biegania, szczególnie na siłowni, ale cóż, chcę go jakoś wykorzystać, a „funkcje fit” przecież posiada. Po drugie, nie widzę innej lepszej aplikacji na zegarek, która mogłaby mnie usatysfakcjonować w tej kwestii, a jestem dość wybredny. Po trzecie – inteligencja smartwatch’y i ich zbierane dane, dotyczące naszej aktywności pozostawiają bardzo wiele do życzenia. Po co mam zmieniać, czy szukać aplikacji, skoro mój smartwatch błędnie odczytuje to co robię?
 
Jakie jest rozwiązanie? Firmy powinny w przyszłości ulepszyć zegarki i dodać do nich dodatkowe sensory. Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że wszelkiego rodzaju opaski sprawdzają się przy wysiłku fizycznym bardziej niż smartwatche. Dlaczego? Otóż nie trzeba w nich ustawiać zbędnych opcji, wystarczy założyć je na rękę, są też wygodniejsze w noszeniu. Nie tak dawno miałem wspomnianego Polar Loopa, który po prostu robił to, co do niego należało. Ponadto aplikacja z nim współpracująca na smartfonie była rewelacyjna. Świetne wykresy, statystyki, dane i informacje. Motywowało mnie to do dalszego wysiłku i pracy. W przypadku Google Fit i smartwatcha, po prostu tego nie czuję. Może więc warto wrócić do starej dobrej opaski?
 
Sony Xperia Z5 Compact na wyprzedaży!



  • Marx

    możliwości konfiguracji Fit są takie jak dla fanów jabłuszka czyli żadne 🙁 to jedna ze słabości, ale całe Fit jest niestety strasznie słabe. A szkoda, bo mogło być mocnym punktem Androida.

  • Trzeba było kupić zegarek sportowy a nie zabawkę /gadżet dla blogera z portalu tech lub dla gadżeciarza. Te wszystkie opaski, smartwache przy uprawianiu sportu nic innego jak pic na wodę i tyle w temacie.

  • Komandosik

    ja mam samsunga gear 2 i rowniez nie mam problemów 🙂

  • kanka

    Ja używam Google Fit bo po jakimś czasie używania Endomondo stwierdziłem, że nie potrzebuje takiego kombajna i nie chce mi się go włączać. Google Fit fajnie działa sobie w tle. Nie mam opasek ani smartwatcha i bardzo dobrze liczy kroki i rozpoznaje chodzenie i bieganie, ale słabo z zaznaczeniem trasy i nie rozpoznaje pompek, przysiadów, ani nic z tych rzeczy.

  • Sławomir Grzelak

    Jedno jest pewne. Masz coś nie tak z czujnikami. Ja nie mam smartwatcha (jeszcze), ale telefon dość szczegółowo monitoruje każdy mój spacer, bieg czy ilość kroków i prawidłowo je rozróżnia. Dla porównania mój poprzedni ZenFone 5 na Atomie działał bardzo słabo i rzadko rejestrował moje kroki, do tego miał problem ze znalezieniem mojej lokalizacji, a mimo złapania „gubił się”. Mój obecny PadFone S radzi sobie wyśmienicie z rejestrowaniem każdej mojej aktywności, czy pozycji na mapie. Więc tak: Twój smartwatch jest głupi

    • nehm

      U mnie na Moto 360 również wszystko jest w porządku.
      Z raz mi się chyba zdarzyła „jazda rowerem”, gdy jechałem w korku samochodem. Tak to chodzenie/bieganie zawsze wykrywa poprawnie, nawet jak przebiegnę tylko 2 minuty.

      Ostatnio testowałem też Google Fit przy ćwiczeniach i pompki/brzuszki wykrywa w porządku. Ale przy ćwiczeniach z podnoszeń ciężarów już się gubi.