Graficzne przedstawienie mózgu w stylu cyfrowym z elementami układu scalonego oraz kolorowymi elementami puzzli na czarnym tle. Nawiązuje to do urządzenia jakim jest superkomputer działajacy jak ludzki mózg

Zagubieni w cyberprzestrzeni. Neuroobrazowanie ukazało wpływ rozmów online na nasze mózgi

7 minut czytania
Komentarze

Neuroobrazowanie to metoda, która pozwala na obserwowanie czynności mózgowych podczas przeprowadzania wybranych procesów. Naukowcy z Uniwersytetu Yale postanowili wykorzystać ją, aby porównać, w jaki sposób nasze mózgi odbierają rozmowy na platformie Zoom a spotkania twarzą w twarz. Czy e-spotkania dostarczają nam dokładnie tego samego, co tradycyjne? Według nowych badań niekoniecznie. Zaobserwowano bowiem znaczną różnicę aktywności neuronów w porównaniu z interakcjami na Zoomie.

E-życie w erze postpandemicznej to nowa codzienność?

Ikona aplikacji Zoom.us na ekranie komputera z widocznymi również ikonami aplikacji Microsoft Word, Adobe Illustrator 2020 i Google Chrome. Neuroobrazowanie pomogło naukowcom w ustaleniu, że rozmowy tradycyjne są lepsze niż online
Fot. Iyus Sugiharto / Unsplash

W ciągu ostatnich kilku lat, a zwłaszcza podczas pandemii COVID-19, spotkania na platformach takich jak Zoom stały się integralną częścią naszej codzienności. To narzędzie komunikacji zdalnej, początkowo wdrożone do szkolnictwa i życia zawodowego pozwalało na ułatwiony kontakt w obu tych strefach. Dziś, nawet po ustąpieniu pandemii i po oficjalnym komunikacie w tym temacie ze strony Światowej Organizacji Zdrowia, spotkania online utrzymały się jako nieodłączna część naszego życia.

Czy jednak to, co zaczęło się jako chwilowe rozwiązanie w obliczu ograniczeń społecznych, stało się nową normalnością? Spotkania online definiują naszą rzeczywistość. W głowie ciągle kiełkuje pytanie o konsekwencje całkowitego lub częściowego przeniesienia naszego życia w świat cyfrowy oraz to, czy e-spotkania w sferze prywatnej i zawodowej mogą zastąpić pełnowartościowe doświadczenia spotkań na żywo, twarzą w twarz. Neuroobrazowanie pomogło naukowcom w ustaleniu tych zależności.

Syndrom Zoom Fatigue, czyli zjawisko zdalnego przemęczenia

Na stronie Pomorskiego Obserwatorium Rynku Pracy pojawił się (jeszcze w rzeczywistości pandemicznej) w 2021 roku opublikowany króciutki artykuł dotyczący tzw. Syndromu Zoom Fatigue. Jest on wynikiem analizy wpływu ciągłych wideokonferencji na pracowników i osoby uczące się. Przeprowadzili je amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Stanforda, którzy po roku pracy i nauki z wyłącznym wykorzystaniem zdalnej formuły zajęć, zaobserwowali zmęczenie uczestników tego modelu komunikacji.

Zjawisko to doczekało się swojego terminu — syndrom Zoom Fatigue. Nie ogranicza się on jedynie do platformy Zoom, a do wszystkich platform, które umożliwiają organizowanie spotkań w formie online. Badania, opublikowane w czasopiśmie Technology, Mind and Behavior wykazały, że tego rodzaju zdalne spotkania mają negatywny wpływ na samopoczucie użytkowników. Naukowcy wyróżnili cztery kluczowe konsekwencje spotkań zdalnych, identyfikowane jako składniki syndromu Zoom fatigue.

  • Po pierwsze, uczestnicy doświadczają zmęczenia wynikającego z ciągłego patrzenia sobie w oczy z tej samej odległości, co prowadzi do przemęczenia, stresu i przytłoczenia społecznego.
  • Po drugie, widzenie samego siebie przez cały czas spotkania prowadzi do nienaturalnego poddania się obserwacji własnych gestów i mimiki, co generuje stres i podwyższony krytycyzm wobec siebie.
  • Po trzecie, spotkania online ograniczają mobilność przestrzenną uczestników, powodując długotrwałe siedzenie przed ekranem, co przyczynia się do obciążenia organizmu, ograniczenia ruchu, przyrostu masy ciała oraz utraty zdolności poznawczych i kreatywności.
  • Po czwarte, spotkania zdalne stawiają większe wymagania psychiczne na uczestników, którzy muszą bardziej wysilać się, aby prawidłowo interpretować emocje i intencje innych osób, co prowadzi do psychicznego obciążenia, mentalnego zmęczenia i przytłoczenia społecznego.

Badania te rzucają światło na negatywne aspekty korzystania z wideokonferencji, co powinno skłonić do refleksji nad konsekwencjami długotrwałego życia wirtualnego w świecie cyfrowym. Zjawisko zdalnego przemęczenia wciąż jest jednak obecne, choć może być również mylone z wypaleniem zawodowym, ze względu na podobne objawy.

Fot. Baranq / Shutterstock

Spotkanie online vs twarzą w twarz

Postępująca technologia to dla wielu szansa na rozwój, również rozwój interakcji społecznych za pomocą narzędzi dostępnych w środowisku cyfrowym. Jednakże, pomimo coraz powszechniejszego korzystania z platform do wideokonferencji, istnieje pytanie dotyczące wpływu tych cyfrowych interakcji na aktywność naszych mózgów w porównaniu do tradycyjnych spotkań twarzą w twarz. Zrozumienie ewentualnych różnic w funkcjonowaniu naszego mózgu podczas tych dwóch form interakcji staje się kluczowe w kontekście naszej nowoczesnej rzeczywistości, w której komunikacja online staje się normą.

Wspomniane badania przeprowadzone przez zespół naukowców z Uniwersytetu Yale zakładały analizę aktywności neuronalnej w kontekście rozmów przy wykorzystaniu platformy Zoom kontra tych, które zostały przeprowadzone w tradycyjny sposób. Do uzyskania wglądu w mózgi uczestników wykorzystano neuroobrazowanie.

Neuroobrazowanie, czyli w jaki sposób można „zobaczyć” mózg człowieka?

Neuroobrazowanie to dziedzina nauki zajmująca się technikami pozwalającymi na wizualizację i analizę struktury oraz aktywności mózgu. Jest to złożony zbiór technologii służących do badania funkcji i procesów zachodzących w mózgu. Neuroobrazowanie umożliwia naukowcom wgląd w to, w jaki sposób funkcjonuje najważniejszy organ człowieka. Pozwala też na mapowanie aktywności neuronalnej, identyfikowanie obszarów mózgu odpowiedzialnych za konkretne funkcje oraz analizę tych zmian w czasie rzeczywistym.

Wśród najpopularniejszych technik można wymienić m.in. tomografię komputerową (skrót. TK), rezonans magnetyczny (skrót. MR) lub pozytonową tomografię emisyjną (skrót. PET), gdzie pierwsze dwie stanowią podstawowe techniki.

Technologie neuroobrazowania pozwalają badaczom na zdobywanie wglądu w złożone procesy myślowe, emocje i funkcje mózgu, co jest szczególnie przydatne w przypadku chęci rozwijania wiedzy na temat mózgu, którego działanie wciąż pozostaje często enigmatyczną zagadką. Sam zaś organ pozostaje nieodłączną inspiracją do tworzenia nowych rozwiązań takich jak przykładowo nanosieć, która potrafi odczytać pismo ręczne czy superkomputer, który ma wykraść naszą największą tajemnicę.

Komputer kwantowy z dynamicznymi świetlistymi strumieniami i abstrakcyjnymi wzorami energii rozchodzącymi się od środka układu na tle przypominającym obwód elektroniczny.
Fot. Wygenerowane za pomocą DALLE-3

Zaawansowane neuroobrazowanie pozwoliło na wykazanie różnic

W ramach badania nad aktywnością neuronalną w interakcjach online i offline zespół naukowców posłużył się zaawansowanymi technologiami, takimi jak neuroobrazowanie. Metodyka obejmowała monitorowanie interakcji zarówno w warunkach spotkań osobistych, jak i na popularnej platformie do wideokonferencji, takiej jak Zoom. Wykorzystane techniki obejmowały m.in. elektroencefalografię (EEG) i funkcjonalne badania rezonansu magnetycznego (fMRI). Neuroobrazowanie wykonane za pomocą tych metod pozwoliło na rejestrowanie aktywności neuronalnej w czasie rzeczywistym i analizę jej zmian podczas różnych form interakcji.

W ramach przeprowadzonych badań stwierdziliśmy, że społeczne systemy ludzkiego mózgu są bardziej aktywne podczas rzeczywistych, osobistych spotkań, niż na Zoomie. Wygląda na to, że Zoom jest uboższym systemem komunikacji społecznej w porównaniu do spotkań osobistych.

Prof. Joy Hirsch, prof. medycyny porównawczej i neurologii, z Elizabeth Mears and House Jameson, cytowana przez serwis neurosciencenews.com.

Wyniki badania jednoznacznie wskazały na istotne różnice w aktywności neuronalnej podczas rozmów online w porównaniu do interakcji osobistych. W przypadku spotkań twarzą w twarz zaobserwowano wzmożoną aktywność neuronalną, która była związana z elementami takimi jak czas patrzenia, rozszerzenie źrenic oraz zdolność przetwarzania twarzy. W przeciwieństwie do tego, rozmowy online na platformie Zoom wykazywały stłumione sygnały neuronalne, co sugeruje, że interakcje w środowisku cyfrowym nie angażują społecznych obwodów neuronalnych mózgu w równie efektywny sposób co interakcje na żywo. Analiza przeprowadzona przez naukowców z Uniwersytetu Yale w sposób dobitny podkreśla, że istotne są spotkania twarzą w twarz. Dlaczego?

Stłumione sygnały neuronalne w przypadku wideokonferencji mogą być związane z ograniczonymi bodźcami społecznymi, brakiem bezpośrednich kontaktów wzrokowych i subtelnościami komunikacyjnymi, które są naturalne w przypadku interakcji twarzą w twarz.

Istota spotkań tradycyjnych

Te obserwacje podkreślają, że platformy do wideokonferencji, mimo że są wygodnym narzędziem do komunikacji na odległość, mogą nie w pełni replikować bogactwo i złożoność społecznych sygnałów, które przekazywane są podczas spotkań osobiście. Stłumienie sygnałów neuronalnych w kontekście interakcji online rzuca światło na ograniczenia technologiczne i wskazuje na potrzebę dalszych badań nad doskonaleniem środków komunikacji cyfrowej w celu uzyskania bardziej zbliżonych do rzeczywistości interakcji społecznych. Wiemy to, dzięki takim technologiom jak neuroobrazowanie.

Znaczące stłumienie sygnałów neuronalnych podczas wideokonferencji sugeruje, że choć są one wygodnym narzędziem komunikacji na odległość, to jednak nie zawsze oddają głębię i subtelność tradycyjnych interakcji społecznych.

Źródło: NeuroScienceNews, zdjęcie otwierające: fot. Obraz wygenerowany przy pomocy DALL-E