Wyciek danych z Alab strona serwisu bezpiecznedane.gov.pl

Czy twoje dane wyciekły z ALAB? Pokazujemy, jak to sprawdzić

3 minuty czytania
Komentarze

Ostatni wyciek danych z ALAB sprawił, że cyberprzestępcy udostępnili dane dziesiątek tysięcy Polek i Polaków. Co gorsza, to była tylko próbka ich możliwości. Grupa RA World, która stoi za atakiem, twierdzi, że wykradła aż 246 GB danych, natomiast na ten moment udostępniła zaledwie 6 GB. To oznacza, że wyciek obejmuje znacznie więcej osób, niż kilkadziesiąt tysięcy. Na całe szczęście Ministerstwo Cyfryzacji stanęło na wysokości zadania i już teraz możemy sprawdzić, czy padliśmy ofiarami wycieku. 

Sprawdź, czy wyciek danych z ALAB dotyczy i Ciebie

Wyciek danych z Alab strona serwisu bezpiecznedane.gov.pl

Wszystko dzięki rządowemu serwisowi BezpieczneDane. Jest to projekt Ministerstwa Cyfryzaji, który powstał właśnie na tego typu okoliczności. 

Ministerstwo Cyfryzacji zainicjowało stworzenie tej strony, ponieważ w cyberprzestrzeni dochodzi do wycieków danych. Każdego dnia specjaliści z Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK) i Centralnego Ośrodka Informatyki (COI) pracują nad rozwiązaniami, które pomagają Ci kontrolować bezpieczeństwo Twoich danych.

Bezpośrednio po ujawnieniu wycieku skontaktowałem się z CERT, wysyłając zapytanie o możliwość sprawdzenia, czy zostaliśmy dotknięci problemem związanym z ALAB. W krótkim czasie otrzymałem odpowiedź, że rozpoczęto już odpowiednie działania. W ciągu kilku godzin udostępniono narzędzie umożliwiające weryfikację, czy nasze dane zostały naruszone.

Aby to sprawdzić, należy się zalogować do systemu np. przez Profil Zaufany, albo aplikację mObywatel. Sam wybrałem drugą opcję. Na całe szczęście jestem bezpieczny. A przynajmniej na razie, ponieważ przestępcy mogą udostępnić jeszcze 240 GB danych.

Wyciek danych z Alab strona serwisu bezpiecznedane.gov.pl

Wy też koniecznie to sprawdźcie, jeśli w ciągu ostatnich lat korzystaliście z usług tej firmy. Wyciek danych z Alab to poważne zagrożenie dla naszych danych, więc i nas samych. Pamiętajcie również, żeby nie podawać swojego numeru PESEL na żadnej innej stronie. Wpisywanie go w Google w celu sprawdzenia, czy nie widnieje gdzieś w sieci, również jest tragicznym pomysłem. Przy okazji warto także sprawdzić, czy któryś z naszych adresów e-mail nie padł ofiarą innego wycieku.

Warto mieć także na uwadze, że wyciek danych z Alab spowodował wzmożony ruch na stronie BezpieczneDane. Jeśli więc nie uda się Wam zalogować w serwisie, to warto odczekać kilka godzin, ponieważ ciągłe próby logowania tylko pogarszają sytuację.

A skoro już przy tym jesteśmy, to warto także odwiedzić serwis have i been pwned?, który ma znacznie bardziej rozbudowaną bazę danych dotyczących wycieków naszych adresów e-mail. Warto także przy okazji zadbać o bezpieczeństwo naszych haseł. Na przykład Menedżer haseł Google nie tylko je zapisuje, oraz proponuje odpowiednio mocne hasła, ale także weryfikuje te, których już używamy pod względem ich bezpieczeństwa, oraz tego, czy się nie powtarzają.

Dodatkowo pamiętaj, że w przypadku zgubienia lub kradzieży smartfona, zawsze dobrze jest mieć włączoną funkcję lokalizacji telefonu, aby łatwo namierzyć jego położenie.

Źródło: X (dawny Twitter), Bezpieczne Dane