Wynik otwarcia filmu „Tenet” w światowym box office jest lepszy, niż przewidywano. Studio Warner Bros. jest zadowolone, co pozwala zakładać, że w tym roku na ekrany kin wejdą kolejne blockbustery jak „Diuna” czy „Wonder Woman 1984”. 

„Tenet” Nolana podbił światowy box office

Serwis Variety.com ocenia otwarcie filmu Christophera Nolana na światowych rynkach jako „zaskakująco mocne”. „Tenet” miał wpływy na poziomie ok. 53 milionów dolarów. Według różnych prognoz obraz miał w pierwszy weekend zarobić nie więcej niż 40 mln dol. „Mamy za sobą fantastyczny start na rynkach międzynarodowych i nie możemy być bardziej zadowoleni” – powiedział Toby Emmerich, prezes Warner Bros. Pictures Group, cytowany przez Variety. 

Czytaj też: Patryk Vega zapowiada własną platformę VOD i kolejne filmy

„Tenet” pojawił się w ostatnich dniach na 41 rynkach. Najlepsze otwarcie zanotował w Wielkiej Brytanii, gdzie jego wpływy sięgnęły 7,1 mln dol. We Francji wpływy wyniosły 6,7 mln dol, w Korei Południowej 5,1 mln dol., a w Niemczech – 4,2 mln dol. Na dziewięciu rynkach „Tenet” miał najlepsze otwarcie spośród dotychczasowych filmów Nolana. W Arabii Saudyjskiej stał się produkcją z najlepszym otwarciem dla hollywoodzkiego filmu w historii. „Tenet” był tam wyświetlany w 131 kinach i zarobił aż 1,47 mln dol. Na niektórych rynkach kina wielkoekranowe (np. Imax) wygenerowały jedną czwartą wpływów. Brak jeszcze dokładnych danych dotyczących wyniku otwarcia w Polsce. 

Co wynik filmu Nolana oznacza dla branży kinowej?

Przy budżecie wynoszącym ponad 200 mln dol. „Tenet” jest daleki od wyjścia na plus, ale jego twórcy zakładają, że film jeszcze przez długie tygodnie będzie na szczycie najchętniej oglądanych produkcji w wielu rejonach świata. W najbliższy weekend „Tenet” zadebiutuje na ekranach kin w Stanach Zjednoczonych oraz w Chinach. Zwykle są to rynki, które generują największe wpływy z biletów, ale obecnie wiele kin w tych krajach jest zamkniętych, a pozostałe działają w nowym reżimie sanitarnym. 

Czytaj też: Ostatni tweet z konta Chadwicka Bosemana stał się najpopularniejszym w historii

Pozytywny start „Tenet” daje nadzieję dla całej branży kinowej. Wytwórnie obawiając się strat, do tej pory głównie przekładały premiery blockbusterów na kolejny rok. Jeżeli nowy film Christophera Nolana nie miałby zadowalającego wyniku w światowym box office, to najpewniej w tym roku nie zobaczyliśmy „Wonder Woman 1984” i „Diuny”. Oczywiście daleko jeszcze od stuprocentowego potwierdzenia, że pierwszy z tych filmów będzie miał premierę 2 października, a drugi 18 grudnia, ale z pewnością wytwórnie i kiniarze odetchnęli z ulgą. 

Źródło: Variety.com

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Pązik