Huawei MatePad T10s

[Recenzja] Huawei MatePad T10s – tablet, który ma swoje plusy

Bartosz Szczygielski Recenzje 2020-11-04

Plusy

  • Solidna konstrukcja
  • Dobry wyświetlacz
  • Niezły czas pracy na jednym ładowaniu
  • Wystarczająca wydajność

Minusy

  • Apraty, których mogłoby w ogóle nie być
  • Do braku GMS trzeba się chwilę przyzwyczajać

Huawei MatePad T10s to jeden z dwóch nowych tabletów od producenta, który od niedawna jest dostępny na naszym rynku. Wersja „s” jest tą lepszą pod względem specyfikacji, a także odrobinę większą. Do wyglądu czy możliwości trudno się będzie przyczepić, ale pod uwagę trzeba wziąć też kilka kwestii, które mogą do sprzętu zniechęcić. Co więc ma do zaoferowania nowy tablet od Huawei?

Nie przegap
[Zbiorczy] Black Friday 2020 – najlepsze promocje dodawane na bieżąco
black friday 2019 w chinach
Black Friday 2020 to tegoroczne święto zakupowe. Z uwagi na wciąż trwającą pandemię koronawirusa, zdecydowana większość osób będzie robić zakupy w Internecie zamiast w sklepach stacjonarnych. Dlatego też w niniejszym tekście zebraliśmy dla was najlepsze oferty z okazji Czarnego Piątku. Wpis jest stale aktualizowany, więc jeśli znajdziemy kolejną wartą uwagi przecenę, to z pewnością ją tutaj […]

Huawei MatePad T10s – dla kogo będzie odpowiedni?

Huawei MatePad T10s

Tablety nie są może już tak popularne, jak jeszcze kilka lat temu, ale dalej mają spory kawałek rynku tylko dla siebie. To też urządzenia, które nie są skierowane do wszystkich fanów technologii, bo użyteczność sprzętu zależy od tego, do czego zamierza się go wykorzystywać. Przyznam szczerze, że podchodziłem do MatePad T10s bardzo… ostrożnie. Głównie dlatego, że trudno było mi dla niego znaleźć zastosowanie w domu. Do pracy wykorzystuję laptopa, który wprawdzie czasem już niedomaga, ale swoje zadania dalej spełnia. Jeżeli chcę obejrzeć coś na Netflix czy Amazon Prime, przesiadam się na telewizor i konsolę. Do odczytywania powiadomień z mediów społecznościowych czy szybkiego odpisania na maila, korzystam ze smartfona. I zapewne w podobnym podziale zadań, nie jestem osamotniony.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Tablet wydawał mi się więc zupełnie zbędnym urządzeniem, które miało wypełnić lukę między smartfonem, a laptopem. O ile nasza praca nie wymaga częstych wyjazdów, gdzie z tabletu korzystałoby się zamiast laptopa, to urządzenie powinno być idealne dla… dzieci. Oczywiście dorośli także znajdą sporo zastosowań, ale testując sprzęt, dotarło do mnie, że dla najmłodszych to naprawdę bardzo dobre urządzenie. Spory wyświetlacz, mocna obudowa i szereg możliwości zastosowania. Zanim jednak do tego przejdę, spójrzmy na specyfikację.

Zobacz też: Recenzja Huawei MatePad T8 – budżetowiec w pełnej krasie.

Specyfikacja Huawei MatePad T10s i cena

Do mnie dotarła wersja testowa urządzenia, więc nie znalazłem wewnątrz ładowarki czy kabla USB-C. W pudełku też powinna znaleźć się instrukcja i karty gwarancyjne, czyli standardowy zestaw, na który można liczyć przy zakupie urządzenia. Jest typowo budżetowo i szkoda, że w zestawie nie uwzględniono żadnego etui, ale o tym za chwilę. W Polsce można kupić sprzęt w wariancie z LTE oraz z Wi-Fi. Za pierwszy zapłaci się 849 złotych, a za drugi 699 złotych. Tutaj jednak ważna uwaga. Ceny dotyczą wersji 2/32 GB, a do testów trafiła do mnie wersja 3/64 GB. To w zasadzie jedyna różnica pod względem specyfikacji, choć akurat tego modelu w sklepach internetowych ze świecą szukać. Trzeba wziąć więc pod uwagę to, że wydajność sprzętu w wersji 2/32 GB może być odrobinę niższa.

  • Wyświetlacz: IPS, przekątna 10,1 cala, rozdzielczość 1920×1200 pikseli
  • Procesor: HiSilicon Kirin 710A z Mali-G51
  • Pamięci RAM: 2/3 GB
  • Pamięć wbudowana: 32/64 GB z możliwością wykorzystania microSD (do 512 GB)
  • Aparat front: 2 Mpix (F2.4), wideo 1280×720 pikseli
  • Aparat tył: 5 Mpix (F2.2), wideo 1920×1080 pikseli
  • Akumulator: 5100 mAh
  • System: Android 10 (EMUI 10.1) z HMS
  • Wymiary: 159×240,2×7,85 mm
  • Waga: 450 gramów
Huawei MatePad T10s

Wyświetlacz i pierwsze wrażenia

Tablet swoje waży i trzymając go w dłoniach czuć, że mówimy o dobrze zrobionym sprzęcie. Huawei postawił na metalowe plecki oraz plastik, który widoczny jest tylko na pasku przy aparacie. Samo urządzenie sprawia więc wrażenie bardzo solidnego, ale też podatnego na zarysowania. Dlatego warto zaopatrzyć się w etui, bo wystające oczko aparatu sprawia, że sprzętu płasko na biurku nie położymy. Sama obudowa dość szybko się też „palcuje”, a to może drażnić. Sprzęt jest też dość śliski, a zważywszy na spore rozmiary, łatwo może nam z dłoni wylecieć. Na obu krótszych bokach tabletu znajdziemy głośniki, które sprawiają naprawdę dobre wrażenie. Jest w miarę głośno oraz wyraźnie, a za to należą się gratulacje Harman/Kardon. Nie zabrakło także wejścia na słuchawki.

Bardzo dobre wrażenie robi także wyświetlacz, który jest zaskakująco jasny, a kolory na nim mocno nasycone. Cieszy też obecność trybu ciemnego w ustawieniach, ale także i e-książki. Wtedy dostaje się obraz przypominający czytnik e-booków, a to zdecydowanie mniej męczy oczy. Wokół samego ekranu są solidne ramki, ale w żaden sposób nie przeszkadza to w korzystaniu z urządzenia. Można nawet powiedzieć, że dzięki nim trzyma się sprzęt pewniej i nie ma mowy o przypadkowym uruchomieniu aplikacji. Pierwsze wrażenie było więc bardzo pozytywne i takie zostało praktycznie do końca, choć do sprzętu trzeba się po prostu przyzwyczaić.

Aparaty

Tablety nie są stworzone do fotografii, a przynajmniej ten do niej stworzony nie jest. Owszem, da się zrobić zdjęcia, ale ich jakość nie będzie powalająca. Do dyspozycji ma się jedynie 5 Mpix i to widać, a szczególnie przy gorszych warunkach oświetleniowych. Brakuje też diody doświetlającej. Za to kamera do selfie, która ma zaledwie 2 Mpix, radzi sobie zaskakująco dobrze. Do wideorozmów będzie się spokojnie nadawać.

Korzystanie na co dzień

MatePad T10s działa płynnie i bez większych problemów radzi sobie z podstawowymi zadaniami. Muszę jednak wspomnieć, że zdarzały mu się drobne spadki w animacji, kiedy przełączałem się pomiędzy aplikacjami. Prawie niezauważalne, więc dla wielu to nie będzie specjalny problem. Cieszy to, że można np. podzielić ekran i korzystać z dwóch programów jednocześnie. Akumulator jest spory i spokojnie wystarczy na cały dzień normalnego użytkowania. Pełne naładowanie od 0 zajmuje trochę ponad 2 godziny, więc też nie jest źle. EMUI 10.1 sprawdza się naprawdę dobrze, a jeżeli ktoś już korzystał z nakładki producenta, wie, czego może się po niej spodziewać. Kilka użytecznych gestów (np. przeciągnięcie trzema palcami skutkuje zrzutem ekranowym) i intuicyjna obsługa.

Nie da się jednak pominąć kwestii Huawei Mobile Services, a raczej tego, że brakuje usług Google. O ile nasze konto Gmaila możemy spokojnie podpiąć pod klienta pocztowego, to już z YouTube najlepiej korzystać w przeglądarce. Trzeba się przyzwyczaić do AppGallery, czyli sklepu z aplikacjami Huawei, gdzie co chwila pojawiają się nowe programy. Tych od Google tam nie uświadczymy, ale brakuje też Facebooka czy Instagrama. I dla wielu może to być coś nie do przeskoczenia, ale wystarczy skorzystać z innego sklepu (np. APKPure), by dało się to obejść. Czy użytkownik, który nie miał wcześniej do czynienia z innymi sklepami, niż Google Play Store, poradzi sobie z tym? Powinien bez problemu, choć z początku może to zniechęcać. Jasne, trzeba niektóre rzeczy robić „na około”, ale to nie jest coś, co wiele utrudnia. Kluczowe jest to, do czego sprzętu chce się używać. Jeżeli do pracy i konkretnych aplikacji, warto przemyśleć zakup. Wspomniałem, że sprzęt może nadawać się dla najmłodszych.

Huawei MatePad T10s ma specjalny „kącik dla dzieci”, czyli osobą aplikację, która nie pozwala korzystać z niczego innego, jeżeli nie wpisze się kodu PIN. Znajdziemy tam kolorowanki czy gry, które mogą zająć dziecko na dłużej. Pociecha nie wyjdzie też z aplikacji, jeżeli nie poda kodu PIN, a warto tutaj dodać, że przy każdej próbie wyjścia, cyfry do jego wpisania pojawiają się w innej kolejności. Nie ma więc możliwości, by dziecko zapamiętało, co i w jakiej kolejności przyciskać.

Huawei MatePad T10s
Infogram

Recenzja Huawei MatePad T10s – podsumowanie

Tablet Huawei MatePad T10s nie obiecuje zbyt wiele, ale za to całkiem dużo daje. Solidna konstrukcja, zaskakująco przyjemny wyświetlacz oraz szybkość działania, która w codziennych czynnościach jest w zupełności wystarczająca. Jeżeli ma się dla niego zastosowanie, a przede wszystkim, wie się, jakie ma ograniczenia, to może być naprawdę dobry wybór. Jak na sprzęt, który nie kosztuje kroci, Huawei sprawdza się  wyjątkowo przyjemnie.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Budowa 9
  • Specyfikacja techniczna 8
  • Wyświetlacz 8
  • Akumulator 7
  • Oprogramowanie 7
  • Aparaty 4
  • Wydajność 7
Ocena Android.com.pl Ogólna ocena Android.com.pl: 7.1

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.

Sprawdź najnowsze recenzje