Tani telefon dla dziecka? To może być błąd!

Adrian Celej Porady 2018-11-25

Powoli zbliżają się święta, w sklepach trwają one od około 2 tygodni, czas myśleć o prezentach. Częstym podarunkiem dla dzieci są telefony, można nawet powiedzieć, że jest to prezent uniwersalny. Warto jednak pamiętać, że wybór nieodpowiedniego urządzenia może skończyć się fatalnie.

Czego dzieci wymagają od telefonów?

Nie wiem czemu, ale uważa się, że idealnym telefonem dla dziecka jest urządzenie tanie, z możliwie jak najniższej półki. Często najmłodszych stawia się na równi z seniorami, jako użytkowników niewymagających. To poważny błąd, ponieważ rzeczywistość jest znacznie inna. Korzystając ze smartfona znamy umiar, czasem przejrzymy tablicę na Facebooku, wyślemy kilka wiadomości, zadzwonimy gdzieś i na tym koniec. Wyjątkiem są ludzie wykorzystujący telefony w pracy, ale to już inna historia. Jak dzieci korzystają z telefonów? W ich przypadku Facebook staje się głównym źródłem rozrywki i informacji, bardzo często korzystają z Messengera i dużych grup oraz innych wymagających mediów społecznościowych, takich jak choćby Snapchat.

Fani mobilnych gier

Często zdarza się, że dzieci bardzo chętnie sięgają po gry mobilne. Czy to problem? W zasadzie nie, większość popularnych gier ma małe wymagania, które spełniają praktycznie wszystkie smartfony. Nieco inaczej jest w przypadku rozbudowanych tytułów, ale te zazwyczaj nie są tworzone z myślą o najmłodszych. Warto jednak pamiętać, że dzieci zwykle nie znają umiaru – telefon będzie narażony na zapchanie dziesiątkami (a nawet setkami) gier i aplikacji. Sam jakiś czas temu miałem okazje naprawiać telefon użytkowany przez dziecko. Pomijam fakt, że po uruchomieniu i podłączeniu do internetu przez jakieś 2 minuty dzwoniły zaległe powiadomienia i wiadomości. W telefonie naliczyłem ponad 70 zainstalowanych gier, byłem pod wrażeniem, że nie pojawiły się jeszcze problemy ze stabilnością. Prawdopodobnie była to zasługa pamięci RAM i wewnętrznej, których pojemności wynosiły odpowiednio 4 i 64 GB.

Zobacz też: Nastolatek zgubił się w drodze ze szkoły, zawiódł go smartfon

Jaki będzie najlepszy telefon dla dziecka?

Nie chcę tutaj podawać konkretów, ponieważ i tak wybór jest w takich przypadkach najczęściej zależny od oferty sklepu z elektroniką lub operatora sieci komórkowej. Wolę skupić się na parametrach i ogólnych kwestiach. Bez wątpienia taki telefon powinien być wyposażony w co najmniej 2 GB RAM, jest to absolutne minimum wymagane przez aplikacje społecznościowe. Pamięć wbudowana powinna z kolei wynosić minimum 16 GB, ale warto rozważyć wyższą opcję lub kartę pamięci. Co jest jeszcze ważne w takim urządzeniu? Na pewno bateria. Gra Pokemon Go pokazała, że dzieci (i nie tylko) potrafią rozładować wbudowany akumulator w ekspresowym tempie. Poza tym akurat niespodziewanego rozładowania baterii chce uniknąć niemal każdy. Warto szukać urządzeń z akumulatorem nie mniejszym niż 3000 mAh. Dobrze jest też zaopatrzyć się w etui. Jak wiadomo smartfony są bardzo delikatne, o czym oczywiście nie każdy jeszcze wie. Zwykłe, proste etui pozwoli zaoszczędzić nerwów i pieniędzy wydanych na ewentualna naprawę urządzenia. Na co nie musimy zwracać uwagi? Na pewno nie na główny aparat, jego możliwości często są niewykorzystywane. Nieco inaczej sprawa wygląda w przypadku przedniego aparatu, ale bardzo częste wykorzystywanie go czasem nie jest pozytywnie odbierane.

Tekst powstał na bazie własnych obserwacji



  • annonyinganoni

    Taki długi artykuł ,a jest jedna prosta odpowiedź:
    Xiaomi Redmi 4a/5a

  • can006

    Moim zdaniem dla zwykłego zjadacza chleba najlepsza do 700 zł jest Motorola g6 play ma gesty praktyczne duża baterie 4 tys 3 GB ram i snapa 430 który dla zwykłego kowalskiego z czystym andoroidem wystarczy a nie jakieś xiaomi z lepszymi bebechami ale z ciężką nakładka.

  • Tomasz

    Uzywam ten sam sprzet co moje dziecko galaxy tab 4 7″. Mocno zoptymalizowany. Do moich celow wystarcza … prawie. Jak dostaje dostep do sieci , to nawet te kilka apek z dostepem przez firewalla jak zaczynaja zassawac dane, wysycaja na maxa slabiutkie rdzenie . U dziecka to tragedia . Zamowielm wiec w dzien singla dwa mi pad 4 . Niestety tylko z 4GB ramu. Po prostu nie ma senownego sprzetu z wieksza iloscia. Nawet „flagowy” galaxy z 2018 ma biedne 4 GB ramu.

    • Krzysztofsf

      Mi pad 4 jest kilka razy mocniejszym sprzetem niz galaxy tab 4 sprzed 4 lat.

      • Tomasz

        Napisalbym , ze moze nawet rzad wielkosci lepszym , jesli nie wiecej.

        • Krzysztofsf

          Ja w celu „tabletowym” mam juz dwa lata Mi Max a obecnie zamowilem jeszcze Mi Max 3, mimo, ze nie mam zadnych zastrzezen do Mi Max – tak na zapas, na rezerwe jeden z nich pojdzie. Duzy ekran i do tego wbudowany modem LTE.

          • Tomasz

            Tez planowalem dla siebie Max 3 , ale jak pojawil sie pocophone to plan stracil na aktualnosci. Pociagne jeszcze jakis czas na compacie sony i pad 4 , a jak poco armoured 8/256 zacznie zaliczac fajne promocje zakupie go.

          • Krzysztofsf

            Poczytaj recenzje. Kilka bylo kiepskich, ale moze programowo poprawili bledy – nie sledze. Czas pracy na baterii na gsmarena ma slaby.

          • Tomasz

            Piszesz o poco ? 🙂

            To bez znaczenia . Jak kupuje jakis sprzet , to nie po to aby uzywac go ze stockowym romem. Tylko custom i wlasne otymalizacje.

          • Krzysztofsf

            To najwazniejsze, ze ma UFS 2.1 – nie bedzie spowalnial. Mam Mi 5s Plus z UFS 2.0 juz dwa lata i jestem bardzo zadowolony z plynnosci.

          • Tomasz

            Nosze sprzet w kieszeni. Compact sprawdza sie ok. 6″ na pewno sie wygnie. Plastik slabo, aluminium slabo, szklo moze pec. Jedyna nadzieja w kewlarze.

            Nie jestem pewien czy potrzebuje super wydajnosc w smartfonie . Majac compacta sila rzeczy uzywam go tylko „na wyjsciu” , a normalnie tylko na wiekszym ekranie bo wygodniej. Obawiam sie , ze 6 cali nie wygra z 8 calami ergonomia i wygoda. Wersja z 7″ bylaby ok, ale czy dalbym rade go uzywac nie mogac nosic w kieszeni ?

          • Krzysztofsf

            Osobiscie radzilbym kupic Redmi Note 5 ( syn bardzo chwali a sporo gra) w dobrej cenie sprawdzic ergonomie w logistyce 😉 i zaczekac az lepszy sprzet bedzie juz bez wstretnego notcha. Do tego przy tych nowych proporcjach to taki np, 6 cali ekran ma powierzchnie taka jak 5,7 cala w „starych” prop[orcjach.

          • Tomasz

            Note w kewlarze nie wystepuje .

  • Krzysztofsf

    Zgadzam sie z tym, ze telefon dla dziecka powinien byc mocnym sredniakiem. Slaby telefon kupujemy dziecku za kare – niech sie gowniak meczy.
    Dziecko powinno miec mozliwosc np. szybkiego i plynnego skorzystania z map google i wyznaczania sobie na nich trasy, oraz innych dosyc wymagajacych aplikacji.

  • arokub

    Dużo zależy od budżetu i podejścia, ja wolę kupić tańszy (w miarę), jak się dzieciak pomęczy to krzywda mu się nie stanie, ale jak zgubi/zepsuje/ktoś ukradnie to bez bólu kupię kolejny, a nie płacz i zgrzytanie zębami bo poszła kupa kasy na telefon.

  • szymon cesarczyk

    Najlepszy telefon dla dziecka to ZABAWKOWY telefon. Dzieci nie mają umiaru i nie wiedzą jeszcze co jest dobre a co złe. Krew mnie zalewa kiedy widzę dzieci do 15 roku życia z telefonem w reku.

    • Adrian Celej

      No i co z tym zrobić? Taki widok jest obecnie powszechny, wszystkie dzieciaki mają, dlaczego inny miałby nie mieć.
      Sam pierwszy telefon dostałem w wieku 9 lat. Różnica polega na tym, że nie oferował nic poza dzwonieniem, SMS-ami i jedną grą (Puzzle z trzema planszami), a ceny zniechęcały do jakiejkolwiek komunikacji. Dziś to wygląda kompletnie inaczej…

      • szymon cesarczyk

        Każdy ma więc nie trzeba się zastanawiać czy to dobre czy złe? Czy to powód do tego aby dzieci spędzały niewyobrażalnie dużo czasu przed ekranami smartfona często przeglądając na nim rzeczy od których się włos na głowie staje?

    • Michał Derej

      Do 15 roku życia? Szkoda tylko, że najlepsi młodzi programiści, którzy teraz zarabiają setki tysięcy dolarów rocznie nauczyli się programować w wieku 7-12 lat. Odcinając dzieciom dostęp do technologii robisz z nich dziwaków i blokujesz im możliwość rozwoju. Nie mówię tu oczywiście o dzieciach, które cały dzień poświęcają na głupie gry, lecz spora część z nich chce się czegoś nauczyć. Pamiętaj, że od 15 roku życia zgodnie z prawem możesz odpowiadać już za swoje czyny, więc zabranianie dzieciom używania telefonu do tego wieku jest absurdalne. Poza tym telefon to dla dziecka pewność i bezpieczeństwo – zawsze może zadzwonić do rodzica, gdyby coś się działo.

      • szymon cesarczyk

        Boże, nie łudź się. To nie Hollywood. Większość dzieciaków, zankomita większość albo ogląda pornole albo robi sobie durnowate fotki albo całe dnie gra w jakieś odmóżdżacze. Mnie matka nie miała na tej „smyczy” i jakoś do dzisiaj żyje. A nie tak dawno nastolatek kompletnie zgubił się w małym mieście bo padł mi telefon. To normalne ? Według mnie dziwaki to dzieci które są cały czas z nosem w ekranie

  • Aby telefon nie był zapchany najlepiej założyć rodzinne konto Google i podpiąć telefon do konta jako telefon dziecka, wtedy mamy najlepszą kontrolę nad urządzeniem łącznie z lokalizacją jak np sam musi wracać ze szkoły.
    Jeśli ktoś pisze o telefonach dla dzieci to wpis o aplikacjach do kontroli powinien zająć cały akapit jak nawet nie osobny artykuł, moim zdaniem oczywiście 😅

    • DRAGON

      Mówisz o family link? Dobra sprawa sam uzywam

      • dfpbld

        Tak, zdecydowanie można polecić.

      • arokub

        Ale potrafi przekłamywać gdy apka siedzi w tle, mi pokazywało np. 5 godzin aktywności apki Wiadomości 😉

        • Adrian Celej

          Teoretycznie jest to możliwe 😀

    • Adrian Celej

      Prędzej osobny artykuł, ale szczerze mówiąc niewiele wiem na ten temat, może ktoś inny się zainteresuje.