freedom251

 

W zeszłym roku jednym z najpopularniejszych urządzeń szukanych przez użytkowników Google obok iPhone’ów i topowych Samsungów był widoczny powyżej Freedom 251, który w swojej podstawowej wersji został wyceniony na niecałe… 4 dolary. Tak, to niecałe 20 złotych za pełnoprawny telefon komórkowy z Androidem na pokładzie.

 

Jednak to tylko wyjątek, który raczej nieprędko się powtórzy. Według statystyk Google najtańsze smartfony kosztują około 100 dolarów. Zdarzają się również propozycje za 50 dolarów, ale Sundar Pichai – prezes amerykańskiego giganta – stwierdził w dzisiejszym wywiadzie, że to wciąż za dużo. CEO Google oczekuje, że kolejna fala tanich urządzeń zostanie wyceniona na maksymalnie 30 dolarów i taki właśnie będzie standard. Oczywiście w głównej mierze mowa jest o krajach rozwijających się takich jak Indie, które są obecnie największym rynkiem smartfonów z 260 milionami urządzeń z czego większość nie kosztuje więcej niż 150 dolarów. W takim razie czy uda się wykonać „zalecenia” prezesa Google? O tym dopiero się przekonamy, ale patrząc na rosnące ceny flagowych propozycji to można mieć obawy, co do zmian na dolnej półce.

 

Mimo wszystko Amerykanie ewidentnie nie zapominają o krajach takich jak India oferując coraz więcej swoich usług pracujących chociażby w trybie offline. Również Facebook nie chce być z tyłu oferując wydania Lite swoich programów.

 

 

źródło: mashable

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.