Mi Notebook Air oficjalnie już od ok. 2100 zł. Xiaomi idzie w dobrym kierunku

Bartosz Dul Artykuły 2016-07-27

Xiaomi Mi Notebook Air

Xiaomi robi niesamowitą robotę na rynku urządzeń mobilnych (i nie tylko). Jak tylko dowiedziałem się, że 27 lipca zamierzają pokazać bardzo przyzwoitego i w dodatku ładnego laptopa za, jak się mogliśmy domyślać, równie niesamowicie małe pieniądze – zacząłem odliczać dni do jego premiery.

xiomi notebook air (2)

I na papierze się nie zawiodłem. Xiaomi pokazało laptopa bardzo mocno przypominającego designem MacBooka Pro, żeby nie powiedzieć wręcz jego kopię. Wszystkich oburzonych porównaniami do Apple i uważających, że lepiej mówić o wyglądzie „niczym każdy ultrabook z metalową obudową” spieszę uspokoić – Mi Notebook Air nie tylko zapożycza część nazwy (Air), nie tylko celowo tworzy laptopa z ekranem o tej samej przekątnej (13,3″) i nie tylko na oficjalnej prezentacji bez patyczkowania się w tańcu porównuje swoją konstrukcję właśnie z MacBookiem Air 13,3″.

xiomi notebook air (4)

Robi to z premedytacją, bo celuje właśnie w klienta, który bardzo chciałby mieć tego mitycznego ultrabooka z metalową obudową, ale urządzenia Apple są dla niego zbyt drogie. No i nie jest łatwo znaleźć na rynku jego odpowiednik z Windowsem. Szczególnie wyraźnie tańszy odpowiednik.

xiomi notebook air (5)

Muszę przyznać, że Xiaomi odwaliło kawał dobrej roboty i w zasadzie nie ma obszaru, którego mogłoby się wstydzić nawet w najmniejszym stopniu. Xiaomi pokazało dwa laptopy – droższego oraz tańszego i oba wydają się być świetne.

xiomi notebook air (6)

Ten droższy to oczywiście odpowiedź na 13-calowego MacBooka Air o tej samej przekątnej, aczkolwiek ze wyraźnie wyższą rozdzielczością (Full HD, 1920 x 1080p). W dodatku Notebook Air jest według zapewnień Xiaomi o 11% mniejszy od MacBooka. Ponadto oferuje procesor Core i5-6200U, 8 GB pamięci RAM DDR4 i dysk SSD (PCIe) o pojemności 256 GB. Zamiast typowej zintegrowanej grafiki znajdziemy tu układ graficzny GeForce 940MX z 1 GB pamięci GDDR5, co się chwali, ale to wciąż nie oznacza, że to laptop dla graczy. Nikt jednak nie powiedział, że ma nim być.

xiomi notebook air (7)

W Mi Notebook Air pozostawiono wolny slot na dodatkowy dysk SSD, co jest niewątpliwą zaletą. Złącza? Znajdziemy tu USB Typu-C, dwa USB 3.0, jedno HDMI i gniazdo miniJack. Akumulator 40 Wh ma ponoć starczyć na 9,5 godziny pracy na pojedynczym ładowaniu. Wymiary wynoszą 309 x 210,9 x 14,8 mm, laptop waży 1,28 kg. Warto dodać, że Xiaomi wspomniało o ładowaniu akumulatora w 30 minut do 50%, a to robi wrażenie.

Przewaga nad podstawową wersją MacBooka Air jest widoczna gołym okiem, ale pamiętajmy że design tego urządzenia nie zmienił się odkąd na rynek wszedł ten model. Specyfikacja Airów też w zasadzie stoi w miejscu od 3 lat, wiec nie bardzo można mówić o wielkim sukcesie Xiaomi, bo to żadna filozofia zrobić urządzenie lepsze pod względem specyfikacji od Aira z rozdzielczością 1440 x 900p. Sęk w tym, że główną zaletą MacBooków jest ich system i ekosystem, który jest po prostu bardzo sprawny i stabilny i to dla niego klienci Apple wybierają drogie MacBooki o specyfikacji zwykle gorszej niż u konkurencji.

xiomi notebook air (3)

No ale ok, ktoś w końcu zrobił sensownie wyglądającą kopię z Windowsem ze specyfikacją bardziej pasującą do obecnych czasów. Reszta to spora niewiadoma, bo nie wiemy nic o nagrzewaniu się, nic o tym kto wyprodukował dyski czy pamięć. Istotny jest też touchpad, który może być tak słaby jak w wielu laptopach z Windowsem, lub tak dobry jak w Makach.  Klawiatura wygląda na wygodną, ale osobiście nie przepadam za takimi klawiszami strzałek jak tutaj, które proponuje Xiaomi.

xiomi notebook air (2)

Jest jeszcze ten tańszy Mi Notebook Air z ekranem Full HD o przekątnej 12,5-cala ze sporo słabszym układem Intel Core M3 z 4 GB pamięci RAM i dyskiem SSD o pojemności 128 GB. Bateria ma w nim trzymać aż 11,5 godziny. Wiemy też, że ten model także oferuje slot na dodatkowy dysk SSD, również ma cienkie ramki wokół ekranu oraz głośniki AKG. No i waży zaledwie 1,07 KG. Pomimo słabszych podzespołów ten model wydaje się być paradoksalnie atrakcyjniejszy bo jego rynkową cenę ustalono w przeliczeniu na złotówki na ok. 2100 zł.

xiomi notebook air (4)

Znamy tylko wygląd, ceny do których należy doliczyć VAT czy cło i suchą specyfikację. Właśnie, bez chociażby VATu ceny robią wrażenie, ale po sprowadzeniu laptopów do Polski może okazać się, że są one cenowo „tylko” konkurencyjne, a nie bardzo opłacalne jak smartfony Xiaomi czy inne gadżety. No właśnie – póki co te urządzenia będą dostępne od 2 sierpnia tylko na rodzimym rynku producenta, ale jak wiemy sprowadzenie ich nie powinno stanowić większego problemu. Co innego z gwarancją, czy też raczej jej realizacją door2door.  Niektórych może też zainteresować informacja, że Mi Notebooki Airy są wyprodukowane nie przez Xiaomi, a przez ich partnera Tianmi (w tłumaczeniu na nasze – „pole ryżowe”).

Mamy więc dwa bardzo ciekawe ultrabooki dla osób ceniących sobie minimalizm i… Windowsa. By móc być jednak przekonanym, czy to laptop właśnie dla ciebie – trzeba poczekać do konkretnych testów tych urządzeń. Jest wiele znaków zapytania, ale ja pozostaję pozytywnie nastawiony. Ten dobry ruch Xiaomi może zwiastować wzmocnioną konkurencję na rynku tego typu ultrabooków, a większy wybór dla nas to dobra wiadomość.

Źródła: en.miui.com, mi.com, engadget



  • davidns

    Poproszę za 1900 bez Winzgrozy w pakiecie

  • DrRadson

    Spód komputera przepiękny 🙂 Chyba skopiowali jakiegoś biurowego Della, HP czy innego Asusa 🙂 No ale laptopy z Windowsem nawet w trybie niewielkiego obciążenia nie mogą się nie grzać jak te z OS X. Więc jakoś trzeba ciepło wyrzucić.

  • Vatrax

    Cały czas hejt Windowsem… -.- Kto każe używać Windowsa? Zawsze można sobie zainstować dowoną dystrybucje linuxa i mieć coś lepszego niż MacOS

    • Gdzie ten hejt?

    • davidns

      tylko dlaczego mam za niego płacić razem z laptopem !?

  • Sq72

    Mógłby się inaczej nazywać niż air…

    • DrRadson

      Nazywa się niby Air, ale nie ma jego kształtu. Tylko bardziej jak MBP.

  • Jumperone

    „Muszę przyznać, że Xioami […]”
    norma wyrobiona 😉

    • Ziew 😉

      • Jumperone

        Zgadzam się, też ziewam jak czytam niektóre artykuły tutaj.

  • Martyna MJ

    Podoba mi sie,jedynie fakt ze jednak obecne beda wentylatory trochę odstęcza. Moj obecny jest bez a juz juz prawie zaczęłam aie zastanawoac czy to będzie moj przyszły ultrabook 😉

    • ElektronicznyFan

      Yyyyyy? Eszcze ras i powoli.

      • Martyna MJ

        Haha tak to jest jak się piszę z telefonu. Zauważyłam wentylatory na spodzie obudowy- nie jest to chyba zbyt praktyczne w ultrabooku który jakby mnie było jest po to żeby wszędzie ze sobą nosić. Także osobiscie uwam ze to duzy minus. Procz tego zapowiada się wyśmienicie 🙂

    • W trybie biurowym pewnie i tak będą wyłączone i będzie cisza 🙂 O ile będą, bo w sumie nie znalazłem takiej informacji.

  • Martyna MJ

    Podoba mi sie,jedynie fakt ze jednak obecne beda wentylatory trochę odstęcza. Moj obecny jest bez a juz juz prawie zaczęłam aie zastanawoac czy to będzie moj przyszły ultrabook 😉

  • teges

    Tych strzałek nie da się wygodnie używać!
    Miejsca im przecież na klasyczne nie brakowało!

  • teges

    Problem leży w tym, że każdy aluminiowy notebook kojarzy się wszystkim z MacBook-iem.

  • Jacek Pietruszczak

    Trochę za bardzo się „inspirowali” wyglądem laptopów Apple.

  • maniek122112

    To już mogli pojechać po całości i pierdyknąć na obudowę ugryzioną gruszkę 😉

  • mikoko

    Nie uważam że kopiowanie jota w jote to robienie dobrej roboty

    • DrRadson

      To nie jest kopia. Zobacz na”polskie ” Hyperbooki. Mają model, który jest niby klonem MacBooka Pro, ale jak się go wezmę w rękę to widać jak jest niskiej jakości – obudowa kiepska, klawiatura słaba, touchpad nie do użytku, od spodu same kratki wentylacyjne. Słaby ekran (MBP mają Retine). Także z Xiami szału bym się nie spodziewał.