meizu mx6

 

Marki Meizu chyba nie muszę Wam przedstawiać. To kolejny chiński producent, który rozpieszcza nas dużymi możliwościami przy niewygórowanej cenie. Choć nie jest to super niska półka cenowa, to smartfony dostępne są w polskiej dystrybucji, co dla wielu kupujących jest mocnym argumentem – wszak nie muszą się wtedy obawiać o gwarancję. I myślę, że model Meizu MX6 również trafi w gusta użytkowników. Spójrzcie tylko na to zdjęcie z aparatu!

 

Meizu MX6 jest reprezentantem półki mid-range, a to oznacza, że cena urządzenia uplasuje się kwocie, którą jesteśmy w stanie wydać na smartfon. Jednak nie o tym chciałbym dzisiaj pomówić, a o zastosowanym aparacie. Producent zdecydował się zmniejszyć liczbę megapikseli! Smartfony z linii MX, model MX4 oraz MX5 cechowały się 20,7-megapikselową matrycą. Meizu jednak zdecydowało, że koniec patrzenia na cyferki, pora ruszyć do przodu.

 

Dlatego też w najnowszym modelu, czyli MX6 znajdziemy „jedynie” 12-megapikselowy aparat. Warto jednak pamiętać, że to nie ilość pikseli odpowiedzialna jest za jakość zdjęcia, wystarczy przypomnieć, że Samsung również zdecydował się zmienić aparat w tegorocznym flagowcu i efekt chyba wszyscy widzimy – Galaxy S7 miażdży każdą konkurencję. Matryca znajdująca się w MX6 jest dokładnie tą samą, jaką zastosowało Huawei w modelu P9 – IMX286. W Meizu jednak nie znajdziemy podwójnego aparatu.

 

meizu mx6 przykladowe zdjecie

 

 

Powyżej możecie właśnie zobaczyć zdjęcie wykonane modelem MX6. Dla mnie bomba! Nie jest to flagowiec, nie jest to również półka premium, efekt jest jednak piorunujący. Ile w tym rzeczywistości, ile pracy grafików – nie wiem. Wiem tyle, że jeśli to zdjęcie rzeczywiście zostało wykonane Meizu MX6, to możemy się spodziewać rewelacyjnej sprzedaży. Zwłaszcza, że urządzenie zaoferuje również 5,5-calowy ekran Full HD oraz jednostkę Helio X20, a Europejczykom może jeszcze trafić w ręce wersja z Ubuntu.

 

źródło: Gizchina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Kamil Lewicki

Pasjonat dobrej kuchni i technologiczny geek. Mówi, że grywa w squasha, choć to raczej squash pogrywa z nim. Niegdyś zapalony fan ROMów i kerneli. Niezmiennie esteta.