Aktualizacja komunikatora Telegram na koniec roku przynosi wysyp nowości. Użytkownicy korzystający z tej konkretnej platformy będą mogli np. wysyłać wiadomości, które będą oznaczone jako spoiler. Innymi słowy, nie będzie można już zepsuć komuś przyjemności z oglądania jakiegoś filmu czy serialu. Pod warunkiem, że sami o to zadbamy. Co więcej przynosi aktualizacja Telegrama?

Telegram – nowa aktualizacja

Telegram spoilery

Jedną z ciekawszych rzeczy, którą przynosi aktualizacja komunikatora Telegram, jest właśnie opcja spoilerów. Podczas wpisywania treści wiadomości, wystarczy zaznaczyć konkretny jej fragment i wybrać z menu kontekstowego opcję Spoiler. Zaznaczona treść zostanie ukryta, a inni użytkownicy czatu będą mieli do niej dostęp po kliknięciu w nią. Proste i rozwiązujące jeden z „problemów XXI wieku”. Szkoda tylko, że na blogu Telegrama do zademonstrowania tej funkcji, pokazano spoiler z nowego filmu ze Spider-Man’em, więc uważajcie. Tutaj oczywiście wiele zależy od samych użytkowników, ale zapewne w czatach grupowych będzie to funkcja, którą warto będzie czasem użyć.

Kolejną nowością jest to, że niektóre z emoji stają się teraz reakcjami, które na dodatek mogą być animowane. Wystarczy stuknąć w wiadomość lub ją dłużej przytrzymać, by się do nich dostać. Pojawia się też opcja tłumaczeń wiadomości na inny język, choć w przypadku użytkowników iOS nie ma możliwości tłumaczenia na język polski. Można także generować kody QR dla wszystkich użytkowników, którzy mają publiczną nazwę. Jest także nowe menu kontekstowe dla korzystających z Telegrama na macOS.

Zobacz też: Gra roku według PC Gamera.

Nie zabrakło także nowych i interaktywnych emoji, które będą dostępne w czatach 1 na 1. Tutaj mowa o animowanych efektach, które są aktywowane w momencie dotknięcia danego emoji. Mała rzecz, a może ucieszyć. Jak widać, trochę tych nowości w Telegramie się pojawiło, więc użytkownicy komunikatora powinni być zadowoleni.

Źródło: Telegram

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.