Rozwój wyszukiwarki Google zniszczy popularną encyklopedię?

Adrian Smorąg Newsy 2015-08-21

google-ipo

 

 

Od dłuższego czasu koncern z Mounteinview rozwija Knowlege Graph, dzięki któremu bezpośrednio w wyszukiwarce Google udostępniane są odpowiedzi na proste zapytania typu pogoda w Warszawie, godzina w Nowym Jorku i wiele innych. Początkowo funkcja ta udostępniała niewiele informacji, jednakże obecnie potrafi dostarczyć na tyle wyczerpujące, że internauci coraz częściej nie muszą otwierać np. popularnej Wikipedii.

 

 

Przykładowy wynik dla zapytania Stolica Turkmenistanu:

 

 

Google-zapytanie-111

 

 

Jak widzimy na powyższym zrzucie ekranu ilość informacji, jakie udostępniane są bezpośrednio w wynikach wyszukiwania jest naprawdę spora.

 

Opublikowane przez SimilarWeb statystyki pokazują skalę tego problemu: w ciągu ostatnich sześciu miesięcy popularna encyklopedia straciła ponad pól miliarda odwiedzających, którzy wchodzili z poziomu wyszukiwarki.

Dopracowywana przez Google i doceniana przez miliony użytkowników funkcja jest sporym zagrożeniem dla innych stron: każdy portal odnotowuje przecież najwięcej ruchu z poziomu wyszukiwarki. W sytuacji, gdy użytkownik otrzymuje poszukiwane informacje już na poziomie wyszukiwarki nie ma potrzeby wchodzić na wyświetlone strony internetowe. Nawet pierwsza pozycja na liście wyników nie pomoże przyciągnąć internauty jeśli pozyskał już potrzebne informacje.

 

statystyiki-wikipedia-google

 

 

Na powyższym wykresie widzimy jak „przesunął się“ ruch z Wikipedii na wyszukiwarkę Google pomiędzy lutym i lipcem 2015 roku. Choć w marcu fundacja zarządzająca encyklopedią odnotowała chwilowy wzrost liczby wyświetleń (czyżby kwestia sesji studentów na świecie?) to przez tylko pierwsze 6 miesięcy bieżącego roku utraciła 550 milionów użytkowników. Oznacza to stratę 20% całego ruchu. Założyciel Wikipedii – Jimbo Wales – twierdzi, że jest to problem, jaki obserwują już od dłuższego czasu. Uważa jednak, że trend ten nie zagraża encyklopedii ponieważ nie utrzymuje się ona z reklam ani liczby wyświetleń. Innego zdania są eksperci, którzy zwracają uwagę, że odejście użytkowników może pociągnąć także ze sobą autorów publikowanych artykułów.

 

SimilarWeb publikuje także inne możliwe przyczyny odnotowanych przez encyklopedię strat, które dotyczą mobilnej strony Wikipedii: kolejny raz winne jest Google, którego mobilna wyszukiwarka wyświetlana jest często na małych ekranach i w konsekwencji internauta widzi przede wszystkim informacje dostarczane przez KnowlegeGraph.

 

Czas pokaże czy faktycznie wciąż udoskonalany przez Google mechanizm dostarczania informacji bezpośrednio w wyszukiwarce zepchnie do niszy cały czas jeszcze popularne encyklopedie i portale tematyczne. Z własnych doświadczeń wiem jednak, że coraz częściej potrzebne mi informacje znajduję już na poziomie wyszukiwarki i w konsekwencji coraz rzadziej odwiedzam np. serwisy związane z filmami i serialami.

 

Waszym zdaniem: w przyszłości Google będzie bezpośrednio dostarczać poszukiwanych informacji podczas gdy tematyczne portale będą miejscem tylko dla pasjonatów?

 

 

Źródło: googlewatchblog.de

 

 





x