Konsole powoli zaczęły upodabniać się do komputerów PC wraz z premierą PlayStation 5 i Xbox Series X/S. Wyposażono je w dyski SSD, funkcje wielozadaniowości, szybszy czas uruchamiania i starsze, ale wciąż podobne do PC funkcje, takie jak przeglądanie stron internetowych i odtwarzanie Netflixa. Microsoft jednak jeszcze bardziej zaciera granice między komputerami stacjonarnymi a konsolami, wprowadzając najnowszą aktualizację oprogramowania dla platform Xbox One i Xbox Series X/S.

Edge na Xbox One i Series X/S

Edge na Xbox One i Series X/S

Oparta na Chromium przeglądarka Edge firmy Microsoft stała się dostępna na konsolach najnowszej, jak i poprzedniej generacji. Warto tu zaznaczyć, że jest to pełnowartościowa przeglądarka Edge na PC, ale dostępna z poziomu konsoli, bez żadnych hacków sprzętowych czy programowych od innych firm. W związku z tym możesz robić na niej niemal wszystko, co na wersji pecetowej. Nie zabrakło tu nawet obsługi myszy i klawiatury. Jeśli wiec ktoś potrzebuje komputera tylko i wyłącznie do internetu, to wystarczy mu Xbox. Jeśli zaś czyjaś praca polega na korzystaniu jedynie z narzędzi webowych, to również może ją wykonywać z poziomu Xboxa. 

Zobacz też: Pierwszy w Polsce patrol Straży Miejskiej wyposażony w elektryczne hulajnogi

O ile wsparcie konsol najnowszej generacji samo w sobie jest świetnym ruchem ze strony Microsoftu, tak aktualizacja dla poprzedniej nieco zaskakuje, dając jednak przy tym szereg możliwości. Używany Xbox One może bowiem być teraz traktowany przez niektóre osoby jak bardzo budżetowy PC do gier i internetu. W końcu jego możliwości nie będą zbytnio odstawały od tego, co oferują starsze Chromebooki.

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.