Netflix zwiększa swoje wysiłki w celu ograniczenia użytkownikom obejścia blokady regionalnej przez VPN i proxy. W tym celu gigant VOD blokuje setki tysięcy adresów IP. I tak, efekt jest dokładnie taki, jak można by się tego spodziewać: osoby, które nie korzystają z VPN, a po prostu ich adres IP jest jednym z zablokowanych zostały odcięte od Netflixa, mimo że za niego płacą. Najbardziej więc obrywają osoby, które korzystają z usługi zgodnie z zawartym w niej regulaminem.

Netflix blokuje adresy IP

Netflix rozpoczął banowanie dostawców VPN w 2014 roku po otrzymaniu kilku skarg od właścicieli praw autorskich. Użytkownicy i usługi VPN nadal znajdowali obejścia, a w 2016 roku PayPal sprzymierzył się z Netflixem, zrywając usługi przetwarzania płatności związane z niektórymi dostawcami VPN. Wojna ta trwa więc od lat. Jednym z obejść, które przyjęły niektóre VPN-y, jest użycie adresów z innych państw kierowania ruchu. Systemy Netflixa uznają takie osoby jako mieszkające w innym regionie, niż w rzeczywistości. Wygląda jednak na to, że gigant znalazł rozwiązanie tego problemu, jednocześnie wylewając dziecko z kąpielą.

Zobacz też: Kolejne stacje ładowania aut elektrycznych przy sklepach IKEA — oto ich lokalizacje

Oczywiście Netflix ma prawo do zatrzymania korzystania z VPN w swojej usłudze jeśli przewiduje to regulamin korzystania z serwisów. Jednak zablokowanie całych bloków IP z wielu regionów odcina od opłaconej usługi legalnych użytkowników. Gigant streamingu jest świadomy problemu, ale nie przyznał się do niego oficjalnie ani nie zaproponował odpowiedniego rozwiązania. W ten sposób osoby korzystające z VPN mogą po prostu zmienić adres, a legalni użytkownicy są odcięci. Przypomina to nieco blokady regionalne z gier, które stanowią problem tylko dla uczciwych graczy, bo piraci szybko sobie z nimi radzą.

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.