Ludzie żyjący na Kubie mają utrudniony dostęp do rzetelnych informacji, nie mogą również swobodnie się komunikować — występują problemy z internetem i łącznością telefoniczną. Tamtejszy rząd nie chce, aby obywatele mogli spotkać się z treściami niezgodnymi z oficjalnie obowiązującą narracją. Kubańczycy się jednak nie poddają i tworzą kanały przekazu niezależne od władz.

Problemy z internetem i łącznością telefoniczną na Kubie

problemy z internetem na Kubie

11 lipca na Kubie rozpoczęły się masowe protesty przeciwko polityce rządu. Na reakcję władz nie trzeba było długo czekać — postanowiły one wyłączyć dostęp do internetu i utrudniać łączność telefoniczną. Niezależne media i sieci społecznościowe stały się nowym wrogiem publicznym kubańskiego rządu — powiedział niezależny kubański dziennikarz Hector Valdes chilijskiemu dziennikowi La Tercera.

Nie ma oficjalnych danych dotyczących funkcjonowania niezależnych środków przekazu na Kubie. Tamtejsza Konstytucja zakazuje rozpowszechniania informacji mediom, których właścicielem nie jest państwo. Mimo represji ze strony władz powstają jednak kanały wolne od nacisków z góry. Najlepiej radzą sobie w internecie, dlatego po rozpoczęciu protestów 11 lipca rząd zaczął wyłączać dostęp do sieci.

Czytaj także: Gmail Go radzi sobie wyśmienicie – aplikacja przekroczyła pół miliarda pobrań z Play Store

Amnesty International twierdzi, że tylko co czwarty mieszkaniec Kuby korzysta z internetu. Z możliwości korzystania z WiFi może się cieszyć zaledwie 5% osób przebywających w tym kraju. Sytuację Kubańczyków częściowo ratują telefony z dostępem do sieci.

źródło: PAP

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mateusz Nowak

Student dziennikarstwa i komunikacji społecznej, interesują go nowe technologie, a także kwestie społeczne i polityczne. W wolnym czasie czyta, słucha muzyki (głównie hip-hop) lub ćwiczy na siłowni.