Europejski Bank Centralny potwierdził, że pracuje nad własną walutą internetową, choć nie zobowiązał się do wprowadzenia nowej wirtualnej monety. Cyfrowe Euro będzie bezpieczniejsze, szanujące prywatność i bardziej elastyczne — tak przynajmniej podkreśla organizacja, dążąc do tego, by zrobić dla transakcji internetowych to, co fizyczne euro zrobiło w całej Unii Europejskiej. Z drugiej strony mogą pojawiać się obawy o to, że jest to ten sam krok, który wykonały ostatnio Chiny. Zwłaszcza że retoryka jest niezwykle zbliżona.

Unia pracuje nad Cyfrowym Euro

Unia pracuje nad Cyfrowym Euro

Porzućmy jednak na bok wszelkie uprzedzenia i spójrzmy, co do powiedzenia ma członek zarządu Europejskiego Banku Centralnego:

Ludzie żyjący w strefie euro mają bezkosztowy dostęp do bezpiecznego i powszechnie akceptowanego środka płatniczego w postaci gotówki. Powinno to jednak dotyczyć również płatności cyfrowych i internetowych. Cyfrowe euro obniżyłoby koszty transakcji. Przyczyniłoby się do zwiększenia integracji finansowej poprzez udostępnienie płatności cyfrowych osobom, które obecnie nie mają dostępu do usług finansowych. Ponadto umożliwiłoby użytkownikom dokonywanie zakupów we wszystkich punktach sprzedaży i krajach strefy euro.

Panetta twierdzi, że płatności cyfrowe mają obecnie stosunkowo wysoką barierę wejścia na rynek. Są one nadal bardziej ryzykowne i droższe niż płatności fizyczne, w związku z czym częściej korzystają z nich osoby o wyższych dochodach. Jednak przez wzgląd na cyfrową transformację finansową EBC chce to zmenić.

Zobacz też: Aktualizacja biblioteki Netflixa na środek tygodnia. Dodano 6 naprawdę ciekawych nowości!

Zalety

Choć w sieci nie brakuje wirtualnych walut, a niektóre z nich są bardziej ryzykowne niż inne, cyfrowe euro EBC miałoby kilka potencjalnych zalet. Po pierwsze, byłaby to bezpośrednia wierzytelność wobec banku centralnego, co pozwoliłoby uniknąć obaw, że pewnego dnia jej posiadacze mogą odkryć, że ich waluta jest warta mniej, niż przewidywano — lub w ogóle nic. EBC nie spienięża też danych o użytkownikach, a więc wymiana danych o użytkownikach cyfrowych euro byłaby podejmowana tylko po to, by zapobiegać nielegalnym działaniom, takim jak pranie brudnych pieniędzy czy finansowanie terroryzmu. Dla mniejszych firm byłby to sposób na bezproblemowe konkurowanie z większymi przedsiębiorstwami, które mają środki na rozwój i wykorzystanie własnych płatności cyfrowych i usług internetowych.

Wady

I tu pojawia się problem: na ile ufamy urzędnikom? Poza całkowitą inwigilacją władza zyskałaby potencjalne narzędzie nacisku wobec niewygodnych obywateli. Możliwość odebrania środków do życia z dnia na dzień stałaby się wręcz dziecinnie prosta. I nawet jeśli nie podejrzewamy obecnej Unii Europejskiej o tego typu działania, to warto pamiętać, że za kilkadziesiąt lat sytuacja może się zmienić. Już sam fakt, że propozycja Cyfrowego Euro pojawiła się wkrótce po ogłoszeniu Cyfrowego Juana przez Chiny jest dość niepokojący.

Źródło: SlashGear

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.