Ostatnie miesiące tego i tak już niespokojnego roku będą pamiętane również jako doniesienia o masowych i głośnych naruszeniach bezpieczeństwa danych. Ostatni incydent z SolarWinds ujawnił nie tylko wady obecnego oprogramowania, ale także luki w organizacjach i przepisach prawnych dotyczących ochrony danych, zwłaszcza prywatnych.  

Giganci technologiczni chcą pozwać NSO

Giganci technologiczni chcą pozwać NSO

Firma NSO z siedzibą w Izraelu jest znana z opracowywania i sprzedaży narzędzi służących do hakowania urządzeń i systemów komputerowych. W głównej mierze służy to do szpiegowania użytkowników. Ofiarami ich oprogramowania często padają działacze, osobistości polityczne, urzędnicy państwowi i kierownicy firm. Natomiast wśród klientów Grupy NSO znajdują się rządy i organy ścigania kilku krajów, w tym przede wszystkim autokratycznych i represyjnych. Ten ostatni fakt jest powodem, dla którego Grupa NSO argumentuje, że nie może zostać pozwana, powołując się na doktrynę prawną dotyczącą suwerennego immunitetu.

Zobacz też: Bunt maszyn? Asystent Google odmawia współpracy z niektórymi osobami

Microsft, Google, Cisco. Facebook, Dell i Internet Association złożyły pozew przeciwko NSO. W skrócie firmy te twierdzą, że danie Grupie NSO wolnej ręki uzbroiłoby jeszcze więcej zagranicznych rządów w niebezpieczne narzędzia szpiegowskie. Te miałyby być wykorzystywane szczególnie przeciwko USA. NSO oczywiście przedstawia swoje narzędzia nadzoru jako broń do walki z przestępczością i utrzymania bezpieczeństwa w krajach swoich klientów. Jednak raporty twierdzą, że jest inaczej. Pegasus był jego najbardziej znanym oprogramowaniem szpiegowskim, które rzekomo było używane do szpiegowania dziennikarzy, działaczy politycznych i dysydentów. Być może doprowadził on nawet do śmierci dziennikarza Washington Post w 2018 roku.

Źródło: SlashGear

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.