Bank Pekao z Google Pay to coś, czego się nie spodziewaliśmy. Wprawdzie od dawna o tym wspominano, ale tak długo ociągano się z decyzją o wprowadzeniu tej metody płatności, że klienci musieli już stracić nadzieję. W międzyczasie pojawiła się możliwość korzystania z kart Peako i Google Pay z wykorzystaniem Curve, więc wiele osób z tego skorzystało. Teraz nie ma już takiej potrzeby.

Bank Pekao z Google Pay

Bank Pekao z Google Pay

Większość banków, które działają na terenie naszego kraju, pozwala już na korzystanie z Google Pay. Bank Pekao dość długo się opierał przed wprowadzeniem takiej możliwości. Głównie dlatego, że oferował swoim klientom możliwość płacenia telefonem z wykorzystaniem HCE i nie chciał oddawać danych podmiotom trzecim. Teoretycznie nie było więc potrzeby wprowadzania kolejnej metody płatności, ale widać coś się zmieniło. Niewykluczone, że wpływ na decyzję o tym, by pojawiło się Google Pay, miała pandemia. W końcu ciągle rosnąca popularność rozwiązania Google może być „wabikiem” na nowych klientów, a tym warto dać możliwość wyboru.

Z Google Pay w Banku Pekao mogą korzystać posiadacze kart debetowych oraz kredytowych od MasterCard oraz karty debetowej Visa Debit Gold. Dostęp do tej metody płatności jest w aplikacji PeoPay (od wersji 3.5, która ma być stopniowo udostępniana). Pozostaje teraz pytanie, co stanie się z HCE? Z tego rozwiązania Bank Pekao ma się powoli wycofywać, choć to zapewne zajmie jeszcze trochę czasu.

Zobacz też: Elektryczny samochód ładowany promieniami Słońca – oto Aptera w pełnej krasie.

Przejście na Google Pay z pewnością ucieszy wielu klientów banku, którzy nie chcieli komplikować sobie życia i korzystać tylko z rozwiązania Google. Teraz na placu boju zostały jeszcze m.in. Bank Millennium czy PKO BP, które dalej nie pozwalają na korzystanie z Google Pay. Niewykluczone jednak, że to w końcu też się zmieni.

Źródło: Cashless / Bank Peako

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.