Mapy Google z trybem ciemnym w końcu zaczęły pojawiać się u pierwszych użytkowników. Aktualizacja wypuszczana jest jednak stopniowo i od strony serwera Google, więc mówimy tutaj o prawdziwej loterii. To jednak oznacza, że kolejna aplikacja giganta z Mountain View w końcu doczekała się prawdziwego Dark Mode.

Mapy Google z trybem ciemnym

Mapy Google tryb ciemny
Mapy Google z trybem ciemnym

Wybrana grupa użytkowników może sprawdzać już, jak prezentują się Mapy Google z trybem ciemnym. Niestety, ale wygląda na to, że takich użytkowników jest mniej, niż więcej. Reszta z nas musi cierpliwie czekać, co w przypadku aktualizacji wypuszczanej przez Google, jest niestety standardem. Patrząc jednak na zrzuty ekranowe, które opublikował serwis Android Police, jest na co czekać. Tryb ciemny w Google Maps prezentuje się naprawdę ciekawie i co istotne, zdaje się być naprawdę przemyślany. Nie mamy tutaj tylko do czynienia z prostą „przekładką”, a stosownym dostosowaniem grafik do potrzeb użytkowników.

Jaskrawsze kolory zostały zastąpione przez ich bardziej stonowane wersje, a całość nabrała miłego dla oka koloru. Oczywiście to wszystko jest względne i nie każdemu musi się podobać. Niemniej tryb ciemny w Google Maps może być bardzo pożyteczny dla tych, którzy są ciągle w trasie i chcą dać oczom odrobinę „odetchnąć”. Nie mówiąc już o oszczędności baterii, która może być znaczna przy korzystaniu z nawigacji. To jednak trzeba będzie sprawdzić już w praktyce, bo korzystanie z Map Google potrafi porządnie „zjeść baterię”.

Zobacz też: Wiadomości Google z usuwaniem SMS-ów, o których i tak zapominamy.

Teraz trzeba mieć tylko nadzieję, że aktualizacja Google Maps nie będzie się strasznie przeciągać. Na tryb ciemny w aplikacji czekaliśmy w końcu od dawna, a Google, choć bardzo chwaliło się tym przy okazji Androida 10, potem mocno spuściło z tonu. Dalej przecież użytkownicy Gmaila bez Androida 10 na pokładzie smartfona, nie mają możliwości włączenia w aplikacji tego trybu.

Źródło: Android Police

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.