Koniec Cortany, czyli asystenta głosowego od Microsoftu, jest już bliski. Firma podała, kiedy można spodziewać się tego, że usługa przestanie być wspierana. Tym samym z „wielkiej trójki” asystentów głosowych, pozostanie jedynie dwójka. Decyzja Microsoftu nie jest wielkim zaskoczeniem, bo od dawana nie słyszeliśmy o żadnych planach rozwoju tego programu. Trochę szkoda, ale niewykluczone, że firma nie złoży jeszcze broni.

Koniec Cortany – Android i iOS bez wsparcia usługi

Koniec Cortany
Fot. Cortana

Nie jest to definitywny koniec Cortany, ale początek zmian, które Microsoft zamierza wprowadzić. Już 7 września tego roku asystent głosowy przestanie wspierać rozwiązania firm trzecich. Użytkownicy, którzy korzystają z rozwiązania Microsoftu na urządzeniach z Androidem i iOS-em, mają jednak jeszcze chwilę na dostosowanie się do zmian. Firma zapowiedziała, że dla tych systemów zakończy wspieranie dopiero z początkiem 2021 roku, więc jest jeszcze chwila na to, by znaleźć dla Cortany zastępstwo.

Cortana powstała, by ułatwiać pracę oraz w pełni wykorzystać możliwości asystenta głosowego. Microsoft miał ambitne plany, by funkcja była wykorzystywana przez użytkowników przez cały czas i tym samym pomagała w codziennych zadaniach. Sama Cortana dalej jednak będzie istniała, a przynajmniej w pewnym stopniu, bo jej integracja z Microsoft 365 ma być kontynuowana. Microsoft nie odcina się więc od projektu całkowicie, a jedynie pozbywa się jego części, która zapewne była zupełnie nieopłacalna. Szczególnie wtedy, kiedy na horyzoncie widać Siri oraz Asystenta Google.

Zobacz też: Google Maps z możliwością śledzenia użytkowników.

Koniec Cortany w pewnym stopniu może być jej… początkiem. Microsoft coraz bardziej rozszerza możliwości algorytmów Sztucznej Inteligencji w swoich produktach. Zapewne o samej funkcjonalności usłyszymy jeszcze nie jeden raz, ale w zupełnie innej formie.

Źródło: Microsoft

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.