Amazfit Band 5 został właśnie certyfikowany w Stanach Zjednoczonych, a to oznacza, że premiera opaski na tamtejszym rynku jest coraz bliżej. Jednak nie ma co się oszukiwać, że będziemy tutaj mówili o rewolucyjnym urządzeniu. Najprawdopodobniej będzie to po prostu inna wersja Xiaomi Mi Band 5, które to niedawno miało swoją premierę.

Amazfit Band 5 – co już wiadomo?

Amazfit Band 5
Fot. Amazfit Band 5 opakowanie

Proces certyfikacji w Federalnej Komisji Łączności w Stanach Zjednoczonych nowy Amazfit Band 5 ma już za sobą. Dzięki temu poznaliśmy kilka elementów specyfikacji opaski sportowej. I wygląda na to, że będziemy mieli do czynienia z niczym innym, jak Xiaomi Mi Band 5 w przebraniu. To nic specjalnego, biorąc pod uwagę to, że Huami ściśle współpracuje z chińskim producentem. Rzeczy, które wskazują na to, że nowa opaska sportowa, faktycznie będzie Mi Band 5, pojawiły się w dokumentacji.

Można tam przeczytać, że urządzenie będzie charakteryzowało się wodoodpornością do 5 ATM. Ma mieć także wyświetlacz AMOLED, moduł GPS na pokładzie oraz akumulator o pojemności 125 mAh. Do tego mają dojść oczywiście liczne tryby sportowe oraz możliwość monitorowania pracy serca użytkownika opaski. Innych informacji jeszcze nie ujawniono, ale najprawdopodobniej stanie się to niebawem. Niewykluczone, że wygląd urządzenia będzie trochę odbiegał od Xiaomi Mi Band 5, ale to tylko domysły.

Zobacz też: Xiaomi Mi Band 4C oficjalnie – co ma do zaoferowania?

Opaski sportowe są niezwykle popularnym gadżetem ubieralnym. Nowa generacja tych od Xiaomi, nie jest jeszcze oficjalnie dostępna w Polsce, a przynajmniej nie od strony producenta. Na serwisach aukcyjnych można już jednak znaleźć wersje opaski, które spokojnie powinny działać w naszym kraju. Ceny są różne – od 160 do 250 złotych. Nie sprecyzowano jeszcze, kiedy opaska trafi do Polski oficjalnymi kanałami. Tak samo, jak nie wiadomo jeszcze, kiedy zadebiutuje Amazfit Band 5.

Źródło: Android Authority

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.