Zamawianie Ubera przez telefon – nowa opcja w fazie testów

Bartosz Szczygielski Newsy 2020-02-13

Zamawianie Ubera przez telefon, ale nie z wykorzystaniem przeznaczonej do tego aplikacji, a zwykłego połączenia głosowego, wydaje się dziwaczne. W końcu zaprzecza to trochę samej idei przewoźnika. Aplikacja miała dostarczać szybkie rozwiązania i to bez konieczności specjalnej interakcji z drugim człowiekiem. Klikam i jadę. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych można już zadzwonić i jechać. Tylko po co?

Zamawianie Ubera przez telefon
Fot. PixaBay

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że zamawianie przejazdu Uber, jest banalnie proste. Aplikacja sama nas „namierza” i zazwyczaj nie trzeba punktu odbioru zmieniać. Wybieramy interesującą nas opcję i czekamy na samochód. Nic więcej. Nie musimy nawet rozmawiać z kierowcą, jeżeli nie mamy ochoty. Potem tylko wzajemne „gwiazdkowanie” i tyle.

Zamawianie Ubera przez telefon

Tymczasem w stanie Arizona w Stanach Zjednoczonych testowane jest nowe rozwiązanie. Chodzi o zamawianie Ubera przez telefon, czyli tak, jak kiedyś zamawiało się taksówkę. Oczywiście taksówkę dalej można tak zamawiać, ale Ubera do teraz dało się „przywołać” jedynie za pomocą aplikacji czy asystenta głosowego. Zmiana, która jest właśnie testowana, nie jest zwykłą fanaberią korporacji, a odpowiedzią na potrzeby użytkowników.

Zobacz też: Anonimowość w sieci jest zagrożona

Według Paw Reaserch, 96 procent amerykanów ma telefon komórkowy, ale 81 procent z nich korzysta ze smartfona. Reszta radzi sobie bez niego z różnych powodów. Głównie chodzi o starsze osoby, które nie potrafią go obsługiwać lub ich na niego nie stać. To z myślą o nich Uber wprowadził w Arizonie możliwość zadzwonienia do operatora i zamówienia przejazdu.

Operator przekaże wtedy informacje o prawdopodobnym koszcie przejazdu, a na telefon przyjdzie SMS z danymi kierowcy. Sama usługa jest na razie testowana tylko w jednym stanie, ale jeżeli okaże się sukcesem, niewykluczone, że zostanie wprowadzona także w innych miejscach. Wątpliwe jest to, żeby nastąpiło to np. w Polsce, ale kto wie, co przyniesie przyszłość.

Źródło: Uber / The Verge






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x