Pamiętacie, jak jeszcze przed premierą Samsunga Galaxy Note9 i Fortnite na Androida, określiłem ruch Epic Games głupotą? Ruch ten sprowadza się do porzucenia Google i ich sklepu Play na rzecz własnej dystrybucji na Androida najlepiej zarabiającej gry battle royale. Wydawcy nie chcą dzielić się z Amerykanami ich zyskiem – dokładniej to 30%. Dlatego większość użytkowników Fortnite musi zajrzeć na odpowiednią stronę. To prowadzi do ogromnej szansy na zainfekowanie swojego urządzenia niewłaściwym oprogramowaniem.

Google zadbało o to, żeby ostrzec użytkowników przed Fortnite w sklepie Play

fortnite sklep play google

Jedna z moich obaw sprowadzała się do tego, że w sklepie Play pojawi się od groma aplikacji Fortnite, których celem będzie zbieranie informacji o użytkowniku lub infekowanie urządzeń. Tak, w oficjalnym markecie Androida też możemy się „zarazić”. Dlatego Google, żeby nie powtórzyć sytuacji z premierą Pokemon Go, postanowiło dodać prostą informację w sklepie. Gigant z Mountain View się spisał. Co z Epic Games? Tutaj też należy się pochwała, bo o ile aplikacje pobierane spoza sklepu Play muszą wymusić na użytkowników instalację z niezaufanego źródła, to Fortnite dodatkowo prosi ich o ponowne włączenie zabezpieczeń. To plus godny pochwały.

Zobacz też: Lubisz stare gry Atari? Kup Teslę!

Mimo wszystko istnieje zagrożenie, które można było bardzo łatwo uniknąć. Jakby nie patrzeć, Google nie ma tutaj wiele do gadania, ale gdyby zdarzyło się, że różne aplikacje „Fortnite” ze sklepu Play zainfekowały urządzenia, to właśnie Amerykanie najbardziej by oberwali. Słusznie, bo takie sytuacje nie powinny mieć miejsca, gdy w markecie Androida certyfikowane programy były niebezpieczne.

 

źródło: XDA

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.