Walka na cyferki niejako się skończyła, chociaż warto mieć na względzie, jak wypadają poszczególne smartfony w wybranych benchmarkach. Możemy w ten sposób ocenić wydajność pamięci czy też poszczególnych układów. Obecnie jednym z najlepszych modeli na papierze jest Samsung Galaxy S9+, a tuż za nim – lub nawet na równi – Sony Xperia XZ2. Skupmy się na koreańskiej propozycji i postawmy ją na przeciwko jednego z czołowych urządzeń zeszłego roku, czyli OnePlus 5T.

Chińczycy znani są z tego, że – między innymi – oszukują w benchmarkach, więc w tym wypadku niektóre „cyferki” mogą być nieadekwatne. Jednak trzeba im oddać, że ich system w wielu aspektach został idealnie przemyślany. Mowa między innymi o zrządzaniu pamięcią operacyjną czy też organizacją mocy obliczeniowej. W takim razie, czy zeszłoroczny smartfon jest w stanie mierzyć się jeszcze z najnowszymi modelami z górnej półki?

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Wynik może szokować, ale OnePlus 5T po prostu zdeklasował Samsunga Galaxy S9+. Dotyczy to zarówno sytuacji, gdy nie wymagamy od modeli maksymalnej wydajności, jak i gdy ta jest rozkręcana do granic możliwości. Skąd tak drastyczna różnica? Oczywiście wynika to z oprogramowania. Samsung Experience jest bardzo zaawansowaną modyfikacją Androida, która zużywa zdecydowanie więcej mocy obliczeniowej i pamięci operacyjnej.

Zobacz też: Korzystasz ze wszystkich funkcji smartfona, za które zapłaciłeś?

Czy na co dzień jest to odczuwalne? Jako użytkownik OnePlus 5 i po dwóch tygodniach testów Samsunga Galaxy S9+ uważam, że tak. Jednak skłamałbym, gdybym napisał, że koreański model jest wolny. W przypadku bezpośredniego porównania widać różnicę, ale na co dzień się tego nie dostrzega.




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.