Pod koniec zeszłego roku Apple oficjalnie przyznało, że spowalnia swoje smartfony. W drodze jest odpowiednia aktualizacja, która ma pozwalać użytkownikom decydować, czy chcą dbać o swoje urządzenia, czy też mają one działać na pełnych obrotach. Tak to tłumaczy amerykański gigant, który swoje praktyki motywuje tym, że zużycie akumulatora może negatywnie wpływać na stabilność pracy systemu. Nie da się ukryć, że to prawda i dotyczy wszystkich urządzeń mobilnych. Niższe napięcie na ogniwie zmniejsza możliwości układów scalonych, ale niewątpliwie Apple podeszło do tematu zbyt radykalnie.

Co zrobili Amerykanie, aby choć trochę ostudzić emocje niezadowolonych użytkowników? Zaoferowali obniżkę na wymianę akumulatora. To z pewnością pozytywnie wpływa na pracę smartfonów, ale w jakim stopniu? Okazuje się, że ogromnym, co doskonale potwierdza następujące porównanie. Po lewej stronie iPhone 6s przed wymianą ogniwa, a po prawej po wizycie w serwisie.

Różnice są drastyczne, a w przypadku starszych modeli będą jeszcze większe. Od niedawna iPhone 7 również jest poddawany algorytmom, których zadanie jest ograniczenie wydajności, a powyższy model od ponad roku.

Zobacz też: Co ciekawego znajdziemy w HTC U12?

O ile poszczególne aplikacje uruchamiają się po prostu szybciej to największe różnice widać w benchmarkach. Same cyferki robią wrażenie, a to przełoży się na wydajność w wymagających grach. Jak wspomniałem na początku – problem nie dotyczy wyłącznie iPhone’ów, ale na smartfonach Apple jest to najbardziej zauważalne. Dlatego jeśli Twój model z Androidem wyraźnie zwolnił i czyszczenie oprogramowania nie pomaga to warto zastanowić się nad wymianą akumulatora.

 

źródło: 9to5mac

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.