Marshmallow straciło pozycję lidera, a Oreo w powijakach. Fragmentacji ciąg dalszy

mm Adam Lulek Newsy 2018-02-06

Przy tak dużej liczbie urządzeń z Androidem nie sposób, aby wszystkie miały najnowszą wersję. Najnowsza aktualizacja może nie działać płynnie na budżetowych urządzeniach, ponieważ specyfikacja wielu z nich pozostawia wiele do życzenia. Ponadto producenci aktualizują zazwyczaj tylko najnowsze flagowce oraz te wydane rok wcześniej, rzadziej dwuletnie. Dopiero w dalszej kolejności update otrzymują tzw. średniaki, ale nie wszystkie, ponieważ dwuletnie urządzenia zazwyczaj go nie dostają. W ten sposób powstała duża fragmentacja systemu. Jak co miesiąc, możemy przyjrzeć się kolejnemu zestawieniu udziału poszczególnych wersji Androida.

Zobacz także: Smartfon z 10 GB RAM pojawi się jeszcze w tym roku

Według zestawienia zielony robot w wersji Oreo może pochwalić się 1,1% udziałem w rynku smartfonów z Androidem. Po raz pierwszy najpopularniejszym buildem został Nougat z wynikiem 28,5%. W końcu przegonił on Marshmallow, który okupuje drugą pozycję z rezultatem 28,1%. Na trzecim miejscu znajduje się Lollipop, który osiągnął 24,6% udziału w rynku. Jest to wciąż prawie ¼ wszystkich urządzeń z Androidem, a system ten został wydany w 2014 roku! Na kolejnych miejscach znajdują się odpowiednio KitKat 12%, Jelly Bean 5% oraz marginalne Ice Cream Sandwich 0,4% i Gingerbread 0,3%.

Ciekaw jestem czy Project Treble, który (mam nadzieję) trafi w 2018 do większej liczby urządzeń mobilnych przyspieszy proces aktualizacji. Póki co, tabela na której pokazano udział poszczególnych wersji Androida prezentuje jedną z największych wad zielonego robota – fragmentację systemu.

Źródło: androidheadlines



  • maxprzemo

    A producenci nadal lecą w kulki. Telefon debiutujący z androidem Oreo musi
    wspierać projekt Treble. Dlatego tyle nowych modeli które ostatnio miało premierę debiutowało z androidem Nougat na pokładzie. Jest to ewidentne ominięcie projekt Treble i skutkować będzie małym wsparciem aktualizacji w przyszłości. Nie kupujcie takich modeli telefonów!
    Pokażcie w ten sposób co o tym zagraniu producentów myślicie!

  • 72128grzesiek .

    Kto wie kiedy Oreo dla noki 5 niby jest ale nie ma ?

  • stark2991

    Fragmentacja to nie tylko sprawka producentów. Jest cała masa ludzi, którzy używają sprzętu sprzed kilku lat, który się zatrzymał na Lolipopie, i dobrze im z tym. Mówię oczywiście o typowych „Januszach” i „Grażynach”, dla których telefon ma dzwonić i póki działa to nie ma sensu go wymieniać. Pamiętajcie o tym

    • Tomasz

      Nie wyrzucam co roku sprzetu i nie kupuje nowego , wiec to moja sprawka ? Pozwol , ze konsumowac bede tylko produkty spozywcze i inne typu sraj tasma. A sprzet bede uzywal i nic nikomu do tego jak i jak dlugo , skoro jestem jego wlascicielem, Kowalski.
      „Janusz”

      • stark2991

        Jak to dzisiaj trzeba każdemu wszystko tłumaczyć…
        W którym miejscu napisałem, że to źle?

        • Flaqs

          Jakby nie patrzeć określenie „Janusz” lub „Grażyna” obecnie ma wydźwięk dość pejoratywny. Jeśli sprzęt działa i spełnia oczekiwania użytkownika, to nie ma potrzeby go wymieniać. Nie trzeba byc Januszem aby używać tego samego urządzenia przez długi czas.

          To nie atak, tylko moja osobista refleksja.
          Pozdrawiam.

          • stark2991

            Pisząc „Janusz” i „Grażyna” (zwróć uwagę że w cudzysłowie) miałem na myśli typowych Polaków w wieku 40+, którzy nie sa technologicznie na bieżąco bo ich to dawno przestało interesować, a telefon służy im głównie do rozmów, czasem facebooka.

          • Flaqs

            Jal najbardziej zrozumialem kontekst, ale wciąż uważam, że można było użyć okreslenia „ludzie nieprzywiazujacy uwagi do technologii” czy cos w ten deseń. Pewnie się troche czepiam ale myślę, że wiesz co mam na myśli 😉

          • stark2991

            Można było ale nie sądziłem że każdy to odbierze inaczej niż myślałem 🙂

          • mico11

            No no… Zaczyna się robić ciekawie. a prawdziwy młody poweruser 15+ czy 25+ to do czego jeszcze używa? Jakie nieziemskie technologie są potrzebne do fejsa, Snapchata, Whatsapp i Spotify?

    • Michał

      Mówisz o większości użytkowników androida? (Wnioskując z tabelki)

    • To fakt… trudno się z tym nie zgodzić

    • mindla

      Telefon na Lollipopie nie dość że dzwoni i pisze to nadaje się całkiem dobrze do internetu.
      Na 2GB RAM i 16GB pamięci działa to bardzo dobrze.
      Nie jestem typowym Januszem czy Grażyną i nie widzę żadnego sensu kupować
      co roku telefony za ~~3K jak znaczna częśc młodzieży.

  • rad252

    No nieźle jestem w 0,3%, tylko szkoda, że to stabilna, ale beta. Ciekawe czy Treble coś pomoże jak go zaczną wdrażać do nowych urządzeń.

  • Tomasz

    Szkoda , ze Google nie odcina dostepu brandow do wersji X.0 po udostepnieniu X.1 . W ten sposob np. Lenovo obdazyl swiat updatami wersji 5.0 (zamiast 5.1) i coz bylo poczac , pozostac przy 4.4 albo sprzedac sprzet.
    Ciekawe kiedy android osiagnie to , co w jakis tam sposob udalo sie windowsowi . Czy Treble wypali ? Moze bledem jest wydawanie kolejnych duzych wersji zamiast poprzestanie na upchnieciu wszystkiego w updatach … tylko ze wtedy trzebaby wyeliminowac brandy . Idea nexusa , ktora zdaje sie podazac Nokia … naprawde wydaje sie wrozyc sukces finskiemu producentowi. A jak zabraknie dla niego duzych updatow to pewnie LineageOS pociagnie dalej …
    Rozumiem idee duzych updatow . Np. 8.1 i Treble z dodatkowa partycja , ktora musi sie pojawic w sprzecie uniemozliwia rozwoj krokami auto updatow … W kazdym razie, najwyzszy czas aby google zaprzestal rewolucyjnych zmian w androidzie i skupil sie tylko i wylacznie na takiej zmianie architektury systemu aby drivery byly wieczne i system byl tak skonstruowany aby wysztkie przyszle wersje systemu byly wstanie uzywac sprzetu przez stare drivery. Aby te same funkcjonalnosci w nowej odslonie , dzialaly czesciowo – czyli tak jak teraz, i tylko po wykryciu nowszych driverow rozwijaly skrzydla nowej funkcjonalnosci. Byc moze spowoduje to , ze zawsze beda istnialy 2 wersje androida . Mniejsza – tylko z kodem dla nowych driverow i wieksza z kodem obslugi wstecznej starych driverow . Zaleta jednak przewazy jesli , uzytkownik bedzie mogl omijajac branda korzystac z aktualizacji googla i nawet na najstarszym sprzecie miec aktualna wersje systemu.
    Treble tego raczej napewno nie da.
    Na dzien dzisiejszy nie ma po co pokazywac fragmentacji androida. Zostala ona wpisana w sam system i jego koncepcje. Nie ma byc na rynku Ice Cream – poczekajmy az ostani sprzet z ta wersja ulegnie awarii.

    • Paweł A.

      Android musiał czymś się wybić i wybił się „wolnością” (ogólno-pojętą). Jakby Google od początku trzymało za mordę operatorów (tak jak robi to Apple) to już te statystyki by inaczej wyglądały. Jaja to będę dopiero z Androidem P – bo o ile w przypadku Oreo producent może zrezygnować z Treble to w „P” ma niby być obowiązkowe. Jakoś tego i tak nie widzę, producenci sprzętu (a raczej księgowi) mają na pewno tabelki w Excelu porobione z zależnościami dotyczącymi sprzedaży urządzeń od jego czasu wsparcia i choćby tam widniało 0,5% (dla większej sprzedaży przy skróconym wsparciu) to będzie te 0,5% wyrobione – ażeby żaden procencik przypadkiem nie uciekł.

      • stark2991

        Treble niczego na producencie nie wymusza, co najwyżej utrudni tłumaczenie dlaczego nie ma aktualizacji 🙂

        • Paweł A.

          Gdzieś czytałem że po to ma być obowiązkowy jakoby framework androida był odseparowany i miał być aktualizowany niezależnie od producenta i telefonu (m.in miesięczne aktualizacje bezpieczeństwa) – coś jak z obowiązkowymi aktualizacjami w Windows 10

          • stark2991

            Choćby i nawet to producenta w żaden sposób to nie obliguje do zaktualizowania telefonu, swojej nakładki itd.
            Poza tym wydaje mi się że odseparowane są sterowniki od systemu

          • Paweł A.

            Dlatego napisałem – według mnie nic się nie zmieni. Chociaż dobrze by było żeby chociaż te monthly security updates były niezależne od widzimisię księgowych

          • May Czos

            Nie da się tego zrobić – ze względu na różnice w hardware i zmiany producenckie (nakładki) Google ma niewielkie pole do popisu nawet jeśli chodzi o aktualizacje bezpieczeństwa.
            Pojawiający się kilkukrotnie przykład Windowsa jest nietrafiony bo to znacznie bardziej zamknięte oprogramowanie niż Android.

          • Paweł A.

            No i dlatego należałoby powoli zamykać oprogramowanie – też był artykuł że od najnowszych kompilacjo google poukrywało część nieaktywnych API więc może mają jakieś dalekosiężne plany (oby)

          • May Czos

            Nie należałoby, siła Androida leży w jego otwartości i różnorodności. Gdyby nie nakładki producentów Android dalej by był rozwiązaniem niszowym, słabo rozwiniętym itp. Niemal każda „nowość” była już wcześniej przerabiana w jakiejś nakładce.

            Google poukrywało API wykorzystywane przez twórców custom ROMów, producenci telefonów śpią spokojnie.

          • Tomasz

            A gdyby architektura androida pozwalala na wybor – 1. masz wersje od branda z nakladka i aktualizujesz system jak brand bedzie gotowy. 2. masz mozliwosc wymusic aktualizacje z pominieciem branda i jego nakladek jesli uznajesz ze ich nie potrzebujesz lub brand zbyt powoli wydaje swoje zmiany albo zaprzestal ich calkowicie ?

          • May Czos

            Nigdy nie będzie takiego wyboru.
            Nakładki są w stanie wprowadzić zaawansowane funkcje właśnie dlatego że sięgają głęboko w kod systemu.

  • Ole

    Ci co mają 5.xx i niżej to już niestety przy tym pozostaną. Telefony da się wykonać i odebrać. Do śmierci urządzenia choć mój Galaxy Y na 2.3.6 wciąż działa i ma się bardzo dobrze.



x