Wytrzymałość akumulatorów w smartfonach na przestrzeni 7 lat

Łukasz Pająk Newsy 2018-01-28

Akumulatory pozostawiają wiele do życzenia. Niestety, ale jest to najwolniej rozwijająca się branża w przypadku urządzeń mobilnych i najzwyczajniej w świecie producenci walczą o każdą minutę zużycia przez poszczególne podzespoły. Rok w rok narzekamy na to, że smartfony działają za krótko, ale czy rzeczywiście powinniśmy? Portal GSMArena niemalże od początku swojego istnienia gromadzi bardzo interesujące statystyki dotyczące wytrzymałości akumulatorów w urządzeniach mobilnych i teraz możemy zobaczyć ich rozwój.

Wspomniany serwis udostępnił dane z ostatnich 7 lat. Dzięki nim możemy dowiedzieć się jak rosła wytrzymałość akumulatorów oraz ich pojemność.

Należy pamiętać, że testy GSMArena nie oddają rzeczywistego zużycia, ale dobrze obrazują porównania pomiędzy poszczególnymi modelami. Powyższy wykres wyraźnie pokazuje, że przez 7 lat pojemność ogniw się podwoiła, podobnie jak ich wytrzymałość. Weźmy teraz pod uwagę wyłącznie smartfony, które zostały zaprezentowane w zeszłym roku i podzielmy je na klasę cenową.

Wyraźnie widać, że im droższy telefon, tym „gorszy” akumulator. Jest to związane z większą liczbą dodatkowych podzespołów, jak i samą wydajność. O ile układy z najwyższej półki potrafią być bardziej oszczędne od tych słabszych, z wyższym procesem technologicznym to praca na pełnych obrotach nie wiąże się z mniejszym zużyciem energii, a wręcz przeciwnie. Do tego dochodzi sam fakt, że firmy chętniej montują pojemniejsze ogniwa do słabszych urządzeń.

Zobacz też: Co się zmieni w kolejnej aktualizacji iOS?

Wniosek jest prosty i znacie go zapewne od dawna. Jeśli potrzebujecie wydajnego smartfona to musicie pogodzić się z krótszym czasem pracy na jednym ładowaniu. Z kolei interesując się przede wszystkim wytrzymałością akumulatora, musicie patrzeć na tańsze urządzenia.

źródło: GSMArena



  • siara2007 .

    Większość ludzi ma włączone mnóstwo aplikacji w tle, które drenują baterię. Z telefonu trzeba umieć korzystać. Ja potrafię ładować fona raz w tygodniu. Mam ustawione 2G bo używam go do rozmów, gdy chcę skorzystać z internetu to przełączam na LTE i uruchamiam transmisję danych. W nocy uruchamiam tryb samolotowy- nie lubię jak ktoś mi przerywa sen. Aplikacji których używam rzadko zaraz po zamknięciu wymuszam zatrzymanie.

    • maxprzemo

      A Nokii 3310 nie było jak kupowałeś telefon? Po co ci smart fon?
      Pewnie zaraz napiszesz że twój samochód pali ci 2 litry na sto kilometrów, a na ogrzanie domu starczają ci 2 worki węgla na całą zimę 😉

      • siara2007 .

        Niestety, auto ostatnio mi pali jak smok 🙂

  • JebaczKoz

    Dlatego czas najwyższy dać użytkownikowi normalny i legalny sposób regulacji zegarów, albo ustawienia np. 3 predefiniowanych trybów (low, normal, hi).

    Po kiego te badziewne gry maja działać w >90 kl/s czy nawet 60? Wystarczy że płynność utrzyma się na poziomie 30 i sprawa nadmiernego drylowania baterii podczas grania zostanie w połowie załatwiona.

    To samo tyczy się w większości przypadków aplikacji. Między pełną prędkością SoCa a 1/2 w aplikacji dostajemy ułamki sekund, Przy dobrych wiatrach dojdzie do sekundy. Za to bateria ostro dostaje po dupie.

    • stark2991

      Gry z zasady mają działać jak najszybciej, ludzie na pecetach dążą do 144Hz a Ty w drugą stronę… 🙂 Poza tym wiele z nich już działa w 30 klatkach. Dochodzi kwestia throttlingu – po paru minutach z 30 robi się szarpane 20. Przy 60 jest zapas i tak nie przeszkadza spadek fps.
      Ale fakt, dodatkowych możliwości nigdy za wiele.
      Co do uruchamiania aplikacji to tak nie działa. Twój procesor i tak działa przez znaczną część czasu na zegarze 300Mhz lub podobnym, a przy interakcji podbija do np. 1000MHz. maksymalne zegary wskakują dosłownie na sekundy i stanowią niewielki procent ogólnego użycia. Obcięcie wydajności o połowę nie da dwa razy dłuższego czasu pracy.
      Regulacja, o której piszesz jest dostępna po zmodyfikowaniu systemu.

      • JebaczKoz

        To że na PC dąży się do 144 to jedno a komórki to drugie. Nie mieszaj. Ja nic nie mówiłem że dążę na PC do 30, nie jestem z UBISOFTU 🙂
        Wprowadzenie limitu, a nie zapasu. Odgórnego limitu na poziomie 30. Nie oszukujmy się ale jest wiele gir gdzie płynność nawet powyżej 20 nie ma sensu. A wszystko ponad dodatkowo obciąża baterię.

        Wiem że zegary są płynne, ale ta płynność nie jest energooszczędna na tyle by zapewnić flagowcom konkretne działanie ponad 1 dzień.
        Regulacja…. Pisałem o normalnej, dostępnej dla KAŻDEGO, za przesunięciem suwaka. Odgórnie ograniczająca takty do określanego poziomu i wydłużająca okresy skoków zegarów, itd.

        Mijają kolejne lata a tak naprawdę nic się nie zmieniło w czasie działania telefonu podczas korzystania z aplikacji czy gier.
        Ludzie chwalą się SOT na jakimś tam poziomie, ale tak naprawdę co takiego robili w tym czasie? Z czego korzystali,…

        • maxprzemo

          Właśnie opisałeś jakie możliwości daje root 😉
          Do tego aplikacja typu Kernel Adiutor i masz wszystko pod kontrolą za pomocą suwaków.

    • cherrz

      Sam sobie graj w 30 FPS. Ja bym się porzygał.

      • JebaczKoz

        W TD?

        W karcianki?

    • SierotSiewca .

      Gry na telefonie działają w trybie VSync które na bank są zablokowane na 60FPS – bo 90% smartfonów ma ekran 60Hz. (Wyjątki to np. Razer Phone albo iPad Pro nie ma co się rozpisywać). Chyba istnieje program do blokady FPS… bez root.

      CPU Governor jest od zarządzania taktowaniem rdzeni. Miej pretensje do producenta SoC i telefonu że twoje urządzenie jak głupie skakcze na full power bez przyczyny na długi czas. A powinno wskakiwać na full power w krytycznych momentach by… oszczędzać energię! Po to Governor jest, żeby przewidzieć czy lepiej jest przez 10s iść na całość czy poczekać jakiś czas na 70% wydajności.
      (Intel i Apple w swoich CPU i SoC potrafiło to najlepiej ogarnąć).

      Ręczna „zmiana biegów” jest ok dla kogoś kto chce się chrzanić z częstym przestawianiem profili. Nie dziwię się że normalnie to jest niedostępne – za dużo komplikacji i kłopotów może to przynieść…

  • Zdzisław Dyrman

    A jak jest z tymi wszystkimi systemami szybkiego ładowania? Wpływają na żywotność baterii?

    • Sławomir Maj

      W skrócie to nie. Najgorsza dla baterii jest wysoka temperatura i głębokie rozładowanie. Ale układ w telefonie i tak nie pozwala na żadne z powyższych.

      • stark2991

        Problem w tym, że szybkie ładowanie nagrzewa baterię.

        • Sławomir Maj

          Nie zawsze. Stare telefony z ładowaniem wolnym 1A 5V grzeją się dużo bardziej niż np. taki Oneplus z Dash charge. Tu grzeje się „ladowarka” w kontakcie.

          • stark2991

            Dash Charge też podgrzewa baterię, ale nie do takiego poziomu by mówić o jakimś wpływie na żywotność. natomiast mi chodziło o Quick Charge i pokrewne, gdzie bateria dostaje nieźle po tyłku temperaturą.

          • Sławomir Maj

            Masz rację, QC grzeje baterie bo sam układ ładujący bardzo się grzeje. Ma więcej do roboty przy skomplikowanym ładowaniu. Aczkolwiek Li-po najbardziej lubią temperature 37°C przy ładowaniu, wszystko wyzej jest już niekorzystne. Przy QC jak telefon leży nieużywany to (nie testowałem) raczej nie przekracza tej temperatury.

    • JebaczKoz

      Wpływa.Baterie mamy dalej takie same jak sprzed kilkunastu lat. Tuta nic się nie zmieniło. I nie zmieni.

      • SierotSiewca .

        Zmieniły się funkcje i krzywe charakterystyk baterii.
        Zostały opracowane dokładniej i odkryto nowe.
        Wg nich wprowadzono metody ładowania.
        Teraz to kwestia tego jakiej jakości jest bateria – czy producent nie poszedł po kosztach i nie dał drugiej kategorii.

    • stark2991

      Wpływają, ale do tej pory nie wiadomo jak bardzo. zresztą co technologia to inna zasada działąnia. Quick Charge uzywa wyższych napięć – 9 i 12V. Przetworzenie tych napięć na 5V wiąże się z wydzieleniem ciepła i bateria się nagrzewa. Dlatego QC i Samsungowe Fast Charge są wyłączane gdy ekran jest włączony lub mocno zwalniają – temperatura za bardzo rośnie.
      Z kolei Dash Charge, VOOC i Super Charge ładują napięciem 5V, ale wysokim natężeniem: 4-5A. I mówi się, że to takie wysokie natężenia szkodzą bateriom bo to tak, jakby pompować dętkę rowerowa pompką od samochodu 😉
      Jakoś częściej zauważam narzekania na baterię zużytą przez QC i Samsungowe ładowanie niż pozostałe, ale też tych pozostałych jest znacznie mniej na rynku

      • Sławomir Maj

        W modelarstwie ładuje się pakiety Lipo o pojemności 1.5mAh, natężeniem nawet 3-4,5A bez szkody dla baterii. DASH i pokrewne ładują baterie napięciem 3V-4,2V i wysokim natężeniem zależnie od stanu naładowania – tak jak ładowarki modelarskie, dlatego nie wytwarza się ciepło bo nie musi być energia nigdzie tracon poza ładowarką w kontakcie gdzie następuje konwersja 5V -> odpowiednie napięcie dla baterii.

  • SierotSiewca .

    Tanie telefony walczą o klienta głównie pojemnością baterii.
    Drogie wszystkim innym, w tym wydajnością. Dzięki temu można grać w gierki, obciążać trudnymi zadaniami telefon. To oznacza większy stres baterii i częstsze ładowanie.
    Częste ładowanie (czytaj – nabijanie cykli) zmniejsza żywotność baterii, szczególnie kiedy ta jest ładowana od 0% (w rzeczywistości to nie jest wyczerpana, ma jakieś 5-10% energii ale dla bezpieczeństwa i wytrzymałości IC nie pozwala żeby telefon wyładował ten zapas).
    I tak – drogie telefony mają baterie zarzynaną przez intensywną eksploatacje, a tanie telefony mają lepszą baterię bo nie ma co na nich uruchomić ?

    • haVoc vulTure

      Nie zgodze sie. Mialem moto g 2013 ze sd400 i 1gb ram i nie bylo problemu. Katowalem go rr3 i innymi podobnymi gierkami przez ponad 2 lata. Yt, netflix, spotify i inne aplikacje streamingowe dzialaly bez zarzutu. To nie rok 2010, teraz wiekszosc telefonow za okolo 1tys zl wciaga wszystko nosem.

    • MrVik

      Chcesz powiedzieć, że użytkownicy modeli ze średniej i niskiej półki nie przeglądają internetu, nie używają Facebooka, nawigacji, YouTube, nie robią zdjęć, nie kręcą filmów itd.? Nie przesadzaj. Jedynie wymagające gry mogą zniechęcić do grania na słabych sprzętach, ale nie powiedziałbym, że słabsze telefony eksploatuje się mniej intensywnie niż te najwydajniejsze. To już bardziej duże, jasne ekrany o wysokich rozdzielczościach mają większy wpływ na szybsze rozładowywanie akumulatorów drogich smartfonów.

      • SierotSiewca .

        Wszystko co wymieniłeś nie pociąga za sobą non stop włączonego ekranu przez godzinę, dłużej, z SoC obciążonym na 100%.
        Mogę się założyć że przeglądanie internetu czy FB mniej drenuje baterie niż nagrywanie w 4k 46Mbps czy granie w popierdółki jak mobilne MOBA.
        Filmy – FHD i w lepszej jakości obciążają wyraźnie SoC, pamięć i przeciętny użytkownik okazjonalnie na długo odpala nagrywanie. I to nawet nastolatkowie codziennie nie strzelają w kilku klipach 4k długich na 10-20 minut co robią.

        • MrVik

          Czyli użytkownicy flagowców codziennie kręcą długie filmy w 4k i dlatego baterie im krótko trzymają? Ciekawe, ciekawe…

    • Janusz Maniura

      „nie ma co na nich uruchomić”, pomyliło ci się ze zwykłymi komórkami



x