Kupiłeś Xiaomi Mi A1 w Media Expert za 500 zł? Nie dostaniesz go…

Adrian Celej Newsy 2018-01-11

Niedawno w sklepie Media Expert pojawiła się możliwość kupienia Xiaomi Mi A1 za jedynie 500 zł. Bez wątpienia byłaby to świetna okazja, gdyby nie pewien szczegół…

Taki telefon nie istnieje!

Oferowany w Media Expert Mi A1 miał być wyposażony w 16 GB pamięci wbudowanej. Problem w tym, że Xiaomi nie oferuje takie wariantu. Owszem, sklep mógłby wysłać w zamian wersję 64 GB, jednak tego nie zrobił. Zamiast tego anulował wszystkie zamówienia i udzielił rabatu 200 zł na Mi A1 lub 150 zł na Redmi Note 5A.

Zobacz też: MIUI 9 dostarczy pracę na podzielonym ekranie dla Androida Marshmallow

To miły gest

Tego typu sytuacje zdarzały się w przeszłości niemal wszystkim sklepom. Zazwyczaj zamówienia były anulowane, klienci otrzymywali zwrot pieniędzy, a sprawa była zamiatana pod dywan. Media Expert wyszło przed szereg. Choć nie mieli takiego obowiązku, to zrekompensowali klientom zmarnowany czas w postaci rabatu na przyszłe zakupy. Pewnie nie wszyscy będą zadowoleni z takiego rozwiązania, jednak mimo wszystko trudno na nie narzekać.



  • Grzegorz

    Sklep wyszedł z propozycją rozwiązania problemu, od razu, a więc klientom zostało wskazane rozwiązanie i to jakby nie patrzyć dosyć korzystne. Jeśli oczywiście ktoś uważa, że takie rozwiązanie nie jest wystarczające, może korzystając z zapisów prawa, odwołać się od tej propozycji i zażądać od sklepu realizacji zamówienia. Oczywiście brak produktu będzie działał na korzyść sklepu wykazując jego błąd, a w przypadku samego klienta i on może być obarczony faktem, że chciał skorzystać z oferty wiedząc o błędzie. Klient może więc żądać naprawienia szkody ale musiałby wykazać, że w wyniku tego zamówieniu poniósł jakieś straty lub po prostu odstąpić od umowy, jeśli wiązało by się to z długim czasem oczekiwania lub niekorzystną ofertą sprzedawcy. Wybaczcie że piszę tak ogólnikowo, ale przywoływanie wszystkich możliwych wariantów zajęło by trochę czasu. W czasach kiedy sklep potrafi bezczelnie odmówić naprawy sprzętu bo jak twierdzi, produkt nie był kupiony u nich (nie tak dawno temu opublikowana historia z kartą graficzną, gdzie sklep po wysłaniu produktu stwierdził, że karta nie jest ich i nie mogą uznać reklamacji) traktowanie sklepu jako ZŁODZIEJA i OSZUSTA nie jest niczym niezwykłym. Czy jednak powinniśmy rozmawiać o tej pozytywnej stronie: kupiłem telefon, ale okazało się że mieli błąd i dostałem rabat na inny produkt, fajnie co? czy też o tej przesianej negatywnymi emocjami: ale sklep mnie zrobił w ciula, idę do sądu po więcej, czaisz, zamiast telefonu dali mi rabat. ja chce telefon, to nic że go nie produkują. i tak dalej. nie znamy granic i sami generujemy chore sytuacje, owszem, przedsiębiorcy nas do tego przyzwyczają, ale klienci nie są lepsi, jak nie gorsi nawet, bo sklepy potem zabezpieczając się przed wszystkimi możliwymi głupimi pomysłami, tworzą zamotane umowy itp. Kiedyś kupowałem LEGO w mega promocji promocji, sklep mi odpisał po tygodniu że niestety ale już nie będą mieli tego na stanie i dali mi rabat. nie wiem, powinienem się sądzić z nimi? powinienem sądzić się z właścicielem piekarni że mają napisane: CODZIENNIE MAMY DLA CIEBIE ŚWIEŻE PIECZYWO, pracujemy od 6 do 20 a o 18 skończył się chleb i nie miałem z czego kanapki zrobić?

  • NewUser

    Z Visa Checkout i tym rabatem można mieć Redmi 5A za 250zł, więc to nadal bardzo fajna propozycja w tej cenie.

  • Marzena Gintrowska

    Moim zdaniem fajnie się zachowali, ktoś się pomylił, w sumie mylić się jest rzeczą ludzką. Za to nie zostawili tego, tylko dali ludziom rabat i to najważniejsze 🙂

  • Zdzisław Dyrman

    Najfajniejsze jest to, że jeszcze wczoraj Mi A1 w kolorze czarnym był po 1029 zł ale szybko podnieśli cenę do 1099 zł żeby zminimalizować straty gdyby zbyt wiele osób zdecydowało się na wykorzystanie zniżki. ?

    • maxprzemo

      Ja go widzę po 1049 zł. Ale czas dostawy „Przybliżony termin realizacji 21 dni”. Niech nie piszą bajek że nie mają tego wariantu. To jest ewidentna zagrywka żeby wziąć tańszy kupon na Redmi Note 5A. Bo on jest dostępny od ręki.

  • maxprzemo

    Ja bym żądał Mi A1. Co mnie obchodzi że nie ma takiego modelu z 16GB pamięci. To niech dają wersję 64GB.
    Umowa to umowa.
    Tak są 200 zł w plecy za kupon którego pewnie polowa nie wykorzysta. Jak by się klienci postawili to byli by ponad 500 zł w plecy.

    • skazi B

      Mógłbyś sobie żądać nawet Mi Mixa 2 i tak byś nic nie wskórał 🙂

    • Chris

      Mylisz się, w sądzie byś przegrał z tym. Pomyłki się zdarzają.

      • maxprzemo

        W Polsce pewnie tak. W jakimś innym kraju już pewnie by pakowali Mi A1 64 GB.

        • Chris

          W innym kraju pewnie też nie bo nie można sprostać zamówieniu z powodu braku takiego modelu który fizycznie nie istnieje.

        • zawad

          Nawet Amazon anuluje zamówienia z błędami cenowymi.

        • VikingsAreComing

          Ta, i błagaliby na kolanach żebyś go przyjął i im darował…

        • JohnyB

          gdybasz sobie gdybasz, jak czegoś nie wiesz, to może lepiej się nie odzywać niż blaznowac?

          • maxprzemo

            Błazen to jesteś ty. Jak masz w sklepie przylepioną złą cenę na produkcie to i tak sprzedawca ma obowiązek ci sprzedać produkt po tej cenie. Nie może ci odmówić. A że nie znasz swoich praw to twój problem.

          • JohnyB

            znam lepiej prawa konsumentaa niż Ci się wydaje, a jeśli zabieram głos to wiedząc co piszę, a nie na zasadzie domysłów i pisania głupot, że tak to tylko w Polsce.

            Popełnić błędy może każdy, jeśli Ty żerujesz na tym i nakłaniasz innych do podobnego sposobu bycia, to mam nadzieję że kiedyś staniesz po drugiej stronie i zobaczysz jak to miło jest, gdy inni będą chcieli skorzystać na Twoim błędzie.

    • Tomek Urbanowicz

      Niestety prawo jest takie że mogą Ci anulować każde zamówienie bez podania przyczyny.