MediaTek nakłania do rezygnacji ze Snapdragonów – o dziwo, ma to sens

mm Łukasz Pająk Newsy 2017-11-18

Na rynku układów scalonych dla smartfonów nastał pewien zastój. Z roku na rok niewiele się zmienia. Rośnie wydajność, ale o rewolucjach nie możemy mówić. Producenci po prostu przystosowują nowe technologie do swoich propozycji, takie jak nowe zabezpieczenia biometryczne. Poza tym rządzi wyłącznie jedna firma, a konkurencja tworzy wyłącznie dla siebie lub… znika z rynku. Poniekąd sami na to zapracowaliśmy, ale w głównej mierze wynika to z polityk poszczególnych producentów – niewydawanie źródeł, niska wydajność czy też utrata jej poprzez wysokie temperatury pracy. Dlatego od dłuższego czasu patrzymy wyłącznie na Qualcomma i ich układy z rodziny Snapdragon.

Kiedyś MediaTek wypracował sobie bardzo dobrą pozycję wśród budżetowców, ale z czasem Tajwańczycy postanowili zawalczyć o większą część rynku. Efekt okazał się fatalny – dzisiaj widząc układy z serii Helio najczęściej odrzuca się dane urządzenie. Firma chce z tym walczyć i już nakłania chińskich producentów urządzeń mobilnych do stosowania ich układów. MediaTek postanowił skupić się na najniższej oraz średniej półce. Tajwańczycy najprawdopodobniej odpuszczą sobie walkę wśród flagowych modeli. Ten segment zostaje dla Qualcomma, który może skupić się wyłącznie na nim. Tak wynika z plotek, które są ściśle związane z przejęciem Amerykanów przez Broadcom. Swoją drogą, flagowe MediaTeki mogą sprzedawać się gorzej niż Essential Phone. To naprawdę fatalny wynik.

Zobacz też: Superkomputer? Tylko z Linuxem!

Na rynku znajdziemy Exynosy, Kiriny, różne Spreadtrumy, ale te układy są… wyjątkowe na swój sposób i zazwyczaj dostępne wyłącznie w autorskich smartfonach. Czy MediaTek ma szansę wyjść na prostą? Jeżeli zacznie udostępniać kody źródłowe i poprawi jakość swoich układów to jak najbardziej – potrzebujemy konkurencji dla Snapdragonów.

Zapraszamy do naszej grupy Facebookowej – szybkie porady, pomoc w wyborze smartfona, ciekawostki, promocje oraz konkursy.

źródło: Gizchina



  • MST

    Problem tańszych MTK jest niedokładny GPS, który strasznie się gubi w mieście. Szkoda paliwa na krążenie w poszukiwaniu drogi. Kompas to jakieś nieporozumienie 😛
    Problem droższych MTK jest stary proces technologiczny, wiec prądożerność. Już wolę słabszego snapa 650-652, niż mocniejsze MTK.

    • ElektronicznyFan

      Słabszy Snap 650-652? One są bardzo wydajne i udane, szkoda że tak mało implementowane.

      • MST

        Nie do końca chodziło mi o faktyczną wydajność. Wiem, że to udane SOC, ale wolałbym słabszego snapa w pełni sprawnego od krapa co ledwo GPS obsługuje, kompas kręci się po swojemu i jeszcze nie płynnie, a bateria? 😛

  • dodo

    Gdzie jest napisane że to ma sens? 😀

  • Michał Gajewski

    O, kolejne autonomiczne patelnie

  • Adrian Szymański

    Snapdragon lepszy 😀
    GPU znacznie wydajniejsze
    I źródła kernela są
    Miałem kirina ale to gówno,wsparcie takie sobie plus mali GPU bardzo słabe(P8 lite)

  • Simpli Flexx

    Mediatek a raczej mediaszit prezentuje biedę umysłową od lat. Tego się nie da leczyć. To trzeba zabić. Niech zdycha wraz ze swoim helio

  • luki pt

    mediatek to mediatek jednak, tak samo jak kirin nie ma startu to snapdragonu pod wzgledem nie tyle moze wydajnosci ale wsparcia po prostu i sterownikow dlatego ja od razu odrzucam chinczyki oparte na mediateku i huawei w smiesznej cenie 3000 za procek na kirinie -.-

  • Rincewind

    Ja mam propozycję dla MediaTeka: zróbcie porządny układ. Ale nie gołą wydajność i układ graficzny a porządny. Z dobrym modułem GPS i innymi czujnikami na wysokim poziomie, energooszczędny wspierający wszystkie pasma, udostepnijcie papierologię aby mogły powstawać modyfikowane ROM-y pod niego, to wtedy telefon z takim układem mogę kupić. Nie musi parametrami nawet stać koło flagowych Snapdragonów, jak na razie mi S345 wystarcza to może być niewiele mocniejszy. Ale niech będzie to w końcu kompletny SoC. Bo jak nie to nie mamy o czym rozmawiać.

  • Zdzisław Dyrman

    Najgorsze w tych prockach są chyba problemy z sygnałem GPS i brak alternatywych romów.

  • Pietr

    Nie, nie ma to sensu. Dlaczego? Np. Mam ładowarkę QC do mojego telefonu. Brat ma budżetowca ale jego telefon też wspiera QC. Więc jak mu brakuje energii to podpina moją ładowarkę i po kilkunastu minutach telefon dalej będzie działał kilka godzin.
    Dalej. Wsparcie Dev. Niektóre budżetowce teraz mają słabe wsparcie Dev. A co będzie jak zawita MediaTek? Nic nie będzie. A jak będzie to coś działać nie będzie. I chodzi mi tu o przypadek, gdy producent porzuci wsparcie a chcemy zainstalować nowszą wersję systemu.

    • Do tego dochodzi masa powerbanków, które wspierają nawet QC 3.0 🙂 Rozwiązania Mediateka, również Dash Charge są niespotykane w żadnym powerbanku, bo takowy nie istnieje.

      • AdamKli

        Ale od Dash Charge to Ty się odczep bo jestem w stanie przeboleć brak powerbanków 😉 15 min pod ładowarką i mamy naładowany sprzęt na pół dnia.

        • cherrz

          No już nie przesadzaj, ale tak, Dash Charge jest najlepszy jeśli chodzi o ładowanie.

          • Minusem jedynie jest to, że zawsze musimy nosić ich ładowarkę. A jak zapomniny, to kicha z Dash Charge.

          • haVoc vulTure

            Polecam ładowarkę samochodowa dash charge.

          • No niestety wykładów nie mam prowadzonych w aucie 😉 Ale i tak lepszym rozwiązaniem jest powerbank, bo możesz nim ładować telefon wszędzie 😉

          • haVoc vulTure

            Wiem bo tak robię 😉 Na dzien dzisiejszy trzeba pogodzic sie ze to trwa troche dluzej.

          • Szkoda. Już kilka dobrych lat są na rynku, a powerbanków nadal brak :/

          • Żytomir Borowski

            Sam mam powerbank Xiaomi za 80 zł i jestem bardzo zadowolony. Szczególnie, że bateria w moim smartfonie jest mała (2300 mAh).

        • Wszystko fajnie. Tylko jedna drobna różnia – musiałbyś mieć gniazdko do ładowania, bo nie wszędzie masz taką możliwość.
          Ja na przykład nie zawsze mam możliwość, a zawsze mam ze sobą powerbanka. I co lepsze – pomyśl jakbyś zapomniał o specjalnej ładowarce od OnePlusa. Wtedy o Dash Charge możesz sobie pomarzyć 😉

          • haVoc vulTure

            Ja zostawiam mojego nexusa 5x podlaczonego do powerbanka anker, ktory nie ma szybkiego ladowania w szafce w pracy. Wracam po 3 godzinach na nastepna przerwe i telefon mam naladowany, wiec czy ladowanie bedzie trwalo 1.5, 2, 2.5, czy nawet 3 godziny to dla mnie zadna roznica. Ladowanie op5 powerbankiem wspierajacym qch3 trwa o godzine dluzej niz dash charge czyli 2:27.

          • No ok, Ty masz jasną sytuację 🙂 Ale wiele osób potrzebuje naładować szybko i najlepiej, by móc też go używać.

          • haVoc vulTure

            Ja zawsze laduje od 5% do 100% i to mi wystarcza na 4-5 godzin sot na lte. Czasami jak tego zpomne zrobic to musze doladowac w pracy. Wiec najlepiej zrobic to w domu.

          • Ja w sumie odkąd kupiłem nową baterię (posiadam jeszcze dosyć starego smarta z wymienną baterią) to w ogóle nie korzystam z powerbanka. Po całym dniu czasami nawet nie schodzi mi poniżej 50% to w ogóle nie ładuję na noc, a dopiero na drugi dzień. Ewentualnie na studiach podłączając do PC 🙂

        • Silklash

          Dash działa świetnie, ale jest bezużyteczny gdy używasz więcej niż 1 urządzenia…

          • AdamK

            Dlaczego?

          • Silklash

            Przez to, że jest kompatybilna z OnePlus tylko

          • AdamK

            Jaki problem używać ładowarki od one plus do innego urządzenia lub na odwrót? Po prostu nie będziesz miał szybkiego ładowania tylko standardowe.

          • Silklash

            Niemalże każdy sprzęt ma ponad 3000 mah, ładowanie zwykłą ładowarką zajmuje lata

      • haVoc vulTure

        Oneplusa naladujesz zwyklym powerbankiem, tylko potrwa to troche dluzej.

        • Otóż to. A mówimy o szybkim ładowaniu 🙂

          • haVoc vulTure

            Oneplus ma adapter samochodowy wspierajacy dash charge, wiec problem jest polowicznie rozwiazany. Moze kiedys doczekamy sie powerbanka od nich.

          • Ja to się w ogóle dziwię, że nie podpisali umowy np. z Xiaomi, by produkowali poberbanki również ze wsparciem Dash Charge 🙂

          • Pietr

            Szanuję. Ale jestem zwolennikiem pewnego ustandaryzowania. Jak to miało miejsce z np. gniazdem microUSB. Wcześniej praktycznie każdy producent miał własne gniazdo w telefonie. Chciałeś podładować telefon? Najlepiej zabrać ładowarkę ze sobą bo nigdy nie wiadomo czy ktoś będzie miał taki kabel. Teraz podobnie jest z USB-C. Jeszcze prawie nikt go nie ma ale za kilka lat będzie standardem. Teraz z kabli przeniosło się to bezpośrednio na ładowarki. Naładujesz taką każdy telefon, ale zależnie od technologi – z różną prędkością. Teraz czekać na kolejną wersją USB która umożliwi podawanie większej ilości prądu bez potrzeby wykorzystywania patentów i podzespołów innych firm. Jak wiadomo bez konkurencji rodzi się monopol. Więc potrzeba firmy, która zrobi równie to samo ale taniej. W przypadku MTK może i jest taniej, ale nie tak samo.

          • haVoc vulTure

            To pokazuje ze trzeba sporo sie naczytac i zastanawiac przed zakupem telefonu i ustalic wlasne priorytety. Moj nexus 5x ma juz ponad 2 lata, a oprocz softu wybralem go wlasnie dla usb-c, skanera linii papilarnych i bdb aparatu jak na telefon za 1.5k zl. Kable do powerbanka (anker, uzywany 2 lata z motog 2013) i otg zakupilem za niecale 40zl od bardzo dobrej firmy anker i beda mi sluzyly z nastepnym telefonem niezaleznie czy to bedzie htc u11 lub u11+, a moze op5 lub op5t.

    • Łukasz Pająk

      Jakby nie patrzeć, zmiany są potrzebne. Kiedyś muszą nadejść.

      • Pietr

        I niech nadchodzą. Chwała Bogu. Ale niech się też uczą od lepszego. To tak jak byś gadał, że wsadzili do Fiata 126p nowe wspomaganie kierownicy i może konkurować z innymi tanimi samochodami. Ta, jasne… To jest krok ku lepszemu ale jednak jak już postawią ten krok to są o 2 kolejne w tyle.