Satelity Proba-3 orbicie okołoziemskiej z widoczną Ziemią w tle. Realizują one dwie Misje kosmiczne ESA.

Tegoroczne misje kosmiczne ESA będą przełomowe, a wkład Polski — nieoceniony

5 minut czytania
Komentarze

W 2024 roku Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) planuje szereg misji kosmicznych, które będą przełomowe dla badania kosmosu. Większość z nich to przedsięwzięcia, w których ludzkość podejmuje się po raz pierwszy i mogą mieć niebagatelny wpływ na dalszy podbój przestrzeni kosmicznej, oraz obrony naszej planety przed zagrożeniami z niej przybywającymi.

Misje kosmiczne ESA: Ariane 6

Rakieta kosmiczna Ariane 6 transportowana przed startem, osłonięta fioletową osłoną, z pracownikami w kamizelkach odblaskowych i hangarem w tle. przyszłe misje kosmiczne ESA zależą od niej
Fot. ESA

Ariane 6 to europejska rakieta nośna nowego typu. Jest to następca rakiet Ariane 5 i tak jak poprzednik ma skupić się na umieszczaniu satelitów na orbicie ziemskiej. W przypadku rakiety nowej generacji udało się obniżyć koszty startów, co jest kluczowe w tego typu przedsięwzięciach. 

Ariane 6 dostępna jest w dwóch konfiguracjach: Ariane 62, która składa się z dwóch stopni i jest przeznaczona do misji o mniejszej masie, oraz Ariane 64, z czterema stopniami, przeznaczona do cięższych misji, w tym do wynoszenia dużych satelitów komunikacyjnych na orbitę geostacjonarną.

Animowana prezentacja startu rakiety Ariane 6

Ariane 6 stanowi ważny element europejskiej niezależności w dostępie do przestrzeni kosmicznej, umożliwiając ESA samodzielne wynoszenie satelitów na różne orbity. Pierwszy start Ariane 6 był planowany na rok 2020. Jednak z powodu zagrożenia epidemiologicznego został on przesunięty w czasie. Teraz mowa jest między 15 czerwca a 31 lipca bieżącego roku. 

Starty nowej rakiety będą miały miejsce z europejskiego kosmodromu w Gujanie Francuskiej ze specjalnego stanowiska startowego położonego 4 km na zachód od stanowiska startowego rakiety Ariane 5. Ariane 6 pozwoli w przyszłości na jeszcze większą aktywność ESA w przestrzeni kosmicznej. Być może to właśnie Ariane 6 zabierze w kosmos pierwsze biodegradowalne satelity wykonane w Europie. 

Misje kosmiczne ESA: Proba-3

Satelity Proba-3 orbicie okołoziemskiej z widoczną Ziemią w tle. Realizują one dwie Misje kosmiczne ESA.
Fot. ESA

Nowa rakieta może i jest ciekawa, ale tu mamy misję, która sprawia, że dwa małe statki mogą funkcjonować jako jeden większy. Oczywiście w konkretnych sytuacjach. Misja Proba-3 skupia się na demonstrowaniu technologii i technik precyzyjnego latania w formacji satelitów. Jest to pierwszy tego typu test przeprowadzony na całym świecie. Misja ta obejmuje dwa satelity, które po wystrzeleniu oddzielą się i będą latać równolegle. Pierwszym z nich będzie Coronagraph spacecraft o masie 340 kg, a drugim Occulter spacecraft o masie 200 kg.

Warto dodać, że lot równoległy w formacji nie będzie ciągły. I nie chodzi tu tylko o to, że sondy mają wykonywać względem siebie także inne manewry, ale i o oszczędność paliwa. Jak podaje ESA w swoim komunikacie:

Ilość wymaganego paliwa byłaby zbyt duża, aby utrzymać formację przez całą orbitę, więc każda orbita zostanie podzielona między sześć godzin manewrów lotu formacyjnego w apogeum, a resztę orbity w pasywnym bezpiecznym dryfie. Satelity Proba-3 będą powtarzalnie demonstrować akwizycję, rendez-vous, operacje zbliżeniowe, loty w formacji, obserwacje koronografem, separację i loty w konwoju na każdej orbicie.

Europejska Agencja Kosmiczna (ESA)

Proba-3 to nie tylko testy formacji satelitów, ale także badania kosmosu. Będą one dokonywać obserwacji zewnętrznej warstwy atmosfery słonecznej. Coronagraph spacecraft, jak sama nazwa wskazuje, ma na pokładzie koronograf słoneczny, natomiast  Occulter spacecraft został wyposażony w dysk, który ma przysłaniać tarczę słoneczną, pozostawiając odsłoniętą koronę. Satelity podczas przelotu po nasłonecznionej stronie Ziemi mają ustawiać się w konfiguracji, która sprawi, że razem zadziałają jak olbrzymi kosmiczny teleskop słoneczny. 

Prezentacja planowanego działania satelitów misji Proba-3

Tu warto także podkreślić, że Polscy inżynierowie z Creotech Instruments odegrali istotną rolę w misji, projektując i wykonując podsystem komputera instrumentu optycznego oraz system testowania satelity, w tym elektronikę sterującą koronografem. Dokładna data startu misji jeszcze nie została podana. Jednak będzie miała ona miejsce w 2024 roku. 

Misje kosmiczne ESA: Hera

Sonda kosmiczna Hera lecąca między dwoma asteroidami w głębokiej przestrzeni kosmicznej na tle gwiaździstego nieba i jasnego światła. Misje kosmiczne ESA sięgają tak daleko
Fot. ESA / materiały prasowe

Misja Hera, prowadzona przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA), jest zaplanowana na październik 2024 roku. Wykorzystana w niej sonda jest prostopadłościanem o wymiarach 1,6 × 1,6 × 1,7 metra i masie 1128 kg. Energię do operacji naukowych mają jej dostarczać panele fotowoltaiczne o łącznej powierzchni 13 m². Na jej pokładzie znajdą się między innymi kamery, spektrometr hiperwidmowy oraz altimetr planetarny. 

Głównym celem misji jest zbadanie planetoidy Didymos i jej księżyca Dimorphos. Hera będzie pierwszą sondą badawczą, która zbliży się do systemu podwójnej asteroidy, co stanowi nowość w badaniach kosmicznych. Nie chodzi tutaj jednak o samo badanie tych obiektów, a o sprawdzenie skutków wcześniejszej misji NASA. Dokładniej rzecz biorąc, chodzi tu o misję DART z września 2022 roku, której celem było uderzenie bezzałogowym statkiem kosmicznym w planetoidę w celu zmiany jej orbity. Hera ma za zadanie zbadać powierzchnię planetoidy, oraz krater powstały na skutek tego uderzenia. 

Animowana prezentacja założeń misji Hera

W ramach misji Hera zaplanowano również użycie dwóch nanosatelitów: Juventas i Milani. Ich zadaniem będzie przeprowadzenie dodatkowe badań, które obejmą między innymi penetrację radarową wnętrza Dimorphosa w celu ustalenia, czy uderzenie misji DART miało większy wpływ na wewnętrzne struktury planetoidy.

Źródło: ESA (1), YouTube (1), ESA (2), ESA (3), YouTube (2), Heramission.space, YouTube (3) Fot. otwierające: ESA