Dosłownie kilka godzin temu NASA wystrzeliła statek kosmiczny wielkości lodówki, wysyłając go w kierunku asteroidy. Nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie fakt, że NASA rozbije statek kosmiczny, a to wszystko jest przeprowadzane celowo. DART ma na celu sprawdzić, czy uderzenie statkiem kosmicznym w asteroidę wystarczy, aby uratować Ziemię w przyszłości. W końcu to niejedyna asteroida zmierzająca w kierunku naszej planety.

NASA rozbije statek kosmiczny – oto misja DART

Misja nazywa się DART, czyli Double Asteroid Redirect Mission, a jej cel zawarty jest już w samej nazwie. Chodzi o przekierowanie trajektorii lotu ciał niebieskich. DART ma się wbić w obiekt poruszający się z prędkością około 24140 km na godzinę, przenosząc swój pęd na asteroidę. Takie uderzenie powinno wystarczyć, aby odbić asteroidę z jej pierwotnej ścieżki o ułamek procenta.

Zobacz także: Oto najlepsze Widżety na Windows 11 – dodaj je za darmo!

dart nasa rozbije statek kosmiczny

Warto dodać, że statek kosmiczny uderzy w małą asteroidę zwaną Dimorphos, która krąży wokół większej asteroidy, Didymos. Docelowa asteroida jest tak duża, jak wysoki jest pomnik Waszyngtona. Po uderzeniu zespół odpowiedzialny za DART ma nadzieję, że trajektoria i prędkość skały ulegną zmianie.

Asteroida, na którą celuje DART, nie stanowi żadnego zagrożenia dla Ziemi. NASA chce tylko sprawdzić, czy uderzenie w kosmiczną skałę z dużym wyprzedzeniem może zmienić jej kierunek na tyle, aby w dłuższej perspektywie bezpiecznie przeleciała obok planety, zamiast w nią uderzyć.

„Dzięki obecnej technologii jesteśmy w stanie przynajmniej sprawić, że uderzenie asteroidy stanie się katastrofą naturalną, której można zapobiec”,

– mówi Tom Statler, naukowiec programu DART w NASA.

NASA nie miała takich możliwości technologicznych 30 lat temu, ale teraz śmiało może tego typu misje realizować.

Oczekuje się, że DART – który w momencie zderzenia będzie ważył 550 kilogramów ma zmienić czas potrzebny Dimorphosowi na okrążenie Didymosa o co najmniej 73 sekundy albo nawet kilka minut. Jest to proces, który doprowadzi do całkowitego zniszczenia DART, co Statler nazywa „ekstremalnym wydarzeniem”.

Portal Cnet nagrał transmisję ze startu misji, którą możecie zobaczyć na załączonym filmie.

Dimorphos

Przez nasz Układ Słoneczny krąży szarawa skała kosmiczna o szerokości około 800 m, znana jako Didymos. Drugi, mniejszy fragment krążący wokół Didymosa, Dimorphos, jest celem DART.

Pod koniec 2022 roku statek kosmiczny będzie gotowy do autonomicznej nawigacji w kierunku Dimorphosa i zderzenia się z nim, gdy znajdzie się około 7 milionów mil od Ziemi. Naukowcy stojący za DART wybrali Dimorphos do testu, ponieważ jego orbita wokół Didymosa naśladuje potencjalnie groźne asteroidy krążące wokół Ziemi. Asteroidy są grawitacyjnie związane z naszą gwiazdą, co może wprowadzić je w kurs kolizyjny z Ziemią.

Nasa statek kosmiczny

Co ciekawe, orbita Dimorphosa nie jest związana z Ziemią czy Słońcem, ale z Didymosem. To sprawia, że jest to idealny poligon doświadczalny dla NASA. W ten sposób badacze mogą spróbować wbić DART w maleńką skałę i zobaczyć, jak zmienia to jej orbitę wokół jej większego towarzysza.

Z drugiej strony tak naprawdę naukowcy nie mają pojęcia, jaką asteroidę zobaczą. To stwarza niepewność, co dokładnie stanie się z Dimorphos. W rzeczywistości asteroida jest tak mała i ciemna, że inżynierowie misji DART mogą ją zobaczyć dopiero na godzinę przed uderzeniem sondy.

Źródło: theverge, cnet

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.